Ania pracowała m.in. jako trenerka personalna w kaliskim studiu treningu dla kobiet Power Fit. "To przeurocza, ciepła osoba" - mówią o niej podopieczne. Teraz to ona potrzebuje ogromnego wsparcia...

Od początku ciąży Ania zmagała się z silnymi bólami głowy, które początkowo przypisywano ciąży. Pewnego dnia ból stał się nie do zniesienia – Ania zaczęła mieć problemy ze świadomością i nie była w stanie funkcjonować. Natychmiast trafiła do szpitala.

Badania wykazały rozległy, obustronny udar żylny mózgu – bardzo rzadki i wyjątkowo ciężki przypadek. Zdiagnozowano rzadką chorobę autoimmunologiczną. Ania została przetransportowana helikopterem do szpitala w Poznaniu jeszcze tego samego dnia, gdzie operacyjnie oczyszczono jej żyły i zatoki żylne mózgu (wykonano Trombektomię) po operacji przez ponad dwa tygodnie była utrzymywana w śpiączce farmakologicznej.
Jej obecny stan
Po wybudzeniu Ania otworzyła oczy – to był pierwszy i jak dotąd jedyny sygnał kontaktu z nami. Udar spowodował niedowład ciała.
Obecnie:
- Ania leży w szpitalu we Wrocławiu pod stałym monitoringiem w izolatce na oddziale Intensywnej Terapii,
- oddycha przy pomocy tracheostomii,
- reaguje na głos i kontakt – wiemy, że słyszy i rozumie,
codziennie walczy i robi małe, ale bardzo ważne postępy – potrafi zacisnąć dłoń i samodzielnie przełożyć rękę.

Do momentu rozwiązania ciąży Ania pozostanie w szpitalu. Następnie Ania rozpocznie najważniejszą walkę: o powrót do sprawności.
Po porodzie Ania będzie wymagała bardzo intensywnej, wielomiesięcznej rehabilitacji neurologicznej w specjalistycznych ośrodkach. Lekarze nie są w stanie określić, jak długo potrwa powrót do sprawności – wiadomo jednak, że będzie to długa i trudna droga, liczona w miesiącach, a być może latach.
Każdy dzień rehabilitacji i każdy, nawet najmniejszy ruch, ma ogromne znaczenie.
Na co zostaną przeznaczone środki?
Zebrane fundusze przeznaczymy na:
- intensywną rehabilitację neurologiczną i fizjoterapię,
- terapię neurologopedyczną,
- specjalistyczny sprzęt niezbędny do rehabilitacji,
- pobyt w wyspecjalizowanych ośrodkach opiekuńczo-rehabilitacyjnych.
Koszt leczenia i rehabilitacji to około 20 000 zł miesięcznie – dla rodziny to kwota nieosiągalna bez pomocy ludzi o dobrych sercach <3.
Dlaczego prosimy o pomoc?
Ania zawsze powtarzała, że życie jest krótkie i trzeba z niego korzystać. Zawsze dawała innym ogromne pokłady pozytywnej energii. Jej tata - Piotr Kasprzyk "Kapa", były piłkarz i trener młodzieży, w 2023 roku przeszedł rozległy krwotoczny udar mózgu. Wciąż walczy o powrót do sprawności... Teraz podobny cios spotkał jego córkę...
Wierzymy, że dzięki Waszej pomocy, codziennej determinacji Ani i pracy specjalistów, będzie mogła wrócić do samodzielności, do męża, do dziecka i do normalnego życia.
Każda złotówka ma znaczenie.
Dziękujemy za każdą formę wsparcia i udostępnienia.
LINK DO ZBIÓRKI ----- >TUTAJ <---------------

































Napisz komentarz
Komentarze