Reklama
środa, 13 maja 2026 03:14
Reklama
Reklama
Reklama

Trener mógł odpocząć. MKS z kolejnym zwycięstwem ZDJĘCIA

Piąte z rzędu zwycięstwo odnieśli szczypiorniści MKS-u Kalisz. W sobotę pokonali w Arenie ekipę "Akademików" z Białej Podlaskiej 27:21. Trener Bartłomiej Jaszka, który tym razem nie pojawił się na parkiecie, był zadowolony z wyniku. Co do gry swoich podopiecznych miał natomiast pewne zastrzeżenia.
Trener mógł odpocząć. MKS z kolejnym zwycięstwem ZDJĘCIA

W pojedynku z przedostatnim w tabeli zespołem wicelider z Kalisza był zdecydowanym faworytem. Nie zawiódł i wygrał pewnie, prowadząc od początku do końca. Już w 11. minucie odskoczył na 6:2 po rzucie Artura Bożka, a sześć minut później powiększył przewagę do pięciu goli (9:4), gdy bramkarza gości pokonał Krzysztof Misiejuk. Bezpieczny, kilkubramkowy dystans miejscowi utrzymali do ostatniej syreny. Czasami można było nawet odnieść wrażenie, że nie muszą się oni specjalnie silić, aby zgarnąć kolejny komplet punktów. Nie stronili też od efektownych prób wykończenia akcji, co z pewnością mogło podobać się licznie zgromadzonym w Arenie widzom. Może właśnie z tego powodu zdarzało się gospodarzom dokonywać w ofensywie mało trafnych wyborów, podnosząc w ten sposób ciśnienie swojemu szkoleniowcowi. - Jestem zadowolony z wyniku, ale z gry już nie do końca - mówił po spotkaniu Bartłomiej Jaszka. - Chłopacy nie zawsze realizowali założenia, które omówiliśmy sobie przed meczem. Zamiast korzystać z najprostszych rozwiązań, jakie stwarzała nam obrona rywali, niepotrzebnie komplikowaliśmy sobie sytuację. Braliśmy się za rzuty z trudnych pozycji albo nie kończyliśmy akcji. Częściej powinniśmy też grać jeden na jeden, a tego unikaliśmy - dodał grający trener MKS-u.

Z jednej strony szkoleniowiec zwracał uwagę na mankamenty w grze jego zawodników, ale z drugiej wiedział, że nawet przy mniejszym poziomie koncentracji kaliski zespół zwycięży w sposób niepodważalny. Świadczy o tym fakt, że tym razem ani na minutę nie pojawił się na parkiecie. Nie było po prostu takiej potrzeby. Zwłaszcza że w 49. minucie kaliszanie uciekli przeciwnikom na siedem bramek (22:15). - Oczywiście czuję głód grania i chętnie wchodzę na boisko, ale cieszę się, że to chłopacy mogli pograć dłużej i w pełni zapracować na to zwycięstwo. Kiedy pojawiam się na boisku to głównie po to, aby zawodnicy mogli przy okazji podpatrywać, jak zachowuję się w grze, wyciągnąć z tego wnioski, a potem robić to, co ja, a nawet lepiej niż ja. Lubię grać, ale w tym meczu chciałem, aby każdy z zawodników mógł przebywać na parkiecie jak najdłużej - wyjaśnia Bartłomiej Jaszka.

MKS zwyciężył 27:21, notując tym samym piąty kolejny  triumf. W tabeli grupy B pierwszej ligi nadal jest drugi, choć Olimpia Piekary Śląskie, aktualny lider, musiała się sporo napracować, aby pokonać na wyjeździe SPR Tarnów i obronić jednopunktową przewagę nad siódemką z Kalisza.

Michał Sobczak

***

MKS Kalisz - AZS AWF Biała Podlaska 27:21 (13:9)
Kary:
MKS - 10. min, AZS AWF - 8. min. Rzuty karne: MKS 2/5, AZS AWF 4/7. Sędziowali: Grzegorz Christ (Wrocław) oraz Tomasz Christ (Świdnica). Widzów: 400.
MKS: Jarosz, Marciniak - Adamski 7, Bałwas 5, Galewski 5, Bożek 4, Klopsteg 3, Misiejuk 3, Kobusiński, Książek, Mosiołek, Piosik, Rosiek.
AZS AWF: Adamczuk, Chmurski, Kozłowski - Warmijak 7, Ziółkowski 5, Jaszczuk 2, Kruchkou 2, Skuciński 2, Bekisz 1, Małecki 1, Stefaniec 1, Banaś, Kandora, Pezda, Rusin.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama