We wtorek, 13 października o 13:00 OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu podjęła kolejną próbę dialogu z zarządem Dino - grupa związkowców przyjechała pod centralę sieci w Krotoszynie, dając firmie - jak sami zapowiadali - "ostatnią szansę" na negocjacje i rozmowy.
Dotychczas zarząd unikał spotkań z przedstawicielami pracowników jak ognia – wysługiwał się kancelarią prawniczą profesjonalnie zwalczającą związki zawodowe. Prawnicy Dino powołują się na ustawę o rozwiązywaniu sporów zbiorowych ale sami używają jej aby paraliżować rozwiązanie sporu i próbują wmówić że nawet wtedy strajk jest nielegalny. To absurd - informuje OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu.

Delegacja udała się do biura zarządu, ale została z niego wyproszona... Grupa wspierana przez członków partii Razem protestowała zatem przed siedzibą.
Jeżeli Dino otrzymało 15 tysięcy kary za mrożenie pracowników, to nie jest to kara tylko ich model biznesowy. Oni wielokrotnie więcej na tym zaoszczędzili. Póki PIP nie będzie miało odpowiednich narzędzi, pracownik zawsze będzie wykorzystywany – mówi Adam Jura-Czarnecki, członek Zarządu Okręgu Wielkopolskiego Partii Razem.
W mniejszych miastach Dino jest jednym z tylko paru pracodawców, dlatego walka o godne warunki pracy to walka o godne życie dla wszystkich rodzin w całej Polsce, nie tylko tu w Krotoszynie - dodaje Bartosz Kornacki, Zarząd koła Razem Kalisz.
Jeśli zarząd będzie kontynuować swoją obecną strategię, tuż przed świętami od 20 do 23 grudnia pracownicy podejmą strajk generalny w całej sieci bez referendum – MRPiPS potwierdziło, że mają do tego prawo w obliczu nielegalnych działań Dino.

Pracownicy Dino aktualnie toczą dwa postępowania zbiorowe przeciwko swojemu pracodawcy, z czego w związku z jednym z nich przygotowują się do strajku generalnego. Spółka Dino dokłada wszelkich starań by im to uniemożliwić między innymi nie dostarczając kluczowych danych do przeprowadzenia referendum strajkowego. Związkowcy analizują nawet możliwość przeprowadzenia strajku bez wcześniejszej organizacji referendum. Procedura wypowiedzenia strajku w Polsce ma swoje źródło jeszcze z czasów PRL-u i należy do jednych z najbardziej skomplikowanych w Unii Europejskiej, co w praktyce czyni z niego instrument niedostępny dla większości pracowników.
Postulaty pracowników
- Zwiększenie zatrudnienia i wdrożenie rozwiązań ograniczających przeciążenie pracą fizyczną
- Podwyżka wynagrodzeń o 900 zł
- Utworzenie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, zgodnie z przepisami prawa
- Przestrzeganie przepisów BHP, w tym norm temperaturowych na stanowiskach pracy
- Wdrożenie polityki antymobbingowej
- Zaprzestanie nielegalnego monitorowania pracowników
- Los przyszłego strajku generalnego

fot. Lilia Wołłowicz


Napisz komentarz
Komentarze