Reklama
środa, 13 maja 2026 01:58
Reklama
Reklama
Reklama

Sztuka Kutery w galerii i na ulicach ZDJĘCIA

Anna Kutera to jedno z najbardziej znaczących nazwisk w polskiej sztuce nowoczesnej. Artystka od lat zajmuje się sztuką multimedialną i performancem. Galeria Tarasina pokazuje jej instalację zatytułowaną „Wskroś”, a w ramach cyklu „Postój ze sztuką” na kilku przystankach autobusowych w Kaliszu pojawiły się jej słynne prace pt. „Fryzury”. Wernisaż w czwartek, 20 października, o godz. 19.00.
Sztuka Kutery w galerii i na ulicach ZDJĘCIA

Anna Kutera od wielu lat w swych pracach bada nasz świat zdominowany przez media. Zauważa, piętnuje, ostrzega, że sami pozwalamy zalać się morzem informacji i przytłoczyć kolażem obrazów, zyskując fałszywe przeświadczenie, że wiemy, co się dzieje, że obdarzamy nasze życie istotną refleksją. Instalacja „Wskroś”, którą premierowo można oglądać w Galerii Tarasina, jest właśnie taką artystyczną synekdochą świata, w którym dojmującą rolę odgrywa komunikat - informacja, której sens w ogóle do nas nie dociera. „To nie jest krytyka, raczej próba zweryfikowania informacji, które do nas docierają i możliwości wyłapania manipulacji czy indoktrynacji. To jest to coś, czego obawiamy się najbardziej, że za chwilę przestaniemy myśleć własnym rozumkiem” – komentuje sama Kutera. „Niech to będzie chłopski rozum, ale niech będzie własny, żebyśmy potrafili rozróżnić prawdę od manipulacji”.

Oprócz instalacji „Wskroś” na wystawie można obejrzeć trzy filmy Anny Kutery – „Dialog” z 1974 roku, „Post” z 2010 oraz najnowszy - „Tytanomachia”. To dla odwiedzających galerię szansa dostrzeżenia, że artystka zajmująca się naszą współczesnością i wykorzystująca do tego nowoczesne formy przekazu od ponad czterech dekad wciąż trzyma rękę na pulsie. „Zajmuje się przede wszystkim mass mediami, zajmuje się gazetami” – mówi Anna Batko, kurator wystawy. „Chociaż jest to działalność bardzo mocno wchodząca w postmodernizm, to równie dobrze mogłaby to być działalność postinternetowa”.

Galeria Tarasina serwuje nam „podwójne uderzenie”, bowiem twórczość Anny Kutery zagościła nie tylko w przestrzeni galerii przy placu św. Józefa, ale także na ulicach Kalisza. W ramach cyklu „Postój ze sztuką” na kilku autobusowych przystankach prezentowane są jej głośne – wciąż aktualne w swej wymowie - prace z końca lat 70. zatytułowane „Fryzury”, które były protestem przeciwko ograniczaniu artystów, ale można je również odczytywać jako ostrzeżenie przed nachalnym narzucaniem wzorców osobowościowych na przykład ze strony mediów.„Dziewczyny, zwłaszcza młode, ulegają  pasji oglądania żurnali mód i tam szukają inspiracji do wykreowania siebie samej, swego wizerunku” – mówi Anna Kutera. „Jest to z jednej strony bardzo ciekawe, bardzo ważne, żeby szukać, żeby odnajdować swoją tożsamość, ale jednocześnie jest to sygnał ostrzegawczy: Uwaga, to może być przesada. Możemy przekroczyć próg własnego ja”.

Instalację „Wskroś” oglądać można w Galerii Tarasina przez miesiąc. Tuż przed zakończeniem jej prezentacji, dokładnie 25 listopada o godzinie 12.00, odbędzie się także autorskie spotkanie z Anną Kuterą poświęcone jej artystycznym manifestom i sztuce kontekstualnej.

R. Kuciński, fot. autor, org.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama