Reklama
sobota, 27 czerwca 2026 08:34
Reklama
Reklama
Reklama

Nie rozbiorą kostki brukowej, bo tym, którzy ją układali, może być przykro

Miała być zieleń zamiast betonowej pustyni. Trawa, krzewy i kwiaty zamiast kostki brukowej. Taka była wola kaliszan, którzy wybrali projekt „Zieleń wraca na pl. Św. Józefa” do realizacji. Po dwóch latach przeróżnych problemów stojących na drodze do wykonania zadania, pojawia się kolejny. Władze miasta nie zgadzają się na rozebranie kostki brukowej, bo ta była układana wiele lat temu przez kaliszan w czynie społecznym i jak tłumaczy naczelniczka Wydziału Inwestycji – chodzi o uszanowanie woli ówczesnych budowniczych placu. A co z wolą obecnych mieszkańców?
Nie rozbiorą kostki brukowej, bo tym, którzy ją układali, może być przykro

Ta jest jasna – kaliszanom bardzo spodobał się projekt utworzenia skweru reprezentacyjno-wypoczynkowego na placu św. Józefa. Zadanie było faworytem głosowania internetowego w Budżecie Obywatelskim Kalisza w 2015 roku. Pomysł zdobył  1042 głosy. Jednak nie zakwalifikował się do realizacji. Zdecydowały o tym szacunki kosztów wykonania wszystkich projektów, które uzyskały największą liczbę głosów. Ówczesny wiceprezydent Kalisza, Piotr Kościelny postanowił jednak mimo wszystko, że  zadanie będzie realizowane.  Na ten cel zarezerwowano blisko 500 tysięcy złotych.

Zielone plany

Plac św. Józefa dziś niestety jest mało przyjazny dla mieszkańców. Spora przestrzeń wybrukowana kostką, dwie ławki, mała liczba drzew. Pomysłodawcy projektu do budżetu obywatelskiego, m.in. Maciej Błachowicz, historyk i społecznik, chcą by plac stał się pełnym zieleni skwerem, gdzie kaliszanie i turyści chętnie by spacerowali i po prostu spędzaliby czas. Prace rozpoczęto od przeprowadzenia internetowych ankiet. Mieszkańcy zaznaczyli w nich, że na placu najchętniej widzieliby rabaty kwiatowe, klomby, drzewa, fontannę posadzkową, ławki, stojaki na rowery, a nawet stoliki do gry w szachy. Liczba miejsc parkingowych miała nie ulec zmianie. Do skweru miało prowadzić dodatkowe przejście dla pieszych, od Sanktuarium św. Józefa.

Aspekt psychologiczny kostki brukowej….

Pierwszy projekt zmian na placu założył …  wycinkę lub ewentualnie przesadzenie blisko 20-letnich lip, które zostały zasadzone na okoliczność przyjazdu papieża Jana Pawła II do Kalisza. Ta wiadomość wywołała ostry sprzeciw mieszkańców. Takie rozwiązanie miało na celu otworzenie tej przestrzeni, odsłonięcie zabytkowych budynków. W związku z dużymi oporami społeczeństwa miasto wycofało się z tego pomysłu.

Do tego doszedł problem finansowy. Projekt zakładał bowiem, że na realizację zadania potrzeba znacznie więcej niż 500 tysięcy złotych, bo blisko 2 mln zł. Miasto wstępnie zadeklarowało, że zadanie będzie wykonane zatem etapami. Teraz wnioskodawcy projektu, Maciej Błachowicz i Sylwia Antoszczyk, dowiedzieli się, że plac nie pokryje się zielenią, bo nawierzchnia z kostki brukowej musi zostać. Dlaczego? W piśmie do pomysłodawców zadania, Barbara Gmerek, wiceprezydent Kalisza informuje, że kostki nie można zdemontować, bo … nie jest ona własnością miasta. Kostka była położona przez mieszkańców w czynie społecznym, a to ma oznaczać, że miasto nie może nią rozporządzać. Innego zdania jest Dagmara Pokorska, naczelnik Wydziału Rozbudowy Miasta i Inwestycji – Nie chodzi o żaden kruczek prawny. Kostka należy do miasta, jest to teren miasta. Chodzi po prostu o takie przychylenie się do mieszkańców, którzy układali czy byli zaangażowani w powstanie tego placu wiele lat temu i jest to bardzie aspekt psychologiczny niż jakikolwiek kruczek prawny – wyjaśnia nam naczelniczka.

