Od lipca 2025 roku oddział ginekologiczno-położniczy w Samodzielnym Publicznym Zespole Opieki Zdrowotnej w Turku był zawieszony. Wynikało to ze złej sytuacji finansowej placówki i małej liczby pacjentek na porodówce, co pogłębiało zadłużenie szpitala. Szpital ma około 40 -milionowe zadłużenie, które nawarstwiało się od lat.
Oddział noworodkowy w Turku do końca stycznia będzie oficjalnie zawieszony, a od 1 lutego zostaje zamknięty.
Główną przyczyną była liczba porodów. Na początku wynosiła około 20–30 miesięcznie. Potem spadła już do 6–9 miesięcznie, co powodowało, że funkcjonowanie tego oddziału mijało się z celem. To jest oddział, który generował straty na poziomie 1,5 miliona złotych- mówi w Radiu Poznań Jacek Sawicki, dyrektor szpitala.
Część oddziału ginekologiczno- położniczego w Turku będzie wydzielona do świadczenia usług medycznych z zakresu ginekologii małoinwazyjnej. Kobiety oczekujące na poród będą odsyłane do szpitali w Kaliszu, Kole i Koninie.
Porodówka w Turku jeszcze w 2024 roku znajdowała się na 29. Pozycji w województwie pod względem liczby porodów.
PRZECZYTAJ TAKŻE:

































Napisz komentarz
Komentarze