Za jego wprowadzeniem opowiedziało się aż 84,2 proc. badanych kobiet, przeciw było 15,8 proc.
Badanie – dodajmy – przeprowadzili naukowcy z Wydziału Nauk o Zdrowiu Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w ramach projektu dotyczącego wpływu menstruacji na jakość życia i codzienne funkcjonowanie.
Największe poparcie wśród kobiet z silnymi dolegliwościami
Najbardziej za urlopem opowiadały się te uczestniczki badania, którym miesiączka najbardziej utrudniała codzienne życie. W grupie kobiet z najsilniejszymi dolegliwościami prawdopodobieństwo poparcia takiego rozwiązania było ponad osiem razy większe niż wśród pozostałych. U tych, którym zdarzało się z powodu miesiączki opuszczać pracę, szkołę, uczelnię czy inne obowiązki, szansa na poparcie urlopu była 3,7 razy większa.
Naukowczynie zwracają uwagę, że problem nie sprowadza się wyłącznie do bólu podbrzusza. Menstruacji mogą towarzyszyć również bóle pleców i głowy, nudności, problemy jelitowe czy zaburzenia snu. Wcześniejsze analizy tego samego zespołu wykazały, że 68,5 proc. ankietowanych stosowało podczas miesiączki leki przeciwbólowe, a 55,6 proc. leki rozkurczowe. Średnie nasilenie bólu oceniono na 6,2 punktu w skali od 0 do 10.
W Polsce takiego prawa nie ma
W polskim Kodeksie pracy nie istnieje obecnie ogólnokrajowe prawo do dodatkowego wolnego z powodu menstruacji. Pojedynczy pracodawcy mogą jednak wprowadzać własne rozwiązania. Tak zrobiły m.in. Ochotnicze Hufce Pracy, które wdrożyły zasady wspierające pracownice zmagające się ze szczególnie bolesną menstruacją. OHP podkreślają, że nie traktują tego jako „dodatkowego dnia wolnego”, lecz jako rozwiązanie dotyczące realnego problemu zdrowotnego.
W innych państwach podobne mechanizmy funkcjonują od lat. Rozwiązania związane z nieobecnością z powodu menstruacji istnieją m.in. w Japonii, Korei Południowej, Indonezji czy na Tajwanie. W Europie własny model wprowadziła w 2023 r. Hiszpania.
Są też obawy
Pomysł nie jest jednak wolny od kontrowersji. Zwolennicy wskazują, że może ułatwić funkcjonowanie kobietom cierpiącym z powodu silnych dolegliwości i zmniejszyć tabu wokół menstruacji. Przeciwnicy obawiają się natomiast, że odrębne uprawnienie mogłoby wzmacniać stereotyp o mniejszej dyspozycyjności kobiet, a w konsekwencji wpływać na decyzje dotyczące zatrudnienia, awansów czy wynagrodzeń.
Same autorki badania zaznaczają, że wysokie poparcie nie przesądza jeszcze, jaki model urlopu byłby najlepszy ani jakie skutki przyniosłoby jego wprowadzenie. Do tego potrzebne są dalsze analizy uwzględniające zarówno pracownice, jak i pracodawców.


Napisz komentarz
Komentarze