Reklama
wtorek, 2 czerwca 2026 15:51
Reklama
Reklama
Reklama

Do wojska marsz! ZDJĘCIA

Ruszyła kwalifikacja wojskowa, następczyni przymusowego jeszcze siedem lat temu poboru. W Kaliszu przed komisją lekarską stanie w ciągu miesiąca 511 mężczyzn urodzonych w 1997 roku, 11 kobiet i ponad 120 osób ze starszych roczników. Większość z nich trafi do rezerwy i o kwalifikacji wojskowej zapomni, ale jest też garstka osób, które z armią wiążą swoją przyszłość. Przed nimi niełatwa droga.   
Do wojska marsz! ZDJĘCIA

A, B, D lub E to kategorie, które zostaną przyznane osobom mającym obowiązek stawienia się przed komisją lekarską. Ta co roku stwierdza stan przydatności do służby wojskowej wszystkich 19-latków. Przed komisją lekarską stanie również  kilkanaście kobiet, które studiują kierunki medyczne przydatne w wojsku. Na komisji mogą również stawić się ochotnicy, którzy ukończyli 18 lat, a muszą ci, którzy nie zrobili tego po ukończeniu 19. roku życia.  - Pracujemy do 29 lutego i jesteśmy dość elastyczni. Jeżeli ktoś zgłosi, że danego dnia i o danej godzinie nie może się stawić, to uzgadniamy telefonicznie termin taki, jaki pasuje. Natomiast osoby, które nie usprawiedliwią swojej nieobecności są w trybie egzekucji administracji doprowadzane przez policję – mówi Aleksander Quoos, naczelnik Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Spraw Obronnych Urzędu Miejskiego w Kaliszu.  

Badania określające stopień wojskowej przydatności rozpoczęły się w poniedziałek. Jak mówi przewodniczący powiatowej komisji lekarskiej do tej pory poważnych schorzeń jest niewiele. Dominują problemy ze wzrokiem, ale i te nie są przeszkodą do uzyskania kategorii A. W ubiegłym roku otrzymało ją aż 87% młodych kaliszan. - Wspominam sytuację z czasów, kiedy był pobór. W tamtych czasach było niespokojnie, awanturniczo. Wszyscy kombinowali, jak się tu wymigać od służby, a dzisiaj jest to dużo prostsze, ponieważ nikt nie oszukuje – mówi lek. Stanisław Trzepacz, przewodniczący Powiatowej Komisji Lekarskiej Nr 1 w Kaliszu.

Nie oszukuje, bo przymusu wstąpienia do armii w warunkach pokoju nie ma. Większość osób po kwalifikacji zostanie przeniesiona do rezerwy i na tym swoją przygodę z armią zakończy. Do zawodowej służby wojskowej pali się niewielu, ale są i tacy, którym mundur i kamasze się marzą. – Ja jak najbardziej wiążę swoją przyszłość z wojskiem, bo kocham ten kraj. Tylko dlatego – mówi Paweł Drangowski, który dzisiaj stawił się na kwalifikacji. – To atrakcyjny zawód, dobra płaca i szybka emerytura – dodaje Jarosław Danieluk.

Kategoria A to podstawowe kryterium, żeby dostać się do zawodowej armii. Potem kandydaci mogą ubiegać się o miejsce w szkole wojskowej, ale o to niezwykle trudno. - Druga droga to dostanie się na szeregowego zawodowego. Tutaj warunkiem, oprócz zdrowia, jest odbycie dawnej służby zasadniczej lub obecnej przygotowawczej, 4-miesięcznej – tłumaczy ppłk Andrzej Krupiński, Wojskowy Komendant Uzupełnień w Kaliszu.  

Według tych, którzy bardzo dobrze pamiętają służbę zasadniczą, nie jest taka straszna jakby się mogło wydawać. – To nie jest straszne, niektórzy wyobrażają sobie tylko, że tak jest. Ja mam wspaniałe wspomnienia z wojska – mówi Jacek Stajewski. – To szkoła życia. Począwszy od czyszczenia butów i prasowania koszuli, na dyscyplinie skończywszy. Mimo to ja miło wspominam wojsko. Do tego stopnia, że po 1,5 roku służby, jak dostałem urlop i przyjechałem do Kalisza, to po 2-3 dniach wróciłem do jednostki, bo tu nie ma co robić, a tam było życie – dodaje Jerzy Jonczyk.

Do służby zawodowej kaliskie WKU powołało w ubiegłym roku 37 osób, do szkół wojskowych poszło ok. 10 osób, a do służby przygotowawczej, która zastąpiła służbę zasadniczą było ponad 70 kandydatów.

