Reklama
niedziela, 27 września 2026 16:34
Reklama
Reklama
Reklama

„Ptolemeusz” znów rekordowy DUŻO ZDJĘĆ i WYNIKI

Aż 1076 uczestników ukończyło bieg główny w ramach 36. Międzynarodowego Biegu Ulicznego Ptolemeusza. Do rywalizacji przystąpiło w sumie 1131 osób. To najwyższa frekwencja w historii imprezy. Najszybciej 10-kilometrową trasę ulicami Kalisza pokonał Artur Kozłowski, dla którego to już piąty triumf w sztandarowym kaliskim biegu.
„Ptolemeusz” znów rekordowy DUŻO ZDJĘĆ i WYNIKI

W największej imprezie biegowej w Kaliszu jak zwykle nie zabrakło wytrawnych biegaczy, jak i osób, dla których rekreacyjne truchtanie jest idealną formą aktywnego wypoczynku. Z 10-kilometrową trasą biegu głównego, wiodącą ulicami Kalisza, ze startem i metą przy teatrze, zmierzyło się w tym roku 1131 uczestników. To nowy frekwencyjny rekord „Ptolemeusza”. – Jest to bardzo ciężki bieg. Rozmawiałem z paroma osobami, które miały całkiem niezłe wyniki, a które starały się zrobić rekordy życiowe i wszyscy mówili, że po pierwszym okrążeniu odłożyli to do jakiegoś kolejnego biegu albo w Ostrowie, albo w Kole, bo tam są łatwe, proste trasy. W Kaliszu jest wymagająca, ale za to bardzo fajna i w kilku miejscach zawsze jest sporo kibiców, , którzy krzyczą, klaszczą i dopingują. Myślę, że to jest najważniejsze dla biegacza, kiedy czuje, zę ktoś docenia jego wysiłek – mówi nam Mariusz Kurzajczyk, dyrektor sportowy zawodów.

Na czele biegu głównego długo utrzymywała się skromna grupa trzech biegaczy. Wśród nich był Artur Kozłowski z Sieradza. I właśnie olimpijczyk z Rio został bohaterem zmagań, odrywając się od współtowarzyszy ucieczki na ostatnich 500 metrach. Na linię mety wbiegł w czasie 30 minut i 31 sekund. W ten sposób zanotował swój piąty triumf w kaliskiej imprezie.

W gronie pań zwyciężyła Ukrainka Valentina Kiliarska. Klasyfikację na najlepszą kaliszankę i najlepszego kaliszanina wygrali odpowiednio Anna Przyjazna i Rafał Mrowiński. Oboje są podopiecznymi Pawła Wiśniewskiego z UKS 12 Kalisz i zazwyczaj biegają na krótszych dystansach. Tym razem z powodzeniem, choć nie bez przeszkód, zmierzyli się z dłuższą trasą. – Do półmetku wszystko szło ok. Niestety zaraz po piątym kilometrze złapała mnie straszna kolka, przez półtorej minuty leżałem, podpierał się o płot. Dopiero potem kontynuowałem bieg. Wyglądało to dramatycznie w pewnym momencie. Dobrze jednak, że udało mi się podnieść i ukończyć zawody. Czas absolutnie mnie nie zadowala, ale cieszę się, że zostałem najlepszym kaliszaninem – opowiadał nam po biegu Rafał Mrowiński.

Wzorem lat ubiegłych prowadzone były też klasyfikacje dodatkowe – służb mundurowych (policji, straży miejskiej, służby więziennej) oraz KTS Supermaraton. Tę ostatnią, klubową, zdominowali Izabela Wierzchowska i Mateusz Łańduch. Głównym zmaganiom tradycyjnie towarzyszyły biegi młodzieżowe. Indywidualnie (a nie sztafetowo jak w poprzednich latach), na dystansach od 500 do 1500 metrów, ścigali się uczniowie szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Do tej rywalizacji przystąpiło ponad 800 osób. Po nich na trasę wybiegły dzielne przedszkolaki. – Myślę, że wszyscy ci, którzy brali udział w zawodach, powinni być zadowoleni z przebiegu imprezy, jak i miejsc, które osiągnęli. Ten Mały Ptolemeusz traktujemy jako bieg, w którym wygrywają wszyscy. Po prostu liczy się start – oznajmił nam Mirosław Dębowski, wiceprzewodniczący Kaliskiego Szkolnego Związku Sportowego, który to związek przeprowadził zmagania dla dzieci i młodzieży.

Uczestnicy 36. Biegu Ptolemeusza otrzymali pamiątkowe medale, m.in. z rąk wicemistrzyni olimpijskiej Marty Walczykiewicz. Najlepsi w poszczególnych kategoriach mogli też liczyć na puchary i nagrody. Głównym sponsorem imprezy była firma Nestle, a organizatorem Miasto Kalisz i OSRiR.

Michał Sobczak

***

wyniki biegu głównego -

wyniki biegów młodzieżowych -


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 22°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1026 hPa
Wiatr: 10 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Nicj Treść komentarza: A potem płacz, że Kalisz się wyludnia Bo podobno nie daje persoektyw. Wojciechówka daje. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 16:00 Źródło komentarza: Rozbudowują podmiejskie osiedle. „Stworzyć kompleksowy projekt” Autor komentarza: ja Treść komentarza: Kalisz pod rządami kinasia to tragedia. Przypomnijmy jak jego ekipa wywaliła lekką ręką 72 tysiące złotych na 15 drzew - śliwek czerwonolistnych posadzonych przy ul. Górnośląskiej, gdzie można było kupić mniejsze rośliny co kosztowałoby budżet Kalisza max 2-3 tysiące złotych. Takie śliwki bardzo szybko rosną, więc po 10 latach osiągnęłyby ten rozmiar co zakupione za cięzkie pieniądze Kaliszan duże drzewa, które trzeba teraz przez paręlat podlewać żeby nie uschły - wiadomo, że duże drzewa przyjmują się gorzej niż mniejsze. No ale ktoś musiał zarobić! Data dodania komentarza: 27.09.2026, 14:35 Źródło komentarza: Parking, scena i schron. Są konkrety ws. Nowego Rynku Autor komentarza: ja Treść komentarza: kiedy odstawiłeś leki? Data dodania komentarza: 27.09.2026, 14:23 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: aA Treść komentarza: Bezczelny typ śmie przymuszać kogoś do niekorzystnego gospodarowania swoim mieniem a nawet nawołuje do pozbawienia właściciela sąsiedniej kamienicy jego własności. Co za tupet ! Wara mu od cudzej własności - jeśli właściciel nie ma ochoty albo środków na remont to co musi tego ! Prawo własności powinno być święte ! Mógł nie kupować tego byłego Banku Pekao jeśli widział że obok jest zaniedbany budynek . Może za parę lat będzie.mu się roiło żeby wszyscy właściciele kamienic położonych przy ulicy Śródmiejskiej wyremontowali swoje nieruchomości bo są położone na " drodze dojazdu" do jego hoteliku ?! Istna paranoja! Data dodania komentarza: 27.09.2026, 14:01 Źródło komentarza: Luksusowy hotel w Kaliszu? Jest jedna poważna przeszkoda
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama