Wzrośnie nie tylko jej maksymalna wysokość. Przede wszystkim łatwiej będzie ją wprowadzić w kolejnych miejscowościach.
Z przepisów znika bowiem jeden z dotychczasowych warunków: wymóg posiadania przez miejscowość korzystnych właściwości klimatycznych. Pozostaną kryteria dotyczące walorów krajobrazowych oraz odpowiedniej bazy noclegowej.
W praktyce oznacza to, że nawet problemy z jakością powietrza nie muszą już przekreślać możliwości pobierania opłaty miejscowej.
Nawet 5 zł za każdą noc
Zmieni się również maksymalna stawka. W 2026 r. zwykła opłata miejscowa może wynosić najwyżej 3,46 zł dziennie od osoby. Od przyszłego roku limit wzrośnie do 5 zł za osobę za noc.
Nie oznacza to, że każdy hotel czy pensjonat automatycznie doliczy właśnie 5 zł. To maksymalna dopuszczalna stawka. O tym, czy opłata zostanie wprowadzona i ile będzie wynosiła, zdecyduje rada konkretnej gminy.
Podwyżka limitu jest jednak znacząca – wynosi około 44,5 proc.
Na obszarach ochrony uzdrowiskowej maksymalna opłata miejscowa będzie mogła wynieść 5,50 zł, natomiast limit opłaty uzdrowiskowej wzrośnie do 6,86 zł.
Tydzień wakacji i 140 zł więcej
Przy maksymalnej stawce dodatkowy koszt zaczyna być zauważalny.
Czteroosobowa rodzina wyjeżdżająca na siedem nocy zapłaci: 4 osoby × 7 nocy × 5 zł = 140 zł.
To kwota doliczana do kosztów samego zakwaterowania. Oczywiście taki rachunek pojawi się tylko tam, gdzie gmina wprowadzi opłatę w maksymalnej wysokości.
Nieważne, czy jedziesz na urlop, czy służbowo
Jest jeszcze jedna istotna zmiana. Obecne przepisy wiążą opłatę miejscową z pobytem m.in. w celach turystycznych, wypoczynkowych lub szkoleniowych.
Od stycznia najważniejszy stanie się sam fakt korzystania z zakwaterowania. Nie trzeba będzie rozstrzygać, czy gość przyjechał na wakacje, szkolenie czy w delegację.
Opłata będzie pobierana m.in. w hotelach, pensjonatach, schroniskach, na kempingach i w kwaterach prywatnych. Pobierze ją podmiot zapewniający nocleg, a następnie przekaże pieniądze gminie.
Są wyjątki. Ważne 29 nocy
Nowe przepisy przewidują również zwolnienia. Szczególnie interesująca jest zasada dotycząca długiego pobytu.
Osoba korzystająca z zakwaterowania przez więcej niż 29 kolejnych nocy będzie zwolniona z opłaty za cały okres. Rozwiązanie ma znaczenie m.in. dla pracowników sezonowych oraz osób przebywających poza miejscem zamieszkania przez dłuższy czas z powodu pracy lub nauki.
Zwolnienia obejmą także określone grupy osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów.
Gminy dostaną ponadto możliwość wprowadzania dodatkowych zwolnień oraz różnicowania stawek, np. zależnie od pory roku, wieku osoby korzystającej z noclegu czy długości pobytu.
Dobry klimat przestanie być warunkiem
To właśnie ta zmiana może mieć największe znaczenie dla zasięgu opłaty miejscowej.
Dotychczas możliwość jej pobierania była związana również z korzystnymi właściwościami klimatycznymi miejscowości. Prowadziło to do sporów, szczególnie w popularnych turystycznie miejscach mających jednocześnie problemy z jakością powietrza.
Od 1 stycznia ten warunek zniknie.
Dlatego nowe przepisy to nie tylko podniesienie maksymalnej stawki z 3,46 do 5 zł. Otwierają również drogę do pobierania opłaty miejscowej w większej liczbie miejscowości.
Przed rezerwacją przyszłorocznego wyjazdu warto więc sprawdzić nie tylko cenę hotelu czy apartamentu. Do rachunku może dojść jeszcze lokalna opłata naliczana za każdą osobę i każdą noc pobytu.

Napisz komentarz
Komentarze