Ewelina Samulak-Andrzejczak, fot. autor 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 24°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1011 hPa
Wiatr: 6 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Chodziłem do tego sklepu myśląc , że robię zakupy w polskim sklepie. Kupuje polskie produkty od polskich producentów/rolników. Pisze w czasie przeszłym. Nie widziałem, że pracownicy pracują w takich warunkach. Choć sam czasami odczuwałem zimno w sklepie będąc tylko na chwilę. Nie szkoda Panu Marki ? Może czas na podzielenie się w minimalnym stopniu zyskiem z ludźmi, którzy go wypracowują i zagwarantować im bezpiecznie stanowiska pracy. Kiedyś widziałem, jak kasjerka goniła kogoś kto nie zapłacił. Widać zaangażowanie tych ludzi podczas obsługi tam gdzie bywałem. Może jakaś moment refleksji.... Data dodania komentarza: 2.06.2026, 06:10 Źródło komentarza: „Przed nami kolejne protesty”. Co planują pracownicy DINO? Autor komentarza: Marta Treść komentarza: Dwa lata temu bardzo podobne psy (bardzo możliwe że te same) zaatakowały mnie i pogryzły na Wolicy. Data dodania komentarza: 1.06.2026, 23:30 Źródło komentarza: OSTRZEŻENIE dla osiedla. „Zaatakowały i zagryzły” Autor komentarza: Domino Treść komentarza: Fascynujące jest to jak związkowcy sami mówili, że "dążą oni do dialogu". Jednak jak możemy mówić od dialogu, skoro ich postulaty są niezmienne? Fakt, przedstawiciele spółki wysyłali na mediacje podrzędnych prokurentów, bądź początkowo nie wysyłali ich wcale. Jednak gdy mówimy o dialogu, to oczekujemy spotkania się gdzieś "pośrodku", dążymy do konsensusu. Związkowcy zarzucają pracodawcy brak dialogu, podczas gdy oni sami rzucają dyktat, do którego oczekują podporządkowania. Były już fale strajków m. in. w Biedronce czy Lidlu, dochodziło tam do kompromisów właśnie. Zobaczymy co przyniesie czas. Jeżeli strajk ogólny będzie wyglądał jak ten w Krotoszynie, to tylko utwierdzicie przedstawicieli firmy w przekonaniu, że nie ma z kim rozmawiać. Data dodania komentarza: 1.06.2026, 23:20 Źródło komentarza: „Przed nami kolejne protesty”. Co planują pracownicy DINO? Autor komentarza: Jprdl Treść komentarza: Co? Data dodania komentarza: 1.06.2026, 22:13 Źródło komentarza: NOWY lokal w centrum Kalisza! „Przestrzeń otwarta na różne potrzeby”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Rozliczanie projektów unijnych Rozliczanie projektów unijnych Zajmujemy się kompleksowo rozliczaniem projektów unijnych. Opracowujemy całą dokumentację niezbędną do rozliczenia poszczególnych etapów realizowanego projektu unijnego. W uzgodnieniu z klientem przygotowujemy lub pomagamy przygotować dokumenty związane z realizacją projektu, wyborem wykonawców usług lub dostawców urządzeń stanowiących koszty kwalifikowane projektu. Prowadzimy też bieżący monitoring realizowanego projektu, tak aby uniknąć niepotrzebnych trudności czy problemów na poszczególnych etapach rozliczania projektu. Zakres usługi: - przygotowywanie wniosków o płatność (zaliczkową, pośrednią, końcową), - wsparcie przy sporządzaniu dokumentacji ofertowej, przygotowaniu umów z wykonawcami, pracownikami i zleceniobiorcami, - przygotowywanie, sprawdzanie i prawidłowe opisywanie dokumentów księgowych potrzebnych do rozliczenia projektu unijnego, - przygotowywanie oświadczeń, wyjaśnień oraz sprawozdań dla instytucji odpowiedzialnej za zatwierdzanie wydatków wynikających z wniosków o płatność, - komunikowanie się z instytucją odpowiedzialną za zatwierdzanie wydatków wynikających z wniosków o płatność, - przygotowywanie korespondencji na potrzeby realizacji projektu unijnego, - przygotowanie wzorów oznakowania dla projektu unijnego (naklejka, listownik, tablica informacyjna, informacja na stronę www itp.), - bieżący monitoring realizacji projektu unijnego i przygotowywanie ewentualnych zmian do harmonogramu rzeczowo-finansowego projektu.