Reklama
środa, 13 maja 2026 03:05
Reklama
Reklama
Reklama

Pies dwie godziny spędził zamknięty w aucie. „Zwierząt nie zabija tylko upał, mróz też je zabija”

To nie nasz problem, to nie nasza sprawa – takie słowa miała usłyszeć kaliszanka, która jak twierdzi informowała policję i straż miejską o psie zamkniętym od dwóch godzin w samochodzie, na mrozie. Służby zaprzeczają, jakoby dostały takie zgłoszenie. Ostatecznie zareagowało stowarzyszenie Help Animals, które znalazło właścicielkę zmarzniętego czworonoga.
Pies dwie godziny spędził zamknięty w aucie. „Zwierząt nie zabija tylko upał, mróz też je zabija”

Sprawę opisuje na swoim fanpage’u właśnie Stowarzyszenie Help Animals:

 „To nie nasz problem”, „To nie nasza sprawa” aż koniec końców „Proszę dzwonić do Help Animals”.... Taką formę pomocy około godz. 23:15 otrzymała kaliszanka, która zauważyła marznącego psa, trzymanego ponad dwie godziny w aucie pod kaliskim szpitalem... Nie rozumiemy za bardzo sytuacji... Latem reagujemy? a.. zimą już nie „Wasza” sprawa ? Duży minus za brak jakiejkolwiek reakcji dla Policji, Straży Miejskiej i kaliskiego Schroniska dla zwierząt...” – czytamy na stronie organizacji (pisownia oryginalna).

Wszystko działo się we wtorek późnym wieczorem. Kaliszanka, która odwiedziła kaliski szpital zauważyła zamkniętego w pojeździe psa. Po dwóch godzinach, kiedy wyszła z budynku zwierzę dalej tam było. – Miała szczęście, że znała jedną od nas z dziewczyn, która jest jej koleżanką i zadzwoniła, bo nie wiedziała co robić. Koleżanka ją poinstruowała, żeby zadzwoniła na policję  i na straż miejską. Obydwie te instytucje odmówiły – relacjonuje Anna Małecka z Kaliskiego Stowarzyszenia Pomocy dla Zwierząt Help Animals. Z kolei schornisko skierowało kaliszankę do Help Animals. Kobieta nie mogąc spokojnie usiedzieć w domu, wróciła z powrotem na parking i stamtąd przyjmowała kolejne instrukcje.  - Wtedy ja zadzwoniłam na izbę przyjęć i tam pani odbierająca bardzo fajnie zareagowała, poprosiła, żeby ta kobieta weszła do środka i razem poszukają tego właściciela – dodaje Małecka. Udało się znaleźć kobietę, która razem z psem odjechała sprzed szpitala.

Anna Małecka podkreśla, że nie chce jej źle oceniać. – Fakt, że stała pod szpitalem ją usprawiedliwia. Nie wiemy, co się stało, może nagła sytuacja. Sądzimy, że w tym ferworze może właściciele nie mieli wyjścia, może nie pomyśleli – mówi. Nie potrafi jednak zrozumieć zachowania służb. - Szkoda tylko, że instytucje, które są powołane do tego aby pomagać obywatelom w różnych trudnych sytuacjach, po prostu ich lekceważą, nie mówiąc już o życiu stworzenia – komentują to animalsi.

Zarówno policja jak Straż Miejska Kalisza zaprzeczają, by w ogóle otrzymały takie zgłoszenie. – Gdyby psu coś zagrażało, na pewno byśmy zareagowali. W takim dniu nie było takiego zgłoszenia – mówi Dariusz Hybś, komendant straży miejskiej.

Izabela Małecka podkreśla, że sprawę nagłośniono na facebooku, by uczulić także mieszkańców na tego typu sytuacje. – Trzeba uświadomić ludziom, że pies po kilku godzinach na mrozie jest tak samo bezbronny. Zwierząt nie zabija tylko upał, mróz też je zabija – dodaje.

MIK, fot. Help Animals  


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama