Na takie prawo wielu Polaków czekało od lat, ale wciąż nie było na nie politycznego klimatu. Nawet po ostatniej zmianie władzy. Choć w 2024 roku powstał projekt ustawy o związkach partnerskich, to nigdy nie miał szans na powodzenie. Ostro sprzeciwiał się temu PSL, mówiąc, że to otwiera drogę do małżeństw homoseksualnych i adopcji dzieci przez takie pary.
Porozumienie Lewicy i PSL
W końcu jednak Lewica porozumiała się z PSL i politycy przedstawili założenia do ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu.
Brzmi skomplikowanie, ale polega to na tym, że pary będą mogły zawrzeć u notariusza umowę, na mocy której będą prowadziły wspólny dom, miały wspólny majątek, wspólnie rozliczały się z podatków, dziedziczyły po sobie i mogły otrzymywać informacje medyczne o partnerze lub partnerce.
Najważniejsze rozwiązaniaOsoby żyjące w związkach nieformalnych zyskają możliwość kształtowania wzajemnych praw i obowiązków w sferze majątkowej, rodzinnej oraz osobistej, dzięki zawarciu umowy cywilnoprawnej przed notariuszem.
Chodzi o najważniejsze kwestie dotyczące codziennego życia – wspólne rozliczanie PIT, zwolnienie z podatku od spadku i darowizn, dostęp do informacji i dokumentacji medycznej, prawo do mieszkania, dziedziczenie testamentowe oraz uprawnienia dotyczące ubezpieczenia zdrowotnego, renty rodzinnej, prawa do pochówku czy zasiłku opiekuńczego.
Projekt odpowiada na potrzeby społeczne, które zgłaszane są od wielu lat. Nowe przepisy zwiększą ochronę osób tworzących niesformalizowane związki, niezależnie od płci. Zapewnią im także realny dostęp do uprawnień, które wynikają z pozostawania w trwałej relacji - informuje Kancelaria Premiera.
- Osoby, które ukończyły 18 lat, bez względu na płeć, będą mogły zawrzeć przed notariuszem umowę cywilnoprawną o wspólnym pożyciu.
- Umowa zostanie następnie zarejestrowana w urzędzie stanu cywilnego. Dzięki temu uzyskany zostanie status osoby najbliższej w związku.
- Umowa zostanie następnie zarejestrowana w urzędzie stanu cywilnego. Dzięki temu uzyskany zostanie status osoby najbliższej w związku.
- Umowa o wspólnym pożyciu umożliwi:
- wybór wspólności majątkowej, dzięki czemu osoby w związku zyskają możliwość wspólnego rozliczania się PIT (po pełnym roku podatkowym)
- zwolnienie z podatku od spadków i darowizn;
- uzyskanie prawa do korzystania ze wspólnego mieszkania;
- nadanie drugiej osobie uprawnień do dostępu do informacji i dokumentacji medycznych;
- uzyskanie pełnomocnictwa do działania w imieniu drugiej osoby przed sądami i administracją publiczną;
- uprawnienia dotyczące m.in. ubezpieczenia zdrowotnego, renty rodzinnej, prawa do pochówku oraz zasiłku opiekuńczego;
- ustanowienie obowiązku alimentacyjnego w przypadku rozwiązania umowy;
- dziedziczenie testamentowe.
- W ramach umowy o wspólnym pożyciu nie będzie możliwa wspólna adopcja dzieci. Nie będzie też możliwe przysposobienie dziecka drugiej strony.
- Umowa o wspólnym pożyciu będzie mogła zostać rozwiązana bez postępowania sądowego, na podstawie oświadczeń złożonych przed notariuszem.
Umowa i urząd
„Umowa zostanie następnie zarejestrowana w urzędzie stanu cywilnego. Dzięki temu uzyskany zostanie status osoby najbliższej w związku” – dodaje Centrum Informacyjne Rządu, bo gabinet Donalda Tuska właśnie przyjął projekt tej ustawy. Teraz zostanie on skierowana do parlamentu.
– Myślę, że idziemy do Sejmu z dobrym projektem. W styczniu odbędzie się pierwsze czytanie – zapowiedziała ministra ds. równości Katarzyna Kotula.
Przyjęcie tego prawa nie jest przesądzone, bo jest jeszcze – na koniec – potrzebny podpis prezydenta. A to stoi pod wielkim znakiem zapytania.
– Mam nadzieję, że tutaj nie wygra strategia wetowania wszystkiego, co proponujemy jako rząd i jako większość parlamentarna. Ale zobaczymy – powiedział premier Donald Tusk.
Kto może zostać nie-małżonkiem?
Nie będzie to wyglądało tak, że każda para, która zgłosi się do notariusza, a potem do urzędu, będzie mogła zawrzeć taki związek.
Po pierwsze, jest w niej zapis: „w przypadku powzięcia wiadomości o istnieniu okoliczności mogącej stanowić podstawę unieważnienia umowy”.
Poza tym, jeżeli umowa została zawarta z naruszeniem przepisów, można skierować sprawę do sądu z powództwem o ustalenie nieistnienia umowy.
Trzeba też pamiętać, że już sam notariusz może odmówić sporządzenia umowy, jeżeli stwierdzi istnienie jakiejś przeszkody.
Kto nie może zawrzeć takiej umowy?
- Osoby, które w chwili zawierania umowy nie ukończyły 18 lat;
- osoby nieposiadające zdolności do czynności prawnych; krewni w linii prostej lub rodzeństwo;
- osoby pozostające ze sobą w stosunku przysposobienia;
- osoby pozostające w związku małżeńskim albo które są stronami innej umowy.
Co z rozwodem?
Powstaje jednak pytanie, czy w takim związku wchodzą w grę „rozwody”. Co w sytuacji, gdy para postanowi się rozstać? Projekt ustawy przewiduje takie rozwiązania. Jak każda umowa, i ta może zostać unieważniona. Zwłaszcza w przypadku, gdy zawarła ją osoba, która nie mogła tego zrobić (np. niepełnoletnia).
Dodatkowo w grę wchodzi „rozwód”. Rozwiązanie umowy następuje w chwili:
- osobistego, jednoczesnego złożenia przed notariuszem przez strony umowy zgodnych oświadczeń woli o rozwiązaniu umowy,
- złożenia przed notariuszem oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy,
- uprawomocnienia się wyroku sądu o rozwiązaniu umowy.
Można także wnieść powództwo o unieważnienie rozwiązania umowy. Ale tylko w ciągu pół roku od momentu, gdy ktoś uznał, że jednak chce się sądowo rozstać.
Przy czym muszą być też konkretne przesłanki. To np. wyjaśnienie, że ktoś złożył wniosek do sądu pod wpływem bezprawnej groźby albo gdy składający oświadczenie mógł się obawiać, że jemu samemu lub innej osobie grozi poważne niebezpieczeństwo osobiste lub majątkowe, bądź pod wpływem błędu wywołanego podstępnie przez drugą stronę.

























Napisz komentarz
Komentarze