Reklama
środa, 13 maja 2026 01:16
Reklama
Reklama
Reklama

Poprawia się stan Michalinki!

Michalinka Binek nabiera sił. Jej stan jest na tyle stabilny, że specjaliści zdecydowali na przeniesienie dziewczynki z intensywnej terapii na oddział kardiologii. Walka o życie i zdrowie Misi trwa już od kilku miesięcy, a to wiąże się ze sporymi kosztami. Dzielną wojowniczkę można wesprzeć, przekazując na jej leczenie 1% swojego podatku.
Poprawia się stan Michalinki!

W minioną środę, 8 lutego Michalinka Binek skończyła dwa miesiące. Nie była jeszcze nigdy na spacerze, a jej cały świat to klinika w Munster i czuli rodzice. Dziewczynka jest bardzo dzielna i ma ogromną wolę życia. W ostatnim tygodniu jej stan znacznie się poprawił. - Lekarze zdecydowali, że zrobiła bardzo duży postęp i może znaleźć się z powrotem na oddziale kardiologii! Witamy ponownie 18-ste piętro! (…)I mimo, że opieka piętro wyżej jest niesamowita, a panie pielęgniarki wkładają całe swoje serca, aby pobyt na "intensywnej terapii" nie kojarzył się dzieciom źle, to mamy nadzieję, że nie wrócimy tam podczas obecnego pobytu w Münster. Widzimy się na 19-stce dopiero za kilka miesięcy! Dziękujemy Wam nasi Kochani, bo to dzięki Wam Miśka jest teraz z nami, a my możemy patrzeć jak się uśmiecha, jak próbuje wkładać całe piąstki do buzi, a jednym spojrzeniem potrafi pokolorować cały świat, choćby był tylko w odcieniach szarości. Trzymajcie kciuki i zmówcie paciorek za tą dzielną 2-miesięczną Wojowniczkę! – napisali na facebooku rodzice Michalinki.

Dwa miesiące - trzy operacje i zabieg

Droga do stabilizacji stanu zdrowia Michalinki była długa i pełna dramatycznych zwrotów. Zaledwie tydzień po narodzinach dziewczynka przeszła pierwszą operację mającą skorygować wadę serca. Operacja się udała. Po kolejnych dwóch tygodniach maluszek musiał przejść zabieg cewnikowania serca. Wydolność malutkiego serduszka dziewczynki raz była dobra, by za chwilę bardzo się pogorszyć. 10 stycznia dziecko przeszło kolejną operację. Tuż po niej rodzice Misi przeżyli chwile grozy. - Pierwsza noc po operacji była dla Michalinki bardzo ciężka. Jej serduszko zaczynało coraz wolniej bić. Wymagała natychmiastowej interwencji lekarzy – pisali rodzice. Następna operacja odbyła się 23 stycznia. Wszystko poszło zgodnie z planem, a od tego czasu stan Misi się stabilizował.

Pomóż Misi w walce

Rodzice Michalinki, Aleksandra i Rafał Binek pochodzą z Rososzycy w powiecie ostrowskim. U dziewczynki, jeszcze w brzuchu mamy wykryto rzadką wadę serca: HLHS - niedorozwój lewej strony serca wraz z hipoplazją aorty. Po porodzie okazało się, że wada serca Michalinki jest jeszcze bardziej rzadka – na tyle, że nie została jeszcze nigdzie dokładnie opisana. Szansą na przeżycie i zdrowie dla maluszka był prof. Malec, który wraz z zespołem specjalistów leczy tego typu wady w niemieckiej klinice. Na poród, opiekę i pierwszy etap operacji korygującej wadę serca potrzeba było 350 tysięcy złotych. Olbrzymią kwotę pochodzącym z Rososzycy w powiecie ostrowskim państwu Binkom udało się uzbierać dzięki nagłośnieniu sprawy i setkom ludzi dobrej woli.

Na razie nie wiadomo, kiedy Binkowie będą mogli zabrać córeczkę do domu. Rodzice martwią się nie tylko o zdrowie córeczki, ale i o to czy starczy im pieniędzy na tak długotrwałe leczenie. Wspomóc ich można, przekazując 1% swojego podatku. Na profilu Serduszko Michalinki można wziąć udział w różnego rodzaju charytatywnych licytacjach.

AG, fot. Serduszko Michalinki/fb

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 21 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama