Reklama
środa, 13 maja 2026 02:29
Reklama
Reklama
Reklama

Roman Wiertelak nie wróci do wodociągów, choć sąd przywrócił go do pracy

Były prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Kaliszu, najpierw odwołany z tej funkcji, a później zwolniony dyscyplinarnie, nie wróci do spółki, choć tak nakazał sąd. Roman Wiertelak zdecydował się na zawarcie ugody z wodociągami. – Z firmą jestem już rozliczony – ucina temat.
Roman Wiertelak nie wróci do wodociągów, choć sąd przywrócił go do pracy

Roman Wiertelak przez prawie 25 lat kierował Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji w Kaliszu, a przez kilka ostatnich lat także Spółką Wodno – Ściekową „Prosna”. W lipcu ub2015 r. został niespodziewanie odwołany z funkcji prezesa wodociągów. Władze miasta stwierdziły, że nie dogadywały się z Wiertelakiem. – Od kilku miesięcy współpraca między PWiK a jednostkami miejskimi układała się, delikatnie mówiąc, zupełnie przeciętnie – uzasadniał wówczas Piotr Kościelny, wiceprezydent Kalisza.

Wiertelak, objęty już wówczas ochroną przedemerytalną, otrzymał stanowisko doradcy zarządu. Nie na długo – w listopadzie ub.r. został, równie niespodziewanie, zwolniony dyscyplinarnie, a wkrótce po tym odwołany z funkcji prezesa Spółki Wodno – Ściekowej „Prosna”. Firma uzasadniła to „działaniem na szkodę spółki” i „konfliktem interesów”. Roman Wiertelak zapowiedział walkę w sądzie.

We wrześniu ub.r. w Sądzie Pracy w Kaliszu zapadł wyrok w tej sprawie. - Sąd uznał, że zwolnienie dyscyplinarne było bezzasadne i nakazał spółce przywrócenie mnie do pracy, a także wypłatę utraconych zarobków w tym okresie – w sumie 103 tysięcy złotych -  mówił nam wówczas Roman Wiertelak. Strona pozwana miała uregulować koszty postępowania, a Roman Wiertelak miał wrócić na ostatnio zajmowane stanowisko, a więc doradcy zarządu PWiK.

Spółka złożyła apelację, ale do kolejnego procesu nie doszło. - Pod koniec roku zaproponowała mi ugodę, a ja ją podpisałem i jestem z firmą rozliczony – powiedział portalowi faktyklaiskie.pl Roman Wiertelak. W jakim zakresie i na jaka kwotę, nie chce jednak zdradzić. – Treść ugody jest poufna – tłumaczy.

Takie samo stanowisko zajmuje PWIK. Wiadomo jedynie, że Roman Wiertelak do pracy już nie wróci. - Zarząd PWiK Sp. z o.o. zawarł z p. Romanem Wiertelakiem – zatrudnionym w naszej Spółce na stanowisku Głównego Specjalisty - Doradcy Zarządu ugodę w sprawie rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron – odpowiada Dariusz Witoń, dyrektor ds. organizacyjno – prawnych.
- Każda ugoda wymaga wzajemnych ustępstw i jest jednocześnie kompromisem satysfakcjonującym obie strony.  Tak było również w tym przypadku. Zawierając ugodę strony zgodnie ustaliły, że jej warunki zostaną objęte klauzulą poufności.

MIK, fot. arch.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama