Reklama
środa, 13 maja 2026 01:19
Reklama
Reklama
Reklama

„Teren prywatny” w Galerii ZDJĘCIA

Prace gdańskiej artystki, Katarzyny Józefowicz, prezentuje Galeria Sztuki im. Jana Tarasina w Kaliszu. Składa się na nią zaledwie pięć obiektów, ale niezwykle interesujących, nie tylko ze względu na swą wymowę, ale także sposób wykonania.
„Teren prywatny” w Galerii ZDJĘCIA

Józefowicz urodziła się w Lublinie, ale studiowała w Gdańsku na uczelni, na której w tej chwili wykłada. Studiowała wszelkie rzeźbiarskie techniki i swą wiedzą wciąż dzieli się ze studentami. Sama jednak, niemal tuż po studiach, w większej mierze stała się instalatorką, autorką prac wieloelementowych niż rzeźbiarką w tradycyjnym rozumieniu. Jej ulubionym materiałem stał się papier – czasami identyfikowalny, często jednak tak przetworzony, że zatracający swój pierwotny wygląd.

Przestrzeń kaliskiej galerii pozwoliła na pokazanie zaledwie pięciu jej prac. Najwięcej miejsca zajmuje „Dywan” – dzieło z cyklu, który w swoim czasie przyniósł jej spory rozgłos. To ogromna, horyzontalnie ułożona praca, przypominająca tytułowy dywan, ale stworzona z tysięcy wyciętych z gazet twarzy. Robi wielkie wrażenie i zmusza, by położyć się obok na podłodze i poobserwować, jak mieszają się papierowe portrety ludzi znanych i całkowicie anonimowych, uzmysławiając nam nadmiar obrazów, jaki przytłacza codziennie nas - mieszkańców globalnej wioski. Ale budzi „Dywan” także refleksje dotyczące ludzkiej masy pozbawionej indywidualności, myśli o pełzających tuż przy ziemi ludziach-roztoczach bądź generalnie o pozycji człowieka we wszechświecie, któremu wydaje się, że sięga gwiazd, a tak naprawdę... Z misternie wyciętych słów Józefowicz stworzyła „Obrus”, który wiedzie nas ku rozważaniom o ludzkiej komunikacji, a ze ściśle zlepionych w paski gazet swoisty blat okrągłego stołu, którego barwna spirala odnosi się do otaczającego nas medialnego szumu. W jednym  z górnych rogów galerii zobaczyć można fragment pracy „Miłość”, która przypomina pajęczynę ze słów, a wejście do głównej sali zamyka krata, która wygląda jakby była wykonana ze stali, a jest w rzeczywistości stworzona z kartonu. To „Teren prywatny” – praca, która dała tytuł całej ekspozycji. Katarzyna Józefowicz bacznie obserwuje rzeczywistość, komentuje ją, ale nie poprzez realizowane na gorąco artystyczne komunikaty, lecz poprzez tworzone - czasami przez bardzo długi czas – misterne struktury, konstrukcje, instalacje. Cierpliwość, z jaką tworzy swe wypowiedzi, nie tylko wzbudza szacunek dla pracowitości i konsekwencji, ale także dodaje jej pomysłom powagi i niepodważalnego znaczenia.

Wchodząc do Galerii Sztuki im. Jana Tarasina wkraczamy do – powołanej do życia przez dyrektor Joannę Dudek – Galerii Pulsar, która jest przestrzenią prezentacji jednego dzieła – jakiegoś istotnego fragmentu twórczości artysty szczególnie inspirującego. Odwiedzając wystawę Katarzyny Józefowicz można zatem zatrzymać się przy cyklu prac Stanisława Dróżdża „bez tytułu (człowiek, ludzie)”, który powstał w pierwszej połowie lat 70. Od odręcznych notatek, przez szkice, po zapisy na maszynie można przyjrzeć się intelektualnej transgresji litery-słowa-pojęcia-obrazu w ostateczny, przestrzenny, wymiar „pojęciokształtu”. Stanisław Dróżdż wykonanie obiektów zlecał różnym osobom, ale to właśnie notatki i szkice z archiwum zmarłego w 2009 roku artysty pozwalają odczuć fenomen jego koncepcji w najczystszej postaci.

Obie wystawy oglądać można do 8 kwietnia.

RK, fot. autor, Daria Torbiarczyk, Adrian Kempa


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 21 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama