Reklama
niedziela, 29 marca 2026 20:24
Reklama
Reklama
Reklama

"Quo Vadis" w interpretacji kaliszan ZDJĘCIA

Kaliszanie czytają „Quo Vadis”. Wspólna lektura sienkiewiczowskiej powieści zaczęła się wraz z wybiciem południa. W Sali Recepcyjnej kaliskiego ratusza zgromadziły się osoby ze świata polityki i kultury oraz ci mieszkańcy naszego miasta, którzy po prostu lubią czytać i uważają, że lektura jest jednym z ciekawszych sposobów na spędzenie wolnego czasu. Tym bardziej jeśli towarzyszy jej taka oprawa jaką w sobotę można było zobaczyć w magistracie.
"Quo Vadis" w interpretacji kaliszan ZDJĘCIA

Już od progu kaliszan witali rzymscy legioniści. W hallu ratusza czekali na nich Ligia ze swym ukochanym Markiem Winicjuszem. Wszędzie pięły się winorośle, a krajobraz przyozdabiały drzewka oliwne. W takiej oprawie łatwiej zakochać się w czytaniu i ci, którzy przyszli do w sobotę do magistratu mają nadzieję, że dzięki „Narodowemu Czytaniu” więcej osób zacznie sięgać po książki. – Dziś jestem tylko posłuchać, ale oczywiście „Quo Vadias” czytałam – mówi Wanda Antczak, emerytowana pracownica ratusza, która dodaje, że obok oprawy i samej akcji sentymentem napawa ją fakt przebywania w miejscu, w którym spędziła kilkadziesiąt zawodowych lat. - Ja mam nadzieję, że „Narodowe Czytanie” pobudzi wreszcie tych, co nie czytają do wzięcia lektury w rękę. Tak często słyszymy, że nie czytamy książek – kończy z żalem w głosie.

Tym bardziej, że w każdej epoce można znaleźć wybitne dzieła. Wszystko zależy od naszych zainteresowań, a akcja zapoczątkowana w 2012 roku proponuje najwybitniejszych autorów i znakomite dzieła, dodaje Elżbieta Antczak, kaliszanka od ponad 30 lat mieszkająca w Bełchatowie, która odwiedzając rodzinne miasto, postanowiła przyłączyć się do wspólnego czytania. - Jest Rok Sienkiewiczowski, więc należało to jakoś zaakcentować. Dlatego dziś czytamy „Quo Vadis”. On był wspaniałym pisarzem, pisał „Ku pokrzepieniu serc”, więc chyba każda jego książka jest świetna - podkreśla.

Wiele osób przychodziło rodzinnie. Tak zrobiła Krystyna Dybrowin, która w ratuszu pojawiła się z wnukiem Wiktorem. 9-latek interesuje się historią, a dzięki babci, byłej bibliotekarce, czyta i to z zapałem. Dlatego „Narodowe Czytanie” z „Quo Vadis” w roli głównej nie mogło obyć się bez nich. - Jesteśmy po raz pierwszy, bo wnuk chciał uczestniczyć w tej imprezie – zdradza pani Krystyna. - Chciał zobaczyć, jak to wygląda. - Interesuję się historią i lubię czytać – dodaje chłopiec, co potwierdza babcia. - Czyta lektury. U babci jest biblioteka i często sięga po zgromadzone w niej książki. A takie wspólne czytanie powinno być nie tylko raz w roku, ale jak najczęściej w domach, ale nie ma czasu na to. A czemu? Komputery i dlatego, że w internecie są wypracowania, streszczenia, opracowania, a wcześniej żeby znać książkę musieliśmy ją przeczytać – zauważa Krystyna.

I w sobotę kaliszanie czytali z zapałem. Zaczął prezydent Grzegorz Sapiński. Po nim na specjalnie przygotowanym tronie Nerona zasiadła posłanka Joanna Lichocka, wśród czytających byli też jej koledzy z sejmowej ławy: Jan Mosiński i Piotr Kaleta oraz wiceprezydent Piotr Kościelny i Dariusz Grodziński, dyrektor CKiS w Kaliszu i radny PO. Dziennikarzy reprezentowała Agnieszka Marszał z Radia Centrum. W sumie przeczytano 47 fragmentów w adaptacji Tomasza Burka. - Dlatego, że ona jest troszeczkę uproszczona. Oryginał jest bardzo trudny, nie chcieliśmy stresować kaliszan np. łaciną. Jest 47 fragmentów, ale chętnych do czytania było więcej znacznie więcej – mówi Karena Łuszczykiewicz, wicedyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Kaliszu. I dodaje, że zainteresowanie akcją wspólnego czytania jest ogromne. - Coraz większa liczba jest chętnych. Pojawiają się osoby kompletnie nam nieznane. Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że osoby na świeczniku się pojawiają, bo wypada, bo chcą, pojawiają się miłośnicy literatury, pojawiali się nasi czytelnicy biblioteczni. Natomiast w tej chwili zgłaszają się osoby, które, powiedzmy delikatnie, daleko są od książek.

W tym roku odbyła się piąta edycja „Narodowego Czytania”. Polacy pierwszy raz sami mogli wybrać lekturę. O miano tej jedynej walczyły m.in. bliskie kaliszanom „Noce i dni” Marii Dąbrowskiej. Wygrał jednak Henryk Sienkiewicz, którego „Trylogię” czytaliśmy już w drugiej edycji. - W tak pięknym dniu nie wypada mi powiedzieć, że boleję, ale rzeczywiście boleję, że nie Dąbrowska, bo mielibyśmy bezpłatną reklamę Kalisza w ogólnopolskich mediach. Myślę, że wygrał Sienkiewicz, bo po pierwsze to powieść bardziej poczytna i powiedzmy sobie szczerze - on lepiej pisał, lepiej układał fabułę, to jest bardziej atrakcyjne dla odbiorców – mówi profesor Piotr Łuszczykiewicz, literaturoznawca i dziekan UAM w Kaliszu. -  I to jest jedna z tych niewielu książek, która w istocie zbłądziła pod strzechy. Trochę za sprawą samej książki, chociaż ona dzisiaj jest trudna, ale bardziej za sprawą dwóch filmów, które znamy. Tego starego, słynnego i tej naszej nowej ekranizacji.

Każdy czytający „Quo Vadis” został nagrodzony pamiątkowym wieńcem wykonanym przez najmłodszych kaliszan. Osoby, które w ratuszu zjawiły się ze swoim egzemplarzem powieści otrzymywały pamiątkową pieczęć, a każdy mógł wziąć udział w warsztatach rękodzieła artystycznego. A jak przystało na dzień poświęcony czytaniu można też było przygarnąć jedną z „wolnych” lektur przygotowanych przez bibliotekę.

AW, zdjęcia autor  


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 7°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1022 hPa
Wiatr: 7 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: EdekTreść komentarza: A co ci to Anno przeszkadza? Że więcej osób będzie tu mieszkać, że powstają sklepy, lepsza infrastruktura? Czemu jesteś taką egoistką? Chcesz mieszkać na totalnym zadupiu, z dala od ludzi, to się wyprowadź w Bieszczady. Tu jest miasto i to oczywiste że będą się osiedla rozbudowywać. To naturalna kolej rzeczy. Jak w każdym innym mieście. To w twoim podejściu jest problem, nie w osiedlach i ludziach którzy się tu wprowadzają.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 19:30Źródło komentarza: Przeprowadzają się tu z centrum Kalisza i nie tylko. W planach kolejne budynkiAutor komentarza: AnnaTreść komentarza: Mieszkam tam w domku niedaleko od kilku już lat i mam nadzieję że więcej bloków nie powstanie. Wiedziałam od początku o blokach natomiast analizowałam plan zagospodarowania i wiem gdzie te bloki mogą powstać. Mam nadzieję że nikt nie wpadnie na głupie pomysły żeby zmieniać plany miejscowe na budynki wielorodzinne. I tak już są blisko niskiej zabudowy.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 18:45Źródło komentarza: Przeprowadzają się tu z centrum Kalisza i nie tylko. W planach kolejne budynkiAutor komentarza: FKTreść komentarza: A na giełdzie za cichym pozwoleniem byznesmana foxa cały czas handlują tym ścierwem.I jeszcze ten stary pierdziel jeżdzący między kupującymi naperzemienni audi albo toyotą.Ten akurat kiedyś jak dostanie lekcje pokory to sie nauczy chodzic na piechotę a nie stwarzać zagrożenie leniwy gnójData dodania komentarza: 29.03.2026, 18:24Źródło komentarza: „Jeden siedział za kierownicą, drugi wyszedł z PIŁĄ”. Czytelnik OSTRZEGA!Autor komentarza: CyganTreść komentarza: A ja chciałbym ostrzec wszystkich przed gościem co chodzi na spacery z 3 metrowym kijem. ;)Data dodania komentarza: 29.03.2026, 17:25Źródło komentarza: „Jeden siedział za kierownicą, drugi wyszedł z PIŁĄ”. Czytelnik OSTRZEGA!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama