Reklama
środa, 13 maja 2026 01:52
Reklama
Reklama
Reklama

Stuletnia śluza odnaleziona pod sceną amfiteatru ZDJĘCIA

Fragment XIX-wiecznej śluzy, która służyła do regulowania poziomu wody w sadzawce odkopali archeolodzy w czasie prac w jarocińskim parku. Dzięki temu udało się potwierdzić, że przed laty w tym miejscu był staw. Ziemia przed archeologami odsłoniła też sporo fragmentów wczesnośredniowiecznych naczyń i kolejne miejsca pochówku. W miejscu, gdzie trwają prace niebawem powstanie nowy amfiteatr.
Stuletnia śluza odnaleziona pod sceną amfiteatru ZDJĘCIA

I w miejscu, gdzie stał stary amfiteatr. W grudniu badania archeologiczne objęły teren pod nasypem, na którym znajdowała się stara scena. A wiele lat temu, jak się okazało w czasie wykopalisk, także zbiornik wodny. – Staw został całkowicie zasypany gruzem i innymi odpadami, jednak po jego zachodniej stronie zachowało się drewniane urządzenie stawowe, służące do regulowania poziomu wody – informuje archeolog Dariusz Andrzejczak.

Śluza prawdopodobnie pochodzi z XIX lub z początku XX wieku. – Być może uda się przeprowadzić jej konserwację i stanie się  atrakcją tutejszego muzeum – dodaje archeolog Dariusz Andrzejczak.

Odkrycie ponad stuletniej konstrukcji pozwoliło potwierdzić informacje, że w okresie międzywojennym w tym miejscu znajdował się staw. Według Antoniego Karolczyka, mieszkańca Jarocina, hodowano w nim liny.  

W tym samym miejscu odkryto także metrową jamę, w której zachowało się kilkaset fragmentów naczyń ceramicznych z okresu średniowiecza. – Jama pierwotnie musiała być znacznie głębsza, ale jej górna część została zniszczona przy budowie amfiteatru - informuje Dariusz Andrzejczak i dodaje, że wiele ze znalezionych naczyń, które pochodzą z tego samego okresu co kościół św. Ducha, uda się zrekonstruować. Oprócz ceramiki w jamie znaleziono także fragmenty kości zwierzęcych i drobne zabytki metalowe. - Możliwe, że są to pozostałości po budowniczych kościoła – mówi archeolog.

Wcześniejsze prace w okolicy ruin świątyni pozwoliły odkryć 80 grobów, w których znajdowało się 90 szkieletów. - Najlepiej zachowaną częścią cmentarza jest ta najbliżej murów kościoła, ponieważ było tu najmniej ingerencji w warstwy ziemi. Były one zarezerwowane dla najlepszych. Im dalej od murów tym statut społeczny zmarłego był niższy – wyjaśnia Dariusz Andrzejczak. Groby częściowo wchodziły pod nasyp wokół amfiteatru.

W tej części odkryto też grób z pozostałościami tzw. dołków posłupowych, które pozwalały na wyeksponowanie mogiły. Jednak konstrukcja jest bardzo zniszczona. Zachowała się tylko przyziemna część grobu. W jego pobliżu archeolodzy odkryli luźne kości. Prawdopodobnie miejsc pochówku, które nie przetrwały do naszych czasów było więcej. 

Prace wykopaliskowe w parku, prowadzone na zlecenie Muzeum Regionalnego w Jarocinie, mają charakter systematycznych badań szerokopłaszczyznowych. Są prowadzone pod ścisłym nadzorem Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Poznaniu.

AW, UM w Jarocinie, zdjęcia Dariusz Andrzejczak


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama