Reklama
środa, 13 maja 2026 01:53
Reklama
Reklama
Reklama

Awantura o drzewa. Kalisz stanie się betonową pustynią czy miastem z uporządkowaną zielenią?

Czy Kalisz stanie się betonową pustynią, ze znikającą coraz bardziej zielenią? Tego obawiają się miejscy aktywiści i stanowczo sprzeciwiają się planowanej wycince drzew znajdujących się przy ulicach, które niebawem przejdą kompleksowy remont. Chodzi o ulice: Asnyka, Młynarską i Łódzką. Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji tłumaczy, że tereny tych ulic trzeba raz na zawsze uporządkować, tak by były funkcjonalne dla każdego: kierowcy, rowerzysty i pieszego. Każda wycinka ma być równoważona nowymi nasadzeniami.
Awantura o drzewa. Kalisz stanie się betonową pustynią czy miastem z uporządkowaną zielenią?

5 jesionów wyniosłych i jeden głóg dwuszyjkowy z ulicy Asnyka pójdą pod topór. Tak zadecydował Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji. Lada dzień ruszy remont  ulicy Asnyka na odcinku między Staszica a Polną. I dla miasta jest to najlepszy czas, by doprowadzić ten teren do ładu. - Istniejące drzewa pojawiły się tu w sposób zupełnie niekontrolowany. W niektórych miejscach mamy sytuację, że one kolidują wręcz z wykonaniem zjazdu do danej posesji. Dlatego musimy je usunąć -  wyjaśnia nam Krzysztof Gałka, wicedyrektor MZDiK.

6 drzew do wycinki. W zamian nowych 8 lip

W zamian pojawi się tu 8 młodych lip holenderskich. Na to, by nowe drzewa były dorodne i cieszyły nas zielenią, trzeba będzie jednak poczekać latami. Na wycinkę 6 drzew miasto ma już wszystkie potrzebne pozwolenia. Ma jednak i duży społeczny sprzeciw miejskich aktywistów skupionych między innymi w Kaliskiej Inicjatywie Miejskiej.  - To nie jest tak, że wytniemy drzewo, zasadzimy nowe i wszystko jest w porządku. Żeby takie drzewo wyrosło potrzeba wielu, wielu lat i to nie jest to samo. Każde drzewo powinniśmy chronić, wycinka powinna być ostatecznością – uważa Maciej Błachowicz, miejski aktywista, historyk.

Z ulicy Asnyka pod topór pójdzie 6 drzew. W zamian pojawią się nowe nasadzenia - lipy holenderskie. Miejskich aktywistów to jednak nie pociesza, bo na to, by lipy wyglądały jak drzewa a nie drzewka, ich zdaniem trzeba będzie czekać 15 lat.

MZDiK tłumaczy, że im również zależy na zieleni, a decyzje o wycince są rozsądne. – Większe drzewa przy ulicy Asnyka powodują rozsadzanie nawierzchni, chodniki są niszczone przez korzenie tych drzew. W naszym działaniu naprawdę jest rozsądek, logika. Nigdy celem drogowców nie było, ażeby walczyć z zielenią i tam gdzie nie jest to potrzebne, usuwać drzewa czy zieleń – wyjaśnia Krzysztof Gałka. Wiadomo, że dzięki modernizacji ul. Asnyka na tym odcinku ulicy pojawi się dodatkowych kilkanaście miejsc parkingowych. 

źródło: Maciej Błachowicz/fb 

Zapytaliśmy dziś kaliszan mieszkających przy Asnyka i przechodniów, jak oceniają decyzję miasta. – Jeśli będą nowe nasadzenia, to nie widzę żadnego problemu – mówi nam Krzysztof. – Jeżeli niektóre z nich nie nadają się już do użytku, to niech usuwają. Będą nowe drzewka, zieleń jest potrzebna – uważa Halina Słomian. – Zieleń i tak znika, bo ciągle przycinają te gałęzie, a jak będą nowe drzewa, to będą sobie ładnie rosły. Teraz niektórym zostawili tylko kikuty, a tak nowe drzewka będą wypuszczały nowe gałęzie. Ja wiem, jak jest przy Armii Krajowej przy Hali Arena. Tam przedszkola posadziły nowe drzewka, pięknie rosną i kwitną  – dodaje Elżbieta Cieńska.

Kolejne wycinki przy Łódzkiej i Młynarskiej

Kolejne wycinki planowane są przy ulicy Łódzkiej, na odcinku od Miłej do Mostu na rzece Swędrni. Tu naprzeciwko cmentarza pojawi się chodnik i ścieżka rowerowa, a zostaną wycięte drzewa.  - Ale w zamian za to, po lewej stronie tej ulicy, po stronie cmentarza, będą nowe nasadzenia, w zdecydowanie większej liczbie niż to jest dzisiaj – mówi Krzysztof Gałka.

Niebawem ma ruszyć remont drugiego odcinka ulicy Młynarskiej. Stąd wycięte zostaną wszystkie drzewa. 60 zniknie, a nasadzonych zostanie 30. Powód? Pojawienie się pasów dla rowerów po obu stronach jezdni i konieczność pozostawienia miejsc parkingowych.

Niestety prawdziwy pogrom drzew czeka ulicę Młynarską, od Polnej do Serbinowskiej. Tu zostanie usuniętych 60 drzew, a nasadzonych 30.  - Biorąc pod uwagę, że pojawią się tu pasy dla rowerów, przy lewej i prawej krawędzi jezdni, a jednocześnie dochodzi potrzeba pozostawienia miejsc do parkowania samochodów, wszystkie drzewa na tym odcinku trzeba będzie wyciąć – tłumaczy wicedyrektor Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji.

Czy da się zadowolić wszystkich?

Miejscy aktywiści zamierzają zbierać podpisy mieszkańców sprzeciwiających się wycince drzew, napisać w tej sprawie pismo do prezydenta, a nawet na drzewach przy ulicy Asnyka przeznaczonych do wycinki umieścić nekrologi.  - Decyzja o wycince drzew powinna być poprzedzona głębokim namysłem, a poza tym można zrobić tak, żeby nasadzić nowe drzewa i zostawić stare. Pozwólmy tym drzewom dożyć swoich dni – argumentuje Maciej Błachowicz, miejski aktywista, historyk.

Nigdy celem drogowców nie było, ażeby walczyć z zielenią i tam gdzie nie jest to potrzebne, usuwać drzewa czy zieleń. Kiedyś trzeba uporządkować tę przestrzeń - argumentuje Krzysztof Gałka.

Przestrzeni się jednak nie rozciągnie, a trzeba pogodzić na niej potrzeby i kierowców chcących miejsc parkingowych i rowerzystów dopominających się o ścieżki rowerowe i pieszych wymagających prostych chodników.

- Zieleń jest potrzebna w Kaliszu. Im jej więcej, tym lepiej my będziemy się czuć – mówi nam przechodząca ulicą Asnyka kobieta. Bo przecież wszyscy chcieliby przemierzać każdą ulicę w cieniu i zieleni dorodnych drzew.

Agnieszka Gierz, fot. autor, archiwum

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama