Dla jednych to czas odwiedzania grobów bliskich, dla innych kilka dni intensywnej pracy. Przed Wszystkimi Świętymi przy cmentarzach pojawiają się stoiska ze zniczami, chryzantemami i wiązankami. Ruch jest największy pod koniec października, a dobrze przygotowana sprzedaż może przynieść niezły zarobek.
Firma Personnel Service sprawdziła, jakie kwoty wchodzą w grę i ile można otrzymać za sezonowe usługi.
Sto chryzantem i dwa tysiące złotych różnicy
Według analizy Personnel Service chryzantema w doniczce kosztuje u producenta od 15 do 30 zł. Przy cmentarzu cena może wynosić od 30 do 70 zł.
Eksperci przedstawili prosty przykład. Sprzedawca kupuje sto chryzantem i każdą sprzedaje o 20 zł drożej. Różnica między wartością zakupu a sprzedaży wynosi 2 tys. zł. Od tej kwoty trzeba jeszcze odjąć pozostałe koszty, m.in. transport, miejsce handlowe oraz ewentualne straty wynikające z niesprzedanych kwiatów.
Przy cmentarzach sprzedają się również znicze, wkłady, stroiki, zapałki i zapalniczki. Na ostateczny wynik sprzedawcy wpływa liczba klientów, ceny towaru w hurtowni i lokalizacja stoiska.
Zarobić można także na sprzątaniu grobów
Przed 1 listopada przybywa również zleceń na porządkowanie nagrobków. Nie każdy może samodzielnie przygotować grób bliskiej osoby, szczególnie jeśli mieszka daleko albo ma problemy ze zdrowiem.
Z analizy Personnel Service wynika, że sprzątanie pojedynczego grobu kosztuje zwykle od 80 do 200 zł. W Warszawie i Krakowie kompleksowa usługa bywa droższa – od 149 do 249 zł. Za dokładne czyszczenie nagrobka wraz z impregnacją wykonawcy pobierają od 250 do 350 zł.
Przy nagrobkach z lastryka ceny mogą sięgać 450 zł. Niektórzy rozliczają się godzinowo, a stawki wynoszą od 100 do 150 zł za godzinę pracy. Są to ceny ofertowe usług.
Handel bez zakładania firmy. Jest limit
Drobna sprzedaż sezonowa może być prowadzona w ramach działalności nierejestrowanej. Nie wymaga wówczas zakładania firmy ani wpisu do CEIDG, pod warunkiem spełnienia ustawowych wymagań.
Od stycznia 2026 roku obowiązuje kwartalny limit przychodów. Wynosi on 10 813,50 zł, czyli 225 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę. Dla osób sprzedających znicze i kwiaty przed Wszystkimi Świętymi znaczenie mają przychody osiągnięte od października do grudnia. Limit obejmuje całą działalność nierejestrowaną prowadzoną w tym kwartale. Po jego przekroczeniu działalność staje się działalnością gospodarczą, którą trzeba zgłosić do CEIDG w ciągu siedmiu dni.
Sama możliwość prowadzenia działalności bez rejestracji nie daje jednak prawa do ustawienia stoiska w dowolnym miejscu. Sprzedaż przy cmentarzu może wymagać zgody zarządcy terenu oraz wniesienia odpowiednich opłat.
Polska sprzedaje znicze także za granicę
Sezon przed Wszystkimi Świętymi ma znaczenie nie tylko dla sprzedawców stojących przy cmentarzach. Zamówienia realizują również producenci świec, wkładów, szkła i dekoracji.
Jak podaje Personnel Service, Polska należy do największych światowych eksporterów zniczy i świec. Przywołane przez firmę dane International Trade Centre wskazują na wartość eksportu zbliżoną do 3 mld zł rocznie. Wśród głównych odbiorców są Niemcy, Holandia, Belgia, Rumunia i Czechy.
Produkcja związana z sezonem listopadowym rusza znacznie wcześniej. Zakłady zwiększają zatrudnienie już latem, a w październiku najwięcej pracy mają magazyny, hurtownie i firmy transportowe.

Napisz komentarz
Komentarze