Reklama
niedziela, 27 września 2026 07:16
Reklama
Reklama
Reklama

Pijany wójt udzielał ślubu, ale nie popełnił przestępstwa. Sprawa umorzona

Mylił imiona i nazwiska, bełkotał i zataczał się, w końcu zapomniał o obrączkach - a wszystko to na oczach skonsternowanej pary młodej i zgromadzonych w urzędzie gości. Ślub Emilii i Mateusza zakończył się interwencją policji i stwierdzeniem, że udzielający go wójt Żelazkowa jest pijany. Za swój czyn Sylwiusz Jakubowski nie poniesie jednak odpowiedzialności karnej. W czwartek sąd stwierdził, że wójt nie popełnił przestępstwa i umorzył sprawę.
Pijany wójt udzielał ślubu, ale nie popełnił przestępstwa. Sprawa umorzona

Zdecydowanie inaczej uważa oskarżyciel posiłkowy Emilii i Mateusza, którym w listopadzie ubiegłego roku Sylwiusz Jakubowski udzielał ślubu. Kiedy para przyjechała do Urzędu Stanu Cywilnego w Żelazkowie okazało się, że wójt, który miał udzielać ślubu, jest pijany. - Mieli prawo do godnego dnia ślubu i tego nie było. Zawsze we wspomnieniach moich klientów zostanie zachowanie oskarżonego, zachowanie wójta -  mówi Aleksandra Mazek, pełnomocnik pokrzywdzonych. - W nagraniu z ceremonii widać i słychać, jak wójt myli imiona, nazwiska moich klientów, bełkocze, zapomniał o obrączkach.  

"Nie przyjmował petentów w gabinecie"

Uczestnicy ceremonii wezwali policję. Okazało się, że wójt ma w organizmie około 2 promili alkoholu. Sprawa trafiła do prokuratury, która postawiła samorządowcowi zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych. - Tutaj nie mówimy o tym, że wójt przyszedł do urzędu i w gabinecie przyjmował petentów. Wójt udzielał ślubu, był kierownikiem USC i kodeks rodzinny i ustawa o aktach stanu cywilnego jasno wskazują, że uroczystość zawarcia związku małżeńskiego jest bardzo podniosłym aktem, który ma się odbywać w podniosłej formie i na straży takiego formatu stoi kierownik – dowodził w czwartek w sądzie Krzysztof Kowalski, prokurator Prokuratury Rejonowej w Kaliszu. - W toku postępowania przygotowawczego przesłuchano wielu świadków, którzy opisali sposób zachowania wójta, przeprowadzono dowód z opinii biegłego na temat stężenia alkoholu we krwi podejrzanego i wpływu tego stężenia na jego zachowania w trakcie czynu. Szczególnie, czy to konkretne stężenie alkoholu oddziaływało na sposób wysławiania się przez niego, na jego koordynację fizyczną i psychiczną.

Ślub jest ważny, więc nie ma sprawy

Ślub, którego udzielił pijany wójt jest ważny. Chociaż początkowo młodzi małżonkowie mieli wątpliwości i zastanawiali się, czy uroczystość trzeba będzie powtórzyć. Takiej konieczności nie było, dlatego obrońca Sylwiusza Jakubowskiego mówił na sali sądowej, że nie ma mowy o przestępstwie, a jedynie o wykroczeniu. - Przecież oskarżony spełnił wszystkie wymogi jakie są potrzebne do udzielenia prawidłowo związku małżeńskiego. I ten związek małżeński, ponieważ został prawidłowo zawarty, trwa do dzisiaj – przedstawił swoją linię obrony Marian Wojnarowski, pełnomocnik Sylwiusza Jakubowskiego .- Gdyby był nieprawidłowo udzielony to ta czynność prawna byłaby nieważna. A jest ważna i prokurator tego nie podważa. Skoro nie podważa to znaczy, że osoba udzielająca ślubu działała prawidłowo.   

Tak samo stwierdził sąd i sprawę umorzył. Pełnomocnik małżeństwa, którego wspólna droga zaczęła się w dość niekonwencjonalny sposób, zapowiedziała, że jak tylko otrzyma pisemne uzasadnienie decyzji, będzie się od niej odwoływać.

AW, zdjęcie autor, arch.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 8°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 4 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama