Reklama
czwartek, 29 października 2026 11:31
Reklama
Reklama

Polacy chcą znikać z Google’a. Tysiące wniosków o usunięcie linków

Stare artykuły, kompromitujące informacje i niechciane dane. Polacy coraz częściej żądają, by Google przestał je pokazywać. Tylko w tym roku zgłosili ponad 16 tys. linków.
Polacy chcą znikać z Google’a. Tysiące wniosków o usunięcie linków

Źródło: ChatGPT

Prawo do bycia zapomnianym przestaje być w Polsce prawniczą ciekawostką. Coraz więcej osób korzysta z możliwości usunięcia określonych wyników z wyszukiwarki Google. Skala zjawiska wyraźnie rośnie, a eksperci wskazują m.in. na „efekt Brzoski” – nagłośnioną walkę przedsiębiorcy Rafała Brzoski z bezprawnym wykorzystywaniem wizerunku w internecie.

Według danych Google od początku 2026 roku Polacy zażądali deindeksacji ponad 16 tys. adresów internetowych. To już więcej niż w całym 2024 roku. Polska odpowiada za około 2 proc. europejskich zgłoszeń dotyczących prawa do bycia zapomnianym.

We wrześniu nastąpił skok

Szczególnie interesujące jest to, jak szybko zainteresowanie takim rozwiązaniem rosło w ostatnich miesiącach.

W lipcu Polacy wystąpili o usunięcie około 1150 adresów URL, natomiast we wrześniu było ich już około 2050. Jednocześnie wzrosła skuteczność zgłoszeń. W sierpniu pozytywnie rozpatrywano około 48 proc. wniosków, a we wrześniu już około 61 proc.

Eksperci wiążą rosnącą świadomość internautów między innymi z głośnymi przypadkami walki z deepfake'ami, fałszywymi reklamami i bezprawnym wykorzystywaniem wizerunku. Jedną z osób, które szczególnie mocno nagłośniły ten problem, jest Rafał Brzoska.

Co istotne, prawo do bycia zapomnianym nie jest narzędziem zarezerwowanym dla milionerów czy celebrytów. Zdecydowana większość zgłoszeń pochodzi od zwykłych osób. Robert Niczewski z Bellini Market Research ocenił w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że jest to sygnał, że kampanie antydeepfake'owe przynoszą efekt.

Co można usunąć z Google?

Prawo do bycia zapomnianym funkcjonuje w Europie od przełomowego orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE z 2014 roku, a obecnie jego ważną podstawą jest także art. 17 RODO.

W praktyce można domagać się od wyszukiwarki usunięcia wyników powiązanych z własnym imieniem i nazwiskiem, jeżeli znajdujące się pod nimi informacje są np. nieaktualne, nieistotne, nieadekwatne albo nadmierne.

Nie oznacza to jednak automatycznego prawa do wyczyszczenia swojej przeszłości.

Google analizuje każdy wniosek i zestawia prawo konkretnej osoby do prywatności z interesem publicznym. Znaczenie może mieć m.in. to, czy ktoś jest osobą publiczną, czego dotyczą informacje, skąd pochodzą oraz ile czasu upłynęło od ich publikacji. W przypadku polityków, znanych przedsiębiorców czy innych osób pełniących ważne funkcje społeczne kryterium interesu publicznego może mieć szczególnie duże znaczenie.

Artykuł nie znika z internetu

To najważniejsze zastrzeżenie. Skuteczny wniosek do Google nie oznacza zazwyczaj, że artykuł, zdjęcie albo wpis zostanie skasowany ze strony, na której został opublikowany. Chodzi o deindeksację.

Jeżeli Google uwzględni wniosek, wskazany materiał może przestać pojawiać się w wynikach wyszukiwania po wpisaniu imienia i nazwiska danej osoby. Sama publikacja nadal może jednak znajdować się w internecie i być dostępna bezpośrednio albo pojawiać się po wpisaniu innych haseł.

To zasadnicza różnica między usunięciem informacji z internetu a usunięciem prowadzącego do niej wyniku z wyszukiwarki.

Jak złożyć wniosek?

Procedura nie wymaga kierowania sprawy do sądu. Google udostępnia internetowy formularz. Trzeba przede wszystkim wskazać konkretne adresy URL, których dotyczy żądanie, oraz wyjaśnić, dlaczego treści powinny zostać usunięte z wyników wyszukiwania.

Należy również podać wyszukiwane hasło – najczęściej własne imię i nazwisko – oraz adres e-mail do kontaktu. Google informuje, że zgłoszenia są następnie oceniane indywidualnie przez weryfikatorów.

Istnieje też prostsza procedura dotycząca niektórych danych osobowych. Przy konkretnym wyniku wyszukiwania można wybrać opcję jego usunięcia i wskazać, że pokazuje on dane osobowe wbrew naszej woli. Dotyczy to jednak określonych kategorii informacji i nie oznacza, że Google zaakceptuje każde zgłoszenie.

Nie każdy może wymazać niewygodną przeszłość

Prawo do bycia zapomnianym ma chronić prywatność, ale nie może automatycznie prowadzić do usuwania z wyszukiwarki informacji ważnych dla społeczeństwa.

Google przyznaje, że przy ocenie bierze pod uwagę m.in. publikacje instytucji państwowych oraz mediów. W przypadku materiałów prasowych znaczenie ma to, czy informacja pozostaje aktualna i istotna dla interesu publicznego. Szczególnie trudno o usunięcie informacji dotyczących działalności osób pełniących ważne funkcje publiczne.

Mimo tych ograniczeń Polacy najwyraźniej coraz lepiej wiedzą, że nie są całkowicie bezradni wobec tego, co po latach pokazuje wyszukiwarka. I coraz częściej z tego prawa korzystają. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama

Temperatura: 9°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Ignac Treść komentarza: Taki kozak z tego młodzieniaszek! Wczoraj wracałem z Warszawy autostradą A2, na trasie królują właśnie busy i ich szaleni kierowcy. 140 km/h to dla nich za mało. Pędzą ponad 160 i migają światłami żeby im zjechać z drogi. Szaleńcy z busów to zagrożenie dla normalnie poruszający się pojazdów. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 11:26 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek pod Kaliszem. Jedna osoba nie żyje 𝐀𝐊𝐓𝐔𝐀𝐋𝐈𝐙𝐀𝐂𝐉𝐀 Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Tak, dzień się krótszy robi i zaczynają się wspominki o tych, co ich już nie ma. Znów tłumnie Ludziaki ruszą do miejsc spoczynku bliskich i zaczną rwać chwasty, szorować lastryka i granity, zagrabiać to, co jeszcze nie zakostkowane betoniakami. Naznoszą plastikowego kwiecia i innego, także naturalnego ropylstwa, żeby w zdobnym mauzoleum przeminięte członkowie rodziny se wypoczywali. Zapalą im jeszcze tyle świeczek bateryjkowych, że nocą wieczne spiochowisko będzie rozświetlone niczym wigilijny drapak. Ten jeden raz w roku tłumy będą szukać miejsc do parkowania swoich pierdzaków. Wjadą na wszystkie wolne trawniki, zablokują dojazdy do prywatnych posesji, rozjadą żywopłoty, byle się zatrzymać jak najbliżej bram do wiecznej spiochowni. Masz rację Szanowny Grabarzu, kiedyś się zastanawiałem, po co to wszystko, czemu to ma służyć, czy w ciągu 365-366 dni w roku nie można znaleźć chwili, żeby odwiedzić bliskich przeminiętych? Czy to ogólne wariactwo musi opanować wszystkich Ludziaków i to akurat w okolicy początku listopada? Wtedy mnie olśniło. Przecież Ludziaki przychodząc na ten świat, to od razu z każdą chwilą zmierzają do swojego zaprogramowanego końca. Fakt, czasami jakiś KIBOL lub inny podlec, brutalnie skróci ten zaprogramowany byt Ludziaka, ale to pomińmy. To zupełnie inaczej niż u nas, KOSMITÓW. Bo musicie wiedzieć, że my Kosmici nie mamy określonego czasu na to, żeby sobie wesoło żyć, śpiewać, balangować, chodzić chwiejnie, podróżować i odwiedzać te czy tamte planety lub galaktyki. No dobrze, ale ktoś może zapytać a co z PRZEKOSMITOWIENIEM wszechświatów, w Waszym przypadku PRZELUDZIOWANIEM Ziemi? Przyznam się, to balangowanie może się znudzić a najgorzej wtedy, gdy zaczyna się Kosmita zastanawiać nad sensem tego wszystkiego. Znaleźliśmy rozwiązanie i tego problemu, już dawno. Taki Kosmita wypełnia odpowiedni formularz, zdobywa stosowne pieczątki i zatwierdzenia a potem wsiada do KAPSUŁY PRZEMIENIENIA i już go nie ma. To znaczy jest, ale jego JESTESTWO zmienia się w wonną mgiełkę i powoli się wydostaje z KAPSUŁY a następnie rozprasza w otaczającej przestrzeni. W formie najdrobniejszych cząsteczek, zwiecie je fotonami lub innymi atomami, zaczyna znów przemierzać GALAKTYKI, odradzając się w innej formie przyobleczonej w skórę jonizującą piękną zielenią. Tak już zawsze i na wieczność, się odradzamy i …. Dzień dobry. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 10:42 Źródło komentarza: Na groby w futerku czy lekkiej kurtce? Prognozy na Wszystkich Świętych mogą zaskoczyć Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Kolejne gamonie z prj z chipsów. A co dopiero będzie w Halloween, jak powyjeżdżają takie co raz w roku tylko zasiadają za kierownicą swojego dyliżansu. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 09:45 Źródło komentarza: Trasa Kalisz–Pleszew sparaliżowana. Poważny wypadek i walka o życie poszkodowanego Autor komentarza: Robb Treść komentarza: W parku, łapia za sikanie i piwo. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 08:30 Źródło komentarza: RADAR w centrum miasta? Przy tej ulicy będą mierzyć prędkość
Reklama
Reklama
Reklama