Reklama
środa, 13 maja 2026 02:35
Reklama
Reklama
Reklama

Autobus utknął między rogatkami. „Sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym”

Kaliska prokuratura wyjaśnia okoliczności niebezpiecznego zdarzenia, do którego doszło w czerwcu na przejedzie kolejowym na Zagorzynku. Między rogatkami, które nagle się zamknęły utknął autobus Kaliskich Linii Autobusowych z blisko 30 pasażerami. Gdyby nie inni kierowcy, którzy wyrwali szlaban, mogłoby dojść do tragedii. Dlatego śledczy prowadzą czynności pod kątem sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym.
Autobus utknął między rogatkami. „Sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym”

Gdyby nie kierowcy, którzy wyrwali szlaban i "uwolnili" autobus, mogłoby dojść do nieszczęścia

Błąd człowieka czy awaria? Właśnie to próbuje ustalić kaliska prokuratura. Do groźnej sytuacji doszło 2 czerwca rano. Autobus linii nr 7 pokonywał przejazd kolejowy w ciągu ulicy Świętokrzyskiej, obsługiwany przez automatyczny system rogatek. Gdy 51-letni kierowca chciał już zjechać z torów na ulicę, szlabany nagle się zamknęły. W pojeździe znajdowało się około 30 osób. – Kierowca natychmiast otworzył drzwi autobusu i nakazał pasażerom opuścić pojazd – mówił nam wówczas nam Piotr Bewziuk z Kaliskich Linii Autobusowych. – Jeden z kierowców, który jechał za autobusem, widząc niebezpieczną sytuację, szybko zaczął siłą podnosić, wyrywać szlaban, tak by samochód mógł opuścić przejazd. Postawa tego pana z pewnością zasługuje na pochwałę – skomentowała całą sytuację mł asp. Anna Jaworska-Wojnicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu.

Autobus zjechał z torów i kontynuował jazdę. Na pętli jednak kierowcy puściły nerwy. - Kierowca bardzo przeżył to wydarzenie. Po pokonaniu kilku przystanków źle się poczuł, zasłabł i trafił na badania do szpitala – zdradził nam Piotr Bewziuk. Na miejsce wezwano policję i techników Polskich Linii Kolejowych. 

Polskie Linie Kolejowe dokładnie sprawdziły tę sytuację. - Stwierdzono, że sygnalizacja i urządzenia rogatkowe w momencie zdarzenia były sprawne i działały prawidłowo. Po zapaleniu się czerwonego, pulsującego światła na sygnalizatorze oraz uruchomieniu sygnału dźwiękowego, po ośmiu sekundach zaczęły zamykać się rogatki. Najpierw te wjazdowe, a następnie zjazdowe. Pozwala to na zjechanie samochodów z przejazdu. W momencie zapalenia się czerwonych, pulsujących świateł, zgodnie z Kodeksem drogowym, nie wolno wjeżdżać na przejazd. Takie działanie urządzeń rogatkowych jest zgodne z obowiązującymi przepisami. Nasi pracownicy naprawiali uszkodzoną rogatkę. To, czy kierowca autobusu nie przekroczył przepisów  ustali Policja – odpowiada nam Zbigniew Wolny z Zespołu Prasowego Biura Komunikacji i Promocji Centrali PKP.

Ostatecznie niebezpiecznym incydentem zajęła się także kaliska prokuratura. Jak ustalił portal faktykaliskie.pl trwa postępowanie o przestępstwo z art. 173 par. 1 kodeksu karnego, który mówi, że:  „Kto sprowadza katastrofę w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym zagrażającą życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”. - Nikomu nie przedstawiono zarzutów – mówi Marcin Kubiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. - Przesłuchiwani są świadkowie, kompletowany jest pozostały materiał dowodowy. W dalszej kolejności prokurator oceni zachowanie kierującego autobusem przez pryzmat wspomnianego wyżej przepisu kodeksu karnego.

MIK, fot. arch.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama