Reklama
poniedziałek, 2 lutego 2026 05:08
Reklama
Reklama
Reklama

Wypadł z jadącego autobusu. 18-latek jest sparaliżowany. Rodzina walczy o sprawiedliwość

Opieka 24 godziny na dobę, intensywna rehabilitacja, walka o odzyskanie sprawności, o swoje marzenia i o sprawiedliwość. Życie Mateusza Herszela i jego bliskich zmienił tragiczny wypadek. Chłopak wypadł z jadącego autobusu. Jak do tego doszło? Kto zawinił? Rodzina Herszelów nie ma wątpliwości i domaga się ukarania winnego oraz odszkodowania, które przeznaczą na kosztowne leczenie jedynaka.
Wypadł z jadącego autobusu. 18-latek jest sparaliżowany. Rodzina walczy o sprawiedliwość

Był piątek, 24 czerwca 2016 roku, dzień zakończenia roku szkolnego. Około 12-ej 17-letni wówczas Mateusz, uczeń II LO, wracał autobusem PKS z Kalisza do domu w Jankowie Pierwszym w gminie Blizanów. Gdy już miał wysiadać, wydarzyła się rzecz, którą śledczy wyjaśniają do dziś. Chłopak wypadł z pojazdu, uderzając tyłem głowy o kant murowanej wiaty przystanku autobusowego. Mateusz w ciężkim stanie trafił na OIOM. Nadal nie rusza ani nogami ani dłońmi. Ma złamany kręgosłup, a lekarze nie potrafią określić czy Mateusz odzyska sprawność.

Gdyby drzwi były zamknięte…

Tuż po wypadku mediom przekazywano więcej hipotez niż faktów. Mówiono, że chłopak najprawdopodobniej stracił przytomność i dlatego wypadł z autobusu. Rozpatrywano czy kierowca otworzył drzwi za szybko czy może przez upał jechał z otwartymi drzwiami przez cały kurs czy otwierał je co jakiś czas. Policja szukała naocznych świadków zdarzenia. W autobusie w momencie wypadku przebywały jedynie trzy osoby: kierowca, Mateusz i jedna pasażerka. – Kobieta twierdzi, że nic nie widziała, choć siedziała na samym przodzie, tuż przy kierowcy – mówi Małgorzata Herszel, matka chłopaka.

Rodzice Mateusza nie mają wątpliwości co do przebiegu zdarzenia. Mateusz pamięta wypadek i powiedział bliskim, jak do niego doszło. - Mateusz siedział z tyłu autobusu. Kierowca jechał z otwartymi drzwiami. Jeszcze dwie minuty przed wypadkiem rozmawiałam z synem przez telefon. Miałam podjechać na przystanek i go odebrać. Mateusz wstał i zbliżał się do drzwi tuż przy kierowcy. Prawą ręką trzymał się barierki, a w lewej miał świadectwo i portfel. Kierowca, wjeżdżając na zatokę autobusową, skręcił w prawo, odbił w lewo i zahamował. Syn w tym momencie stracił równowagę, ten manewr musiał być na tyle gwałtowny, że Mateusza odwróciło i wypadł, uderzając tyłem głowy o mur przystanku – opowiada nam Małgorzata Herszel.

Kierowca autobusu miał zeznawać, że 18-latek wyskoczył z pojazdu w chwili zbliżania się do zatoki. Rodzice Mateusza w to nie wierzą. – Mateusz jest osobą rozważną. Nigdy nie zachowywał się w ryzykowny sposób. Nigdy nie popisywał się też przed kolegami. Potwierdzają to jego znajomi i nauczyciele – mówi matka chłopaka. W wersję o zasłabnięciu tuż przy drzwiach rodzice również nie wierzą. – Przecież rozmawiałam z nim na chwilę przed wypadkiem. Nie skarżył się na złe samopoczucie. Mówił, że za chwilę będzie. Mateusz uderzył tyłem głowy o kant przystanku. Gdy dotarłam na miejsce, mój syn leżał w kałuży krwi. Jestem pielęgniarką i takiej rany głowy jeszcze nie widziałam. Był półprzytomny – mówi nam Małgorzata Herszel.

Nastolatek natychmiast został zabrany do szpitala. Jego stan był ciężki. Mateusz nie oddychał samodzielnie, miał uraz głowy, sparaliżowane ręce i nogi. Doszło do złamania kręgosłupa. Przez niemal trzy miesiące lekarze walczyli o jego życie na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej kaliskiego szpitala.

Śledczy przeprowadzą eksperyment?

Prokuratura rozpatruje sprawę pod kątem spowodowania wypadku, w którego następstwie doszło do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu człowieka. Zasięgnięto opinii biegłego medycyny sądowej w celu określenia, jak doszło do obrażeń poszkodowanego. Niespodziewanie, 29 grudnia prokuratura umorzyła śledztwo. Tłumaczyła wówczas, że nie było podstaw, by komukolwiek postawić zarzuty. Decyzja o umorzeniu nie była prawomocna. Rodzice Mateusza od razu wystosowali do prokuratury swoje zażalenie na takie postanowienie. - Prokurator umorzył śledztwo chyba po to, by przed końcem roku poprawić statystyki. Po naszym zażaleniu śledczy przyznali, że potrzeba bardziej wnikliwej analizy całego zdarzenia – mówią rodzice Mateusza.

5 lutego wznowiono śledztwo. – Uwzględniono zażalenie rodziców oraz wyniki kontroli postępowania. Decyzja o umorzeniu śledztwa na pewno była przedwczesna. W naszej ocenie w tej sprawie należy się dokładnie przyjrzeć zabezpieczonemu tachografowi oraz rozważyć ewentualne przeprowadzenie eksperymentu, co do możliwości postrzegania przebiegu zdarzenia przez świadka tego zdarzenia  – mówi Cecylia Majchrzak, zastępca prokuratora okręgowego w Ostrowie Wielkopolskim.

Kierowca autobusu PKS został zwolniony niedługo po wypadku. – Dla mnie, ten pan, dopuszczając do takiego zdarzenia, naruszył podstawowe obowiązki pracownicze. Nie ma miejsca w naszej spółce dla kogoś, kto dopuszcza do takiego wypadku – mówi Mariusz Wdowczyk, prezes Kaliskiego Przedsiębiorstwa Transportowego.

Zbiórka na kosztowną rehabilitację

Mateusz obecnie przebywa w klinice rehabilitacyjnej w Bydgoszczy. - Jest ciężko, ale nie poddaję się i systematycznie ćwiczę, by jak najszybciej wrócić do jak najlepszej sprawności i kondycji i mieć zdrowie jak przed wypadkiem. Moje leczenie będzie wymagało bardzo długiej i kosztownej rehabilitacji – czytamy na profilu Mateusza na facebooku.

Witam. Piszę po dłuższej przerwie. Jak wiecie jestem po wypadku komunikacyjnym, który miał miejsce 24.06.2016 w zakończenie roku szkolnego. Nie mogłem wcześniej pisać, ponieważ 3 m-ce byłem na oddziale intensywnej opieki medycznej w Kaliszu, gdzie na początku lekarze walczyli o moje życie. Mój stan zdrowia kilka razy był pod dużym znakiem zapytania. Dopiero po upływie 2,5 m-ca od wypadku można było powiedzieć, że jest w miarę stabilny. Korzystając z okazji chciałbym na ręce Pani Kierownik Bożeny Cieślak złożyć podziękowania dla całego personelu oddziału OIOM w Kaliszu za szczególną opiekę. Podczas mojego pobytu w szpitalu poznałem wielu wartościowych ludzi, którzy wspierali mnie każdego dnia i dodawali sił, wiary i motywacji do dalszej walki o moje zdrowie. W czasie mojej choroby odbyły się festyny, z których dochód został przeznaczony na moje dalsze leczenie i rehabilitację. Pierwszy festyn odbył się 18.09.2016 przy restauracji Kristoff. Z tego tytułu chciałbym podziękować wszystkim pomysłodawcom i organizatorom: Księdzu Tomaszowi Strzeleckiemu, Annie i Krzysztofowi Chenczke, Agnieszce Domagała, mojej kochanej rodzinie, a nade wszystko kochanemu Wujkowi Donatowi za jego serce i zaangażowanie i za to, że był ze mną każdego dnia, Cioci Gosi, kuzynce Ani, wszystkim przyjaciołom, znajomym, mojej Wychowawczyni Pani Joannie Nowak i całej mojej klasie IIIe z II LO w Kaliszu, wszystkim sponsorom indywidualnym i firmom i tym, którzy nawet w drobny sposób przyczynili się do zorganizowania festynu. Podziękowanie kieruję też pod adresem zespołów muzycznych, orkiestr i kabaretów, które zadbały o część artystyczną. Pogoda trochę spłatała figla, ale ludzi dobrej woli nie zabrakło. Podziękowania chcę także przesłać na ręce Dyrektora szkoły w Jankowie Pierwszym Pana Kryspina Wolińskiego i dla całego grona pedagogicznego, a także rodziców, którzy zorganizowali festyn 24.09.2016. Obecnie od 21.09.2016 przebywam w specjalistycznej klinice rehabilitacji w Bydgoszczy. Jestem pod stałą i profesjonalną opieką lekarzy i rehabilitantów. Jest ciężko, ale nie poddaję się i systematycznie ćwiczę, by jak najszybciej wrócić do jak najlepszej sprawności i kondycji i mieć zdrowie jak przed wypadkiem. Moje leczenie będzie wymagało bardzo długiej i kosztownej rehabilitacji. Wszystkim ludziom dobrej woli serdecznie dziękuję za ofiarność i wielkie serce, prosząc o dalsze wsparcie na konto podane poniżej. Nr Konta: PKO Bank Polski SA 95 1020 2212 0000 5902 0374 5379 Z dopiskiem ‘’Darowizna dla Mateusza’’ "Kiedy pomagamy innym, pomagamy sobie, ponieważ wszelkie dobro, które dajemy, zatacza koło i wraca do nas" Flora Edwards Dołączam krótki film z mojej rehabilitacji.

Opublikowany przez Mateusz Herszel na 16 października 2016

18-latek nie rusza nogami, podnosi ręce, ale nie włada dłońmi. – Lekarze nie są w stanie określić czy doszło do przerwania rdzeniu kręgowego. Nikt nie może nam również obiecać czy nasz syn odzyska sprawność i w jakim stopniu – mówi Małgorzata Herszel.

Mateusz ma indywidualny tok nauczania. Zawsze mógł pochwalić się wysoką średnią ocen. Pasjonuje się astronomią i w tym kierunku chciałby się rozwijać. Jeszcze przed wypadkiem planował studia na Politechnice Wrocławskiej. Czy te marzenia uda się Mateuszowi zrealizować? To zależy również od nas. Koszty rehabilitacji i zabiegów, które są szansą na usprawnienie 18-latka,są olbrzymie. Rodzina nie jest w stanie sama ich pokryć. Dlatego liczy się każda złotówka. Mateusz jest podopiecznym Fundacji Orlen – Dar Serca. Ma utworzone tu subkonto dla darowizn. Chłopakowi można przekazać również 1% swojego podatku. Szczegóły znajdziecie na plakacie.

Mateusz i jego bliscy bardzo dziękują wszystkim osobom, które do tej pory w jakikolwiek sposób ich wsparli.

 

Agnieszka Gierz, fot. archiwum prywatne państwa Herszelów



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: -15°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: WieśniakTreść komentarza: Kiedyś mieszkając na wsi takie obrazki jak powyżej były u każdego gospodarza, to było normalne, że pies w budzie mieszka. Natomiast nie do pomyślenia było, żeby pies lub kot chodził po mieszkaniu, nie do pomyślenia, żeby kot chodził po kuchennym stole. Oraz skrajną patologią, ażeby spał z człowiekiem!!!Data dodania komentarza: 2.02.2026, 02:22Źródło komentarza: Ten zwierzak spędził 14 lat na łańcuchu. ,,Warunki są wystarczające''Autor komentarza: EleonoraTreść komentarza: Po pierwsze należałoby najpierw przywrócić oddziały które są zamknięte i zlikwidowane , brak personelu, co nowy Pan dyrektor sprowadzi swoich z Bytomia a później wielka nagroda pieniężna. Szpital ponoć zadłużony a tu wielka inwestycja w budowę nowego gmachu.Nic tylko ten szpital doprowadzą do bankructwa i pójdzie w prywatne ręce. Należałoby wymienić cały personel zaczynając od 3 piętra od Pań kadrowych, sekretarek aż po naczelną I jej zastępczynię.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 23:47Źródło komentarza: Dobudują go do OKRĄGLAKA. Inwestycja pochłonie 355 milionów! WIZUALIZACJEAutor komentarza: MargiTreść komentarza: Super żeby powstała jak najszybciej i nie była potrzebna nikomuData dodania komentarza: 1.02.2026, 22:44Źródło komentarza: Dobudują go do OKRĄGLAKA. Inwestycja pochłonie 355 milionów! WIZUALIZACJEAutor komentarza: czytelnikTreść komentarza: Wielu forumowiczów ma racje , czasami sie czuje , że Policja jest bezradna lub poprostu nie reaguje na doniesienia , a te zawsze można zweryfikowac - sprawdzić . Oto przykład : tyle razy było pisane o Żelazkowie jest ulica długa prosta tzw,, Kliny ,, miejscowi wiedza o co chodzi i równiez Policja jakby chciała to by wiedziała , jest tam 40km/h , jest gośc własciciel firmy co dojeżdza do tej firmy z bardzo dużymi predkościami kreci się cały czas w tą i z powrotem tylko śmiga , czy naprawde ma sie coś złego wydarzyć by Policja zareagowała? Dzieci chodza tam pieszo do szkoły , rowerzyści jeżdzą nie ma pobocza , a no gościa nie ma bata . Czy Policji juz brakuje nieoznakowanych radiowozów , że nie mogą gościa namierzyc , czy ma sie zdarzyć tragedia , mamy tylko nadzieję , ze przeczyta to jakiś kierownik sekcji , naczelnik i zareaguje. Dziękujemy.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 21:31Źródło komentarza: 4 ofiary śmiertelne. Czy na drogach Kalisza i powiatu jest bezpieczniej?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Lokal 40 m² do wynajęcia – Kalisz, ul. Niemojowskich. Gotowy pod biuro lub usługi! Lokal 40 m² do wynajęcia – Kalisz, ul. Niemojowskich. Gotowy pod biuro lub usługi! Oferuję do wynajęcia funkcjonalny lokal niemieszkalny o powierzchni 40 m², położony w 62 - 800 Kaliszu przy ulicy Niemojowskich. Lokal jest zadbany, wykończony w dobrym standardzie i gotowy do rozpoczęcia działalności gospodarczej od zaraz. Lokal składa się z przemyślanego układu pomieszczeń, zapewniającego komfort pracy: Przestronna sala główna: Jasne pomieszczenie z oświetleniem biurowym, które zapewnia doskonałe warunki do pracy. Na podłodze łatwe w utrzymaniu kafelki w ciepłym odcieniu. W pełni wyposażone zaplecze socjalne (kuchnia): Lokal posiada oddzielną kuchnię z meblami w zabudowie, zlewozmywakiem, płytą grzewczą, okapem oraz miejscem na mikrofalówkę. To duży atut dla komfortu pracowników.Wiatrołap/korytarz zabudowany dużą, pojemną szafą przesuwną oraz szafkami, co rozwiązuje problem przechowywania dokumentów, odzieży wierzchniej czy środków czystości. Łazienka z prysznicem: W pełni wykończona łazienka wyłożona glazurą, wyposażona w toaletę, umywalkę oraz kabinę prysznicową (co jest idealnym rozwiązaniem np. dla branży beauty, rehabilitacji czy masażu). STANDARD WYKOŃCZENIA: Podłogi: jednolite płytki gresowe w całym lokalu (łatwe czyszczenie). Ściany: gładzone, pomalowane na jasne kolory. Drzwi wewnętrzne: solidne, przeszklone. Drzwi wejściowe: tapicerowane, zapewniające wyciszenie i izolację termiczną. Dostęp do dużej liczby gniazdek elektrycznych (widoczne na zdjęciach w kuchni i pokojach). PRZEZNACZENIE: Dzięki układowi pomieszczeń i obecności pełnego węzła sanitarnego (prysznic) oraz kuchni, lokal świetnie sprawdzi się jako: Biuro (rachunkowe, ubezpieczenia, IT). Gabinet (kosmetyczny, masażu, terapii, logopedyczny). Punkt konsultacyjny lub szkoleniowy. Siedziba firmy. LOKALIZACJA: Kalisz, ul. Niemojowskich. Spokojna okolica z dobrym dojazdem. KOSZTY: Czynsz najmu: 1700 zł BRUTTO - faktura. Dodatkowe opłaty: według zużycia liczników + do wspólnoty. Szukasz gotowego miejsca na swój biznes bez konieczności przeprowadzania remontu? Ten lokal spełnia wszystkie wymogi sanitarne i socjalne. #LokalKalisz #BiuroKalisz #WynajemKalisz #GabinetKosmetycznyKalisz #NieruchomościKalisz #Lokal40m2 #BiuroDoWynajęcia #UsługiKalisz #NiemojowskichKalisz