Dziwne, że miasto jest tak wrażliwe na wolę kaliszan z przeszłości, z którymi chyba teraz się nie konsultowano w tej sprawie, a głuche i piętrzące trudności dla współczesnych potrzeb mieszkańców.

Zieleń mobilna

I tak z pomysłu w pełni obywatelskiego, tworzy się urzędnicza wersja. Bo miasto proponuje wnioskodawcom „kompromis”.  Trzon zieleni, która miała powrócić na plac, ma tworzyć zieleń mobilna, czyli rośliny w donicach. Ze względu na gęstą infrastrukturę podziemną drzewa można nasadzić w jednym miejscu, za pomnikiem Jana Pawła II. Do tego jak tłumaczy miasto, na placu odbywa się wiele imprez okolicznościowych, co mogłoby doprowadzić do uszkodzenia zieleni.

Wizja miasta zakłada zatem kilka drzewek, ustawienie ławek, nowe oświetlenie i zieleń w donicach. Będzie to raczej marny powrót zieleni na plac. Termin wykonania dokumentacji projektowej zadania mija z końcem marca. Wnioskodawcy na taki finał realizacji ich pomysłu się nie zgadzają.

AG, fot. archiwum

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 26°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1021 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: NN Treść komentarza: Pogoda nie służy podróżowaniu, dlatego wymaga jeszcze większego skupienia na drodze. Największą bolączką na naszych drogach jest brawura i brak umiejętności, brak znajomości przepisów. Przykład z dnia dzisiejszego po godzinie 15-tej, podaję godzinę bo mam nadzieję, że może ten ktoś doczyta i wyciągnie wnioski , kierowca karetki z kaliskiego pogotowia nie używa prawego kierunkowskazu zjeżdżając z ronda HDK jadąc do szpitala od osiedla Dobrzec. Ponieważ jeżdżę tam często, często spotykam takich zawodowców, którzy nie wiedzą którego kierunkowskazu użyć przy zjeżdżaniu z ronda. Kiedyś kierowcami karetek byli zawodowcy, dziś strach się bać. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:32 Źródło komentarza: Karambol na krajówce. Zderzyły się dwie ciężarówki i dwa samochody osobowe Autor komentarza: Lajkonik Treść komentarza: Podobno zakład był zagrożony koleją CPK że za blisko tory będą. A teraz rozbudowa zakładu? Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:16 Źródło komentarza: Zakład lotniczy do rozbudowy. Inwestycja może ruszać Autor komentarza: pracownik Treść komentarza: Wcale nie jest tak, jak Pan pisze. PWK ma akurat dużo stanowisk biurowych i około-produkcyjnych. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:15 Źródło komentarza: Zakład lotniczy do rozbudowy. Inwestycja może ruszać Autor komentarza: Zły Treść komentarza: Jest 16.26 i nadal całkowicie zablokowana. W czasie wojny czołg sprawny spychał na pobocze czołg uszkodzony i jechał dalej. Tutaj dwa małe kląkry w rowie , dwa duże na pasie ruchu i 5 godzinę robią porządek. A dodać trzeba, że nie było poszkodowanych. Burdel w kierowaniu ruchem, a właściwie brak kierowania. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 16:31 Źródło komentarza: Karambol na krajówce. Zderzyły się dwie ciężarówki i dwa samochody osobowe
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama