Reklama
niedziela, 1 listopada 2026 15:19
Reklama
Reklama

Paciorkowce Lidii Głazik

Kilkanaście nowych rzeźb kaliskiej artystki, Lidii Głazik, prezentuje Ośrodek Kultury Plastycznej „Wieża Ciśnień”. Choć wyrosły one z inspiracji organicznymi formami, których nie można dostrzec gołym okiem, to jednak są rzeźbiarskimi kompozycjami o rozmiarach sięgających dwóch metrów. Jednak nie o powiększenie tego, co niewidoczne, tutaj chodzi…
Paciorkowce Lidii Głazik

Od samego początku swej artystycznej aktywności Lidia Głazik spoglądała na świat jakby przez gigantyczne szkło powiększające. Jej pierwsze rzeźby plenerowe wyrosły przecież z zapatrzenia w maleńką formę przyprawy korzennej – goździka. Wkraczając w nurt rzeźby organicznej od samego początku szukała jednak w naturze nie gotowych rozwiązań, lecz podniety do tworzenia form, które – owszem – w jakiś sposób przypominają to, co organiczne, ale jednak stają się obiektami całkowicie autonomicznymi. Od kilku lat jej wyobraźnia skoncentrowana jest na rozbudowywaniu cyklu „Paciorkowce”, który do tej pory – i to bardzo fragmentarycznie - dane nam było oglądać jedynie poprzez pomniejszone, rysunkowe i rzeźbiarskie, projekty. Wystawa w Wieży Ciśnień jest zatem pierwszą okazją, aby stanąć oko w oko z nowymi, zrealizowanymi zgodnie z założeniami projektów, rzeźbami Lidii Głazik. „Paciorkowce” to kompozycje, w których na delikatne metalowe konstrukcje artystka nanizała rozmaite, niewielkie formy kuliste, przypominające – zależnie od skojarzeń – korale, paciorki różańca, krople deszczu czy łzy. Są one ażurowe, lekkie, delikatne, choć dochodzą do wysokości 200 centymetrów. Są w sensie interpretacyjnym urokliwie zawieszone między organicznością a poetyckością. Z jednej strony czuje się w nich spójność ze światem natury, z drugiej – trudno oprzeć się wrażeniu wkraczania w pełen liryzmu i magii świat wykreowany przez artystkę.

W „Paciorkowcach” Głazik po raz pierwszy sięgnęła po konstrukcje metalowe, ale w ich obrębie – w sensie technologicznym - kontynuuje swoje doświadczenia z żywicami epoksydowymi, którymi zainteresował ją jej mistrz profesor Andrzej Jocz. W tej chwili, równolegle, pewnie dzięki współpracy z prof. Marią Podkarbi-Hebisz, rozwija również swe doświadczenia z ceramiką. Ich efektem jest kilka prac bardziej strukturalnych, geometrycznych. Wszystkie rzeźby poprzedzają projekty, ale materiał, z którego są wykonywane, wpływa jednak na proces twórczy. Sama artystka przyznaje, że prace ceramiczne wymagają ogromnej konsekwencji i precyzji od samego początku, natomiast żywiczne – pozwalają na drobne zmiany do ostatniego momentu. Rzeźby ceramiczne prezentowane są na pierwszym piętrze, natomiast „Paciorkowce” – na drugim. Obie ekspozycje składają się na pełny portret twórczej osobowości dr Lidii Głazik. Artystka to rodowita ostrowianka, która od czasu studiów swe losy związała z Kaliszem. W tej chwili jest adiunktem w Pracowni Rzeźby na Wydziale Pedagogiczno-Artystycznym UAM, a najnowsza wystawa, którą w OKP Wieża Ciśnień oglądać można do 20 stycznia,  jest jednym z etapów jej przewodu habilitacyjnego.

R. Kuciński, zdj. Mariusz Hertmann


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama

Temperatura: 9°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1031 hPa
Wiatr: 8 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Szanowna Redakcjo, oto kilka przykładów: Cytat nr 1, napisał Ignac - Napisze tak, to jest tak jak prawnicy biorą się za rządzenie krajem! Zawsze hak przy władzy jest PO i jej koalicjancji to w Polsce jest zamordyzm. Dość kreatur z koalicji 13 grudnia. – Tak, to jest rzeczowa opinia. Cytat nr 2, napisał Prezydent - Dokładnie to napisałeś.Ale thebile nie zrozumieją.Wladza mu się kończy.Dziadek nie powinien krajem rządzić,go ciężko zrozumieć.Wsyscy w tym rządzie na białym są jak Michal.Interesy Niemiec i UA,a kraj nasz zadluzony - Tak, to też jest myśl świetlista. Cytat nr 3, napisał T - Tuskowi kończy się władza i chce przepchnąć jak najwięcej zleceń unii w tym euro ,imigrantow i wywieźć nasze złoto to skarbca unii. Mamy póki co bezpieczny kraj ,swoją walutę i swoje zdanie ale Tusk dąży do tego żebyśmy byli kolonią niemiecką. – Jakie to szczere, prawda? Szanowna Redakcjo, ośmielam się zauważyć, że w dniu 29-10-2026 o godzinie 10.42, do artykułu pod tytułem „Na groby w futerku czy lekkiej kurtce? Prognozy na Wszystkich Świętych mogą zaskoczyć”, popełniłem dykteryjkę odnośnie POLACKICH zachowań w powiązaniu z dzisiejszym świętowaniem. Czyli zgodnie z obowiązującą linią partii, trzeba to wyciąć. Wróć, linią tego PERIODYKU. Takie to są FAKTY KALISKIE, czysta gomułkowszczyzna. A Ty Szanowny „efciu”, jak się teraz czujesz w takiej postkomunie, chyba się cieszysz, że jest zgodnie z Twemi notatkami po kursach cenzorskich z czasów towarzysza Wiesława? Ponoć minionych. Hi! Hi! Hi! Hi! Żegnam. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 13:32 Źródło komentarza: Pełna gotowość policji. Zagrożenia „sabotażu i dywersji” czy pacyfikacja tłumu? Autor komentarza: I don't eat junkfood Treść komentarza: 60 groszy brutto (słownie: sześćdziesiąt) powyżej minimum.....mają rozmach Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:39 Źródło komentarza: Wszystko prawie gotowe. Wkrótce OTWARCIE nowego fast foodu Autor komentarza: kibic KKS Treść komentarza: Warunki pracy i płacy takie, że prawie upadłem na podłogę - ze śmiechu! 32 zł/h brutto i to na podstawie umowy zlecenie (bez urlopu i płatnego chorobowego) to rewelacja! Konkurencja dla Dino? Ha ha ha ha ! Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:38 Źródło komentarza: Wszystko prawie gotowe. Wkrótce OTWARCIE nowego fast foodu Autor komentarza: Koźminek ... Treść komentarza: ... rządzi się swoimi prawami o ruchu drogowym. Nikt nie patrzy na nic. Piesi ładują się wprost pod koła. Kątem oka nie zerkają, czy coś nadjeżdża. I to wszystko pod oknami posterunku. Choć nie wiem jak było akurat w tym przypadku. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 08:38 Źródło komentarza: Zagadkowa śmierć w powiecie. Monitoring odkryje prawdę?
Reklama
Reklama
Reklama