Blisko 200 osób znalazło się w kręgu zainteresowania śledczych w sprawie fałszywych certyfikatów szczepień przeciw COVID-19. Wieloletnie postępowanie dobiega końca, a prokuratura przygotowuje akt oskarżenia. Jedna z oskarżonych – 43-letnia mieszkanka Kalisza – usłyszała już prawomocny wyrok.
Sprawa dotyczy procederu polegającego na wystawianiu potwierdzeń szczepienia osobom, które w rzeczywistości nie przyjęły preparatu przeciw COVID-19. Dzięki uzyskanym w ten sposób certyfikatom mogły one korzystać z przywilejów przeznaczonych wówczas dla osób zaszczepionych, między innymi swobodniej podróżować poza granice kraju.
Postępowanie prowadzone jest od 4 lutego 2021 roku. Łącznie objęło 196 osób, z czego sprawy 148 podejrzanych zostały wyłączone do odrębnych postępowań. Wśród osób związanych z procederem miały znajdować się również osoby wykonujące obowiązki pielęgniarskie.
Choć w głównym wątku śledczy nadal przygotowują dokumenty potrzebne do skierowania sprawy do sądu, wobec jednej z osób zapadło już prawomocne rozstrzygnięcie.
– Aktualnie sporządzany jest akt oskarżenia. W przypadku jednej z osób, która nie była pielęgniarką, 21 lipca tego roku zapadł już wyrok. Mówimy tutaj o 43-letniej mieszkance Kalisza, która została uznana winną zarzucanych jej czynów. Wymierzono jej karę jednego roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz karę jednego roku i 6 miesięcy ograniczenia wolności polegającą na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie, a także karę grzywny w wymiarze 300 stawek – powiedział Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
Wyjaśnienie wszystkich okoliczności zajęło śledczym kilka lat. Jednym z powodów tak długiego postępowania był pobyt części podejrzanych poza granicami Polski, co utrudniało prowadzenie czynności.
Prokuratura zapowiada, że śledztwo weszło już w ostatnią fazę. Po wykonaniu końcowych czynności akt oskarżenia ma zostać skierowany do sądu. Wówczas osoby podejrzane o udział w organizowaniu i uzyskiwaniu fałszywych certyfikatów odpowiedzą za swoje działania przed wymiarem sprawiedliwości.

Napisz komentarz
Komentarze