Reklama
środa, 7 stycznia 2026 07:00
Reklama
Reklama
Reklama

To mógł być każdy z nas... TŁUMY pożegnały Anitę, ofiarę pijanego kierowcy

Kilka dni temu szykowała się, by pożegnać 2025 rok. A Nowy Rok przyniósł jej śmierć, a jej bliskim niewyobrażalny ból... Wszystko przez pijanego kierowcę i jego partnerkę... Dziś odbyło się ostatnie pożegnanie tragicznie zmarłej Anity Idziorek. Ten olbrzymi dramat wywołał szeroką dyskusję na temat kar dla pijanych kierowców. Czy ta śmierć coś zmieni?
To mógł być każdy z nas... TŁUMY pożegnały Anitę, ofiarę pijanego kierowcy

Autor: fot. ostrow24.tv

Msza święta żałobna rozpoczęła się o 11:00 w Parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Wysocku Wielkim. Ludzi przyszło tyle, że wielu nie zmieściło się w świątyni. 

Na zakończenie Mszy Świętej głos zabrała jedna z kobiet bliskich Anicie. Jej słowa rozdarły serca wszystkich obecnych. Mówiła o codziennych gestach, o rozmowach, które nagle się urwały, o planach, które nigdy nie zostaną zrealizowane. O tym, jak trudno pogodzić się z myślą, że pierwszym odruchem po przebudzeniu jest chęć zadzwonienia – a po chwili przychodzi bolesne uświadomienie, że już nie ma do kogo. Wspominała spokój Anity, jej uważność, umiejętność słuchania, ciepło, które dawała innym bez rozgłosu. Mówiła o świecie, który toczy się dalej, choć dla niej czas zatrzymał się w dniu tragedii. I o obietnicy, że pamięć o Anicie będzie żyła w każdym kolejnym dniu.

37-letnia Anita dwa lata temu wróciła do Polski po 10-letnim okresie pracy za granicą. Specjalizowała się w prowadzeniu mediów społecznościowych i marketingu. Współpracowała z wieloma lokalnymi i nie tylko markami. Szczególnie bliska była jej przedsiębiorczość kobiet. Związana była z branżą motoryzacyjną. Pracowała w Grupie Lis, a od kilku miesięcy w salonie Mercedes Benz Garncarek. Była też wolontariuszką ostrowskiego sztabu WOŚP - odpowiadała za relacje do mediów społecznościowych. Każdy, kto miał z nią nawet krótki kontakt, odczuwał jej niezwykle pozytywną, ciepłą energię...

Zginęła na chodniku tuż przed swoim blokiem w sylwestrową noc. Szła ze swoim partnerem. Pijany 26-latek, który wjechał w nią swoim bmw, od razu odjechał z miejsca zdarzenia. Nie był sam. Obok niego siedziała jego 26-letnia dziewczyna. Oboje byli pijani. Po godzinie od zdarzenia mieli po 2 promile alkoholu w organizmie...

Adwokat Patrycja Łakomiak, która współpracowała z Anitą, wczoraj zainicjowała akcję #prawoAnity.

Młoda dziewczyna.
Energia. Radość. Siła.
Współtworzyła ten profil i była częścią mojego świata.
Nie tylko zawodowego.

Zginęła, bo ktoś wsiadł za kierownicę po alkoholu.
A potem… nie było ani odwagi, ani odpowiedzialności.
Była ucieczka. Było zostawienie człowieka na śmierć.

Nie zgadzam się na to.
Nie jako koleżanka.
Nie jako kobieta.
I przede wszystkim: nie jako adwokat.

Dlatego mówię głośno i proszę Cię o jedno:
Udostępnij ten post w relacji.
Niech #prawoanity niesie się dalej - bo cisza niczego nie zmieni.

Napisz jakie zmiany w prawie powinny w takich sytuacjach nastąpić?

Wieli internautów domaga się m.in. wprowadzenia pojęcia "morderstwa drogowego" i karania pijanych kierowców zgodnie z wymiarem kar dla sprawców zabójstw z premedytacją.

Śmierć 37-latki wywołuje też dyskusję na temat podejścia do alkoholu w ogóle. Głos w tej sprawie zabrała m.in. dr Paulina Ihnatowicz, znana dietetyk.

Kilka dni temu zginęła kobieta. Anita. Nie moja przyjaciółka. Znajoma znajomych. Osoba, którą znały osoby, z którymi jestem teraz na wakacjach.
Jedna z nich – Karolina – rozpłakała się. Nie dlatego, że to „kolejna tragedia w wiadomościach”.
Dlatego, że ją znała a ta kobieta po latach była wreszcie szczęśliwa. Dobry związek. Nowy etap. Najlepsze lata życia. Być może plany na bycie mamą. Żoną. Na „w końcu”.
Nie zdążyła.
Bo wjechał w nią pijany kierowca…
I ją zabił. To mogłam być ja. To mogłaś być Ty. 
I dokładnie w takich momentach wracają do mnie te wiadomości, które dostaję zawsze, gdy mówię o alkoholu:
– „Ale kiełbasa w nadmiarze też zabija”
– „Słodycze też szkodzą”
– „Wszystko jest dla ludzi”
Nie. Nie jestem w stanie pojąć, jak można porównywać zmarnowane zdrowie do realnego zabójstwa. Jak można stawiać znak równości między nadmiarem kalorii a odebraniem komuś życia.
To nie był wypadek. To była decyzja.
Decyzja, żeby pić. Decyzja, żeby wsiąść za kierownicę.
„Przecież to tylko piwo”. ^Wypiłem tylko trochę.^
Nie. To nie „tylko”.
Alkohol jest jednym z głównych czynników przemocy, wypadków śmiertelnych i zabójstw. Za ogromną częścią tragedii drogowych, domowych, rodzinnych stoi alkohol.
To nie opinia. To fakt.
Dlatego będę o nim mówić. Dlatego nie przestanę. I dlatego będę dążyć do tego, żeby był w tym kraju jak najbardziej ograniczony - dostępnością, reklamą, normalizacją.
Nie możemy być obojętni. Nie możemy normalizować patologii tylko dlatego, że jest powszechna.
Alkohol za kierownicą to nie pech. To świadomy wybór.
I najważniejsze: to MY decydujemy, czy po niego sięgamy. Nie reklamy. Nie tradycja. Nie znajomi. Nie „wszyscy piją”.
Dziś jedna kobieta zapłaciła za cudzą „decyzję” najwyższą cenę.
🕯️ Moje kondolencje.

Więcej zdjęć TUTAJ 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Zdzichu 06.01.2026 20:03
NIech ziemia lekką będzie,R.I.P

Batyr 06.01.2026 08:17
A może jakiś artykuł na temat pijanych na drodze? Oczywiście rzetelny ilu pijanych kierowców uczestniczy w zdarzeniach drogowych obecnie a ilu 10 lat temu. Czy z każdym rokiem zatrzymuje się mniej pijanych kierowców? Ile badań na zawartość alkoholu wykonywano przed "covidem" a ile obecnie. Dlaczego zmiany w prawie nie dotyczą kar za jazdę po pijanemu z uwzględnieniem dochodów. Czy podobne kary (oprócz przepadku samochodu) są odstraszające dla wszystkich? Czy też ci lepiej zarabiający mniej odczuwają karę za jazdę po pijanemu? Na te i inne pytania trzeba sobie odpowiedzieć by w przyszłości nie dochodziło do takich tragedii. Zapytajmy czy taka sytuacja to porażka służb, które nie zapobiegły tragedii?

Suweren30 05.01.2026 18:07
Co rząd platformy zamierza z tym zrobić?

mieszkaniec 05.01.2026 16:18
Czy w tym kraju ktoś wreszcie zrobi porządek z pijanymi i naćpanymi zabójcami drogowymi? Tak jest..."Nie możemy normalizować patologii tylko dlatego,że jest powszechna"....no ku*wa rzec... by się chciało....jak tak dalej, to będzie tylko gorzej... Był taki film " Życzenie Śmierci" ,albo jak ktoś woli "Mściciel".Do tego ma się to sprowadzić? Resztę niech każdy sobie dopowie ,kiedy obejrzy ten film.....choćby jedną z pięciu części...

Syndromx 05.01.2026 14:11
Zabójstwo drogowe po narkotykach lub alkocholu .

Eleonora 05.01.2026 14:04
Powinno być odebrane prawo jazdy do końca życia , zakaz zakupu z drugiej ręki samochodu , oraz automatyczna blokada rejestracji pojazdu.Skoro pijany kierowca w rodzinie, wtedy zablokować członków rodziny osoby pijącej, tak aby ta osoba nie miała możliwości wsiadania za kierownicę, nie sobie wtedy jeżdżą taksówkami czy autobusami.Jak to kiedyś było nie każdy miał samochód a jakoś korzystał ze środków transportu.

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: -6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 6 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama