Reklama
środa, 13 maja 2026 01:22
Reklama
Reklama
Reklama

„Jesteśmy prawdziwym zespołem”

– Czułyśmy się dobrze ze sobą na boisku, cała drużyna zagrała świetnie – i te dziewczyny, które były na boisku, i te, który były w kwadracie. Wspierałyśmy się cały czas, czułyśmy, że damy radę. Jesteśmy prawdziwym zespołem – mówi Nikola Paluszczak, kapitan siatkarek VII LO SMS Amber, nowo koronowanych mistrzyń Wielkopolski juniorek.
„Jesteśmy prawdziwym zespołem”

Juniorki Ambera od kilku lat należą do ścisłej wielkopolskiej czołówki. Medale zdobywają regularnie, ale w bogatej kolekcji brakowało im tego z najcenniejszego kruszcu. Cel, do którego dążyły, zrealizowały w piątek. W hali Arena po raz pierwszy sięgnęły po mistrzowski tytuł, pozostawiając w pokonanym polu odwieczne rywalki z Piły i Poznania. – Myślę, że pierwsze dwa mecze zagrałyśmy bardzo dobrze. Przekroczyłyśmy w nich swoje granice. Ciężko trenowałyśmy, aby jak najlepiej przygotować się do tego turnieju. W ostatnim meczu troszeczkę nie wytrzymałyśmy psychicznie, bo dało się odczuć presję, ale na szczęście udało się, mamy mistrza i cieszymy się z tego bardzo – wspomina Nikola Paluszczak.

Bardzo ważny dla kaliszanek okazał się ich pierwszy mecz, w którym ograły głównego faworyta turnieju, jakim bez wątpienia był PTPS Piła. – To był chyba najważniejszy mecz i zarazem najcięższy dla nas, bo grałyśmy z faworytem i bardzo chciałyśmy zacząć turniej od zwycięstwa. Poziom był naprawdę wysoki, my zagrałyśmy najlepiej, jak potrafimy i w końcu mistrz jest nasz – mówi Katarzyna Drewniak, środkowa kaliskiej drużyny.

Siłą zespołu z Kalisza jest niewątpliwie zgrany kolektyw. – Czułyśmy się dobrze ze sobą na boisku, cała drużyna zagrała świetnie – i te dziewczyny, które były na boisku, i te, który były w kwadracie. Wspierałyśmy się cały czas, czułyśmy, że damy radę. Jesteśmy naprawdę prawdziwym zespołem – nie ukrywa kapitan kaliskich „złotek”.

Turniej w Arenie był dla najbardziej doświadczonych zawodniczek ostatnią szansą na wywalczenie juniorskiego złota. – Dla niektórych dziewczyn to ostatni rok w rozgrywkach młodzieżowych, dlatego bardzo zależało nam na tym, by jak najlepiej zakończyć ten etap. Robiłyśmy więc wszystko, by zagrać na więcej niż 100 procent i myślę, że to się udało – przyznaje Katarzyna Drewniak.

Kaliszanki zwyciężyły drużynowo, ale indywidualnie również zasłużyły na wyróżnienie. Najlepszą zawodniczką dwudniowych finałów została Maja Łysiak, najlepszą rozgrywającą Nikola Paluszczak, a najlepszą środkową Katarzyna Drewniak. Miano najlepszej siatkarki w drużynie z Kalisza otrzymała Paulina Borgiasz. Wszystkie nagrodzone zawodniczki trenują na co dzień w pierwszoligowej Calisii. – To na pewno jest dla nas cenne doświadczenie, ponieważ w pierwszej lidze są już mocne ciosy, a tutaj nie robi na nas już wrażenia, że ktoś mocno uderzy. Gramy i trenujemy z dużo starszymi dziewczynami i przez to nasz poziom ogrania rośnie. To doświadczenie pomaga w trudnych momentach na boisku, bo wiemy, że wtedy nie można się poddać, tylko trzeba mieć głowę cały czas wysoko i grać dalej – twierdzi Nikola Paluszczak.

Dla „Amberek” to nie koniec sezonu. Przed nimi jeszcze kilka wyzwań. Pod koniec lutego podopieczne Daniela Przybylskiego powalczą o półfinał mistrzostw Polski juniorek, a w międzyczasie czeka je rywalizacja w ramach siatkarskiej Licealiady i kolejne mecze w pierwszej lidze.

Michał Sobczak


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 21 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama