Reklama
sobota, 27 czerwca 2026 08:36
Reklama
Reklama
Reklama

Tiry zniszczyły im dom? ZDJĘCIA I WIDEO

Ściany z kilkucentymetrowymi szczelinami, wilgoć, pęknięcia na tynku zewnętrznym i wewnętrznym. Przedwojenna willa przy ul. Łódzkiej popada w ruinę. To wina silnych drgań i wstrząsów powodowanych przez tiry wjeżdżające w dziury i koleiny? Czy właścicieli, którzy, zdaniem sądu, mieli nie dbać o stan techniczny domu? Przez lata toczenia wojen z miastem, państwo Kuczyńscy doczekali się modernizacji ulicy Łódzkiej. Nie spodziewali się jednak, że firma remontowa pozostawi im kolejny problem.
Tiry zniszczyły im dom? ZDJĘCIA I WIDEO

Ulica Łódzka 20 - naprzeciwko stadionu miejskiego. To tu od 1938 roku, czyli od 78 lat, stoi wielorodzinny budynek. Należy dodać „jeszcze stoi”, bo stan techniczny willi jest fatalny.- Budynek popękał w wielu miejscach. Popękały ściany nośne, pękły nawet fundamenty. W efekcie czego przednia część budynku pochyliła się w przód – mówi Julian Kuczyński, współwłaściciel budynku.

Zdaniem właścicieli stan domu zaczął się znacznie pogarszać około 20-u lat temu, gdy na ulicy Łódzkiej nasilił się ruch ciężkich pojazdów. - Pojawiły się nierówności spowodowane przeciążeniem tej jezdni. Nie była ona dostosowana do tak intensywnego ruchu, a gdy pojawiły się nierówności, tiry zaczęły w nie wjeżdżać i zaczęły powstawać wstrząsy przenoszące się po ziemi na nasz budynek – uważa Julian Kuczyński.

Wpływ na zniszczenia 40% czy 5%? Dwie różne opinie

Blisko 10 lat temu państwo Kuczyńscy wystąpili do Zarządu Dróg Miejskich o wymianę nawierzchni pasa ruchu położonego przed ich domem. ZDM nie przychylił się do tej prośby, wskazując, że po wizji lokalnej i opinii rzeczoznawcy budowlanego wstrząsy od ruchu samochodowego nie wpływają na pęknięcia budynku. Kuczyńscy weszli zatem na drogę sądową. Na wniosek miasta sporządzono dokładną ekspertyzę techniczną. Stwierdzono w niej, że pęknięcia w 55% wynikają z zaniedbań remontowych budynku, a w 40% z wibracji przenoszonych z drogi komunikacyjnej.  Zalecono zamontowanie wokół budynku ciągów stalowych i ustalono, że połowę kosztów tych prac pokryje miasto. Wówczas państwa Kuczyńskich nie było stać na rozpoczęcie tych prac i z ugody nic nie wyszło. Właściciele jednak postanowili nie odpuszczać i w drodze sądowej domagali się naprawienia szkód w ich budynku, remontu Łódzkiej i ekranu wygłuszającego wibracje. Później zamienili te żądania na 200 tysięcy zł odszkodowania. Opinia biegłego sądowego była jednak dla właścicieli wilii niekorzystna. - „W przypadku budynku powódki, który od kilkudziesięciu lat nie był remontowany, oddziaływanie drgań generowanych przez ruch uliczny wpłynęło na jego aktualny stan najwyżej w 5%. Przy czym gdyby budynek był utrzymywany w należytym stanie technicznym, wpływ owych drgań byłby wręcz pomijalny” – czytamy w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego w Kaliszu z 2013 roku. Kuczyńscy przegrali sprawy w sądzie I i II instancji.

Matka Juliana, pomimo trudnej sytuacji finansowej, została dodatkowo obciążona ponad 3 tysiącami złotych kosztów postępowania sądowego, a dokładnie zwrotu wynagrodzenia radcy prawnego ZDM, który reprezentował miasto w sporze. Mimo wielu próśb i zażaleń nie umorzono jej tej kwoty.

Powstaje pytanie? Czy sąsiedzi państwa Kuczyńskich mają podobne problemy? - Te drgania przenoszą się na budynek, a ten osuwa się.  Ja na bieżąco wykonywałem prace, które minimalizowały wpływ wstrząsów. Mimo wszystko w jednym narożniku widać, że budynek lekko się osuwa – mówi nam sąsiad państwa Kuczyńskich.

