Sprawa dotyczy mężczyzny, który w 2018 roku zaciągnął dwa kredyty mieszkaniowe. Pierwszy na kwotę 235 800 zł, drugi na 71 750 zł. Oba miały być spłacane przez 30 lat.
Jak w przypadku wielu kredytów hipotecznych, oprocentowanie składało się z dwóch części: marży banku wynoszącej 2,39 proc. oraz zmiennego wskaźnika WIBOR. To właśnie ten drugi składnik sprawiał, że wraz ze wzrostem stóp procentowych rosły również raty kredytów.
Kredytobiorca uznał jednak, że bank nie wyjaśnił mu należycie zasad naliczania oprocentowania i ryzyka, jakie wiąże się z jego zmianami. W 2023 roku skierował sprawę do sądu. Sprawę opisuje branżowy portal CHF24.pl.
Sąd w Kaliszu zakwestionował WIBOR13 sierpnia 2026 roku Sąd Okręgowy w Kaliszu wydał wyrok wstępny korzystny dla kredytobiorcy. Uznał, że zapisy dotyczące WIBOR w obu umowach nie powinny go wiązać.
Co to oznacza w praktyce? Sąd nie unieważnił całych kredytów. Uznał natomiast, że oprocentowanie powinno zostać ograniczone do samej marży banku, czyli 2,39 proc. Mówiąc prościej: kredytobiorca nadal musi spłacać pożyczone pieniądze, ale zgodnie z tym rozstrzygnięciem bank nie może doliczać mu odsetek wynikających ze wskaźnika WIBOR. To ogromna różnica, szczególnie przy wieloletnich kredytach mieszkaniowych.
Bank nie potrafił udowodnić, że wszystko wyjaśniłDlaczego sąd podjął taką decyzję? Jednym z najważniejszych argumentów było to, że bank nie udowodnił, iż przekazał klientowi odpowiednie informacje o ryzyku związanym ze zmiennym oprocentowaniem. Co więcej, pracownicy banku zeznali, że szczegółowe zasady działania WIBOR nie były omawiane z kredytobiorcą. Sam wskaźnik traktowano jako oczywisty element umowy.
Pozwany pobiera od powoda bezpodstawnie zawyżoną opłatę tytułem refinansowania kosztów pozyskania przez pozwanego kapitału oddanego do dyspozycji powodowi (ukryta marża Banku). Pozwany, wbrew ciążących na nim obowiązkom, nie wyjaśnił powodowi mechanizmu ustalania wskaźnika (...) ani istoty okoliczności wpływających na jego zmiany, tym samym nie wywiązał się z obowiązku zapewnienia konsumentowi kompletnej, zrozumiałej i jasnej informacji na temat okoliczności mogących mieć wpływ na wysokość jego zobowiązania. Powód żąda zasądzenia na swoją rzecz części uiszczonych rat odsetkowych kredytu naliczonych w oparciu o wskaźnik (...) po ustaleniu bezskuteczności postanowień odnoszących się do tego wskaźnika. W ocenie powoda, ostatecznym skutkiem takiego orzeczenia będzie doprowadzenie do wykonywania przez powoda zobowiązania względem pozwanego na podstawie oprocentowania równego marży banku wskazanej w umowie – czytamy w uzasadnieniu wyroku.
Sąd zwrócił też uwagę, że umowy podpisano w 2018 roku, kiedy trwał jeszcze okres dostosowywania wskaźnika WIBOR do nowych unijnych regulacji. Jego administrator uzyskał zezwolenie Komisji Nadzoru Finansowego dopiero w grudniu 2020 roku. W ocenie kaliskiego sądu miało to znaczenie przy badaniu zapisów umownych.
Do odzyskania ponad 25 tysięcy złotych?Kredytobiorca domaga się od banku zwrotu łącznie ponad 25 tys. zł. To pieniądze, które jego zdaniem zostały niesłusznie pobrane w ramach oprocentowania obu kredytów. Sąd uznał roszczenie o zwrot pieniędzy za uzasadnione, co do zasady. Nie zdecydował jednak jeszcze, ile dokładnie bank będzie musiał oddać. To ma zostać ustalone w dalszym postępowaniu. Warto podkreślić, że jest to wyrok wstępny, a jego prawomocność nie została potwierdzona. Nie oznacza więc, że kredytobiorca już teraz może samodzielnie obniżyć sobie raty.
- Ustala bezskuteczność klauzuli oprocentowania w zakresie wskaźnika WIBOR w umowie o kredyt mieszkaniowy (...) Ustala bezskuteczność klauzuli oprocentowania w zakresie wskaźnika WIBOR w umowie o kredyt mieszkaniowy (…) uznaje roszczenie powoda o zapłatę za usprawiedliwione co do zasady – czytamy w wyroku kaliskiego sądu.Czy inni kredytobiorcy również mogą wygrać z bankami?
Sprawa z Kalisza może być interesująca dla osób, które przed laty zaciągnęły kredyty hipoteczne ze zmiennym oprocentowaniem. Nie oznacza to jednak, że wszystkie umowy oparte na WIBOR są wadliwe. Każda sprawa wymaga indywidualnej oceny, przede wszystkim tego, jakie informacje bank przekazał klientowi przed podpisaniem umowy. Co istotne, w lutym 2026 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził, że samo zastosowanie regulowanego wskaźnika WIBOR nie oznacza automatycznie nieuczciwego traktowania konsumenta. Sądy mogą jednak badać konkretne zapisy umów i sposób informowania klientów. Wyrok w Kaliszu zapadł 13 sierpnia, ale dopiero 4 listopada opublikowano jego pisemne uzasadnienie, które szeroko przeanalizował serwis CHF24.pl.
PRZECZYTAJ TAKŻE:

Napisz komentarz
Komentarze