Domy sąsiadów są o wiele młodsze, otynkowane, z nową stolarką okienną. Kuczyńscy po przegranych sprawach zabezpieczyli konstrukcję budynku tzw. opaską stalową. W tym czasie wykonano w końcu remont jezdni.

Fuszerka z zaworem

Wydawać by się mogło, że drgania ustaną, ale pojawiło się ich nowe źródło – zawór wody znajdujący się w pasie ruchu. Zawór nie był równy z poziomem jezdni, przez co tiry wjeżdżając w niego, powodowały drgania. Na wniosek Juliana Kuczyńskiego konstrukcję poprawiono, ale bardzo nieudolnie. - Wykonawca drogi poprawił to uszkodzenie, ale zrobił to niechlujnie, ponieważ miejsce tej naprawy nie zostało w żaden sposób zabezpieczone i tuż po odjechaniu ekipy remontowej nadjechał tir, który wcisnął ten zawór w świeży jeszcze beton – wyjaśnia Kuczyński.

Kolejnej poprawki Julian Kuczyński, pomimo pisemnych próśb, nie mógł się doczekać miesiącami. Po naszym zainteresowaniu się sprawą, w ten weekend wykonano korektę.- Faktycznie zawór uległ nieznacznemu obniżeniu w stosunku do nawierzchni jezdni. Wykonawca został drugi raz wezwany do ponownej przebudowy tego zaworu, tak by był on równy z poziomem nawierzchni. Dziś mogę powiedzieć, że ten zawór jest poprawiony i jest osadzony na właściwiej wysokości, w sposób, który nie będzie oddziaływał na sąsiadujący teren – zapewnia Krzysztof Gałka, p.o. dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji.

Dom z artystyczną duszą

Julian Kuczyński mieszka w Poznaniu, gdzie studiował i teraz pracuje. Tu też sprowadził swoją 92-letnią babcię, Mirosławę Kuczyńską, pianistkę, która wychowała sporo muzycznych talentów, pracując jako nauczycielka w kaliskiej szkole muzycznej. - Moja babcia była bardzo blisko zaprzyjaźniona z państwem Kościelniaków. Często spotykali się tutaj, u nas w domu. Wiem z rodzinnych opowieści, że zarówno przed wojną jak i po wojnie w tym domu spotykała się śmietanka towarzyska Kalisza – opowiada Julian Kuczyński. 

Krajową 12-ką na trasie Kalisz-Opatówek na dobę przejeżdża ponad 16 tysięcy pojazdów.

AG, fot. autor, wideo: Magazyn Miejski


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 26°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1021 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: NN Treść komentarza: Pogoda nie służy podróżowaniu, dlatego wymaga jeszcze większego skupienia na drodze. Największą bolączką na naszych drogach jest brawura i brak umiejętności, brak znajomości przepisów. Przykład z dnia dzisiejszego po godzinie 15-tej, podaję godzinę bo mam nadzieję, że może ten ktoś doczyta i wyciągnie wnioski , kierowca karetki z kaliskiego pogotowia nie używa prawego kierunkowskazu zjeżdżając z ronda HDK jadąc do szpitala od osiedla Dobrzec. Ponieważ jeżdżę tam często, często spotykam takich zawodowców, którzy nie wiedzą którego kierunkowskazu użyć przy zjeżdżaniu z ronda. Kiedyś kierowcami karetek byli zawodowcy, dziś strach się bać. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:32 Źródło komentarza: Karambol na krajówce. Zderzyły się dwie ciężarówki i dwa samochody osobowe Autor komentarza: Lajkonik Treść komentarza: Podobno zakład był zagrożony koleją CPK że za blisko tory będą. A teraz rozbudowa zakładu? Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:16 Źródło komentarza: Zakład lotniczy do rozbudowy. Inwestycja może ruszać Autor komentarza: pracownik Treść komentarza: Wcale nie jest tak, jak Pan pisze. PWK ma akurat dużo stanowisk biurowych i około-produkcyjnych. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:15 Źródło komentarza: Zakład lotniczy do rozbudowy. Inwestycja może ruszać Autor komentarza: Zły Treść komentarza: Jest 16.26 i nadal całkowicie zablokowana. W czasie wojny czołg sprawny spychał na pobocze czołg uszkodzony i jechał dalej. Tutaj dwa małe kląkry w rowie , dwa duże na pasie ruchu i 5 godzinę robią porządek. A dodać trzeba, że nie było poszkodowanych. Burdel w kierowaniu ruchem, a właściwie brak kierowania. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 16:31 Źródło komentarza: Karambol na krajówce. Zderzyły się dwie ciężarówki i dwa samochody osobowe
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama