Reklama
środa, 8 lipca 2026 06:10
Reklama
Reklama
Reklama

Niedosyt KKS-u. Kaliszanie ulegli Chojniczance (ZDJĘCIA)

Kapitalne interwencje Macieja Krakowiaka nie wystarczyły KKS-owi Kalisz do ugrania choćby punktu w starciu z Chojniczanką Chojnice. Kaliszanie przez ponad pół godziny grali w osłabieniu, a jedynego gola stracili po rzucie karnym.
Niedosyt KKS-u. Kaliszanie ulegli Chojniczance (ZDJĘCIA)

Spadkowicz z Fortuna 1. ligi zaczął sezon poniżej oczekiwań, więc do Kalisza przyjechał mocno zdeterminowany, by odwrócić złą kartę. Determinację w jego poczynaniach widać było od samego początku, bo goście, grający bez kontuzjowanych Piotra Giela i Ariela Borysiuka, błyskawicznie narzucili mocne tempo i przez blisko pół godziny zamknęli gospodarzy na ich połowie. Kaliszanie sporo więc napracowali się w defensywie, a pierwszą sytuację pod bramką rywali stworzyli dopiero w 29. minucie. Gola po centrze z kornera mógł zdobyć Mateusz Gawlik, ale w zamieszaniu przed polem bramkowym nie zdołał oddać strzału. Po chwili czujność byłego golkipera Calisii, Damiana Primela sprawdził Wojciech Maroszek, który wymienił podania z Mateuszem Wysokińskim, po czym uderzył płasko, ale w ręce bramkarza. I to w zasadzie jedyne okazje KKS-u, które w pierwszej połowie mogły przynieść powodzenie. Więcej pracy od Primela miał Maciej Krakowiak, ale ani razu nie dał się zaskoczyć.

Kaliszanie zdecydowanie lepiej zaczęli drugą połowę i gdy wydawało się, że to oni będą dyktować warunki gry, czerwoną kartkę, po drugiej żółtej, zobaczył Kamil Koczy. To był istotny moment rywalizacji, bo od 56. minuty gospodarze więcej uwagi musieli poświęcić działaniom defensywnym. Rywale zaś złapali wiatru w żagle i co rusz zagrażali bramce Krakowiaka. W 61. minucie golkiper KKS-u kapitalnie obronił strzał Antoniego Prałata, a pięć minut później zastopował próbę Marcina Koziny. Miejscowi odpowiedzieli niecelnymi uderzeniami Filipa Szewczyka i Nestora Gordillo.

Piłkarze z Chojnic przeważali grając w przewadze i dopięli swego w 73. minucie. Po faulu Kentaro Araia na jednym z przeciwników arbiter wskazał na „wapno”, a z jedenastego metra pewnie przymierzył doświadczony Tomasz Mikołajczak. Jak się później okazało, był to gol na wagę trzech punktów dla przyjezdnych. Bo choć gospodarze rzucili w końcówce wszystko na jedną szalę, to poza niecelną główką Araia i strzałem Gordillo, który obronił Primel, nie zdołali poważnie zagrozić bramce oponentów. Chojniczanka z kolei miała okazje na podwyższenie prowadzenia, jednak nie znalazła już recepty na świetnie dysponowanego Krakowiaka, który mimo straconego gola był najlepszym zawodnikiem na placu gry.

Gdyby KKS wygrał niedzielny mecz, awansowałby na pozycję lidera drugiej ligi. Tymczasem po trzeciej porażce w sezonie zajmuje w tabeli trzecie miejsce. Kolejny pojedynek podopieczni Pawła Ozgi rozegrają w najbliższy piątek, także na stadionie przy Łódzkiej. O godzinie 20:00 podejmą Hutnika Kraków.

***

KKS Kalisz – Chojniczanka Chojnice 0:1 (0:0)
Tomasz Mikołajczak 73 k

Żółte kartki: Koczy (KKS) oraz Boczek, Paprzycki, Mikołajczak, Szymusik (Chojniczanka)
Czerwona kartka: Kamil Koczy (KKS, 56. min, druga żółta)

Sędziowali: Robert Marciniak (Kraków) oraz Krzysztof Stępień i Jakub Szkutnik

KKS: Krakowiak – Białczyk (78 Żebrowski), Gawlik, Kieliba, Smoliński – Maroszek (54 Arai), Wysokiński (78 Głaz), Cierpka (89 Kalenik), Gordillo, Koczy – Sobol (54 Szewczyk)

Chojniczanka: Primel – Szymusik, Boczek, Edmundsson, Szczytniewski – Kozina (70 Szczepanek), Paprzycki (54 Mikołajczak), Nowacki, Szumilas, Banach (54 Firmino) – Prałat (70 Korczyc)



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

wer 18.09.2023 09:56
Miałem kupić dzisiaj bilet na mecz pucharowy z ŁKS, ale to co zobaczyłem w niedzielę to zrezygnowałem.

PD 18.09.2023 09:03
Dajcie też artykuły o KKS V Liga wczoraj wygrali a przecież to też zespół z Kalisza też może chciałby ktoś poczytać o tej drużynie

Kibic Prosny K. 17.09.2023 18:31
Obie drużyny bez pomysłu na grę. Pogoda nie pomagała. Możemy podziękować Koczemu. Nieodpowiedzialny młokos. Remis byłby adekwatny do tej kopaniny bez pomysłu.

Tru 17.09.2023 17:26
A miała być w Kaliszu twierdza nie do zdobycia. Niech Ozga wraca do Szczecina i zabierze ze sobą Kalenika. Bo szkoda kasy na ich wypłaty. Bartosz Tarachulski wróć.

sympatyk KKS 17.09.2023 17:50
Przegrana w słabym stylu. Znafcy już zwalniają trenera! Tarachulski też przegrywał po słabych meczach. Nie wywalczył z zespołem awansu. Miał inne plany i nie przedłużył kontraktu. Personalnie mamy bardzo silny zespół, może lepszy niż w ubiegłym sezonie. Sezon jest długi, jeszcze wiele może się wydarzyć...

Tru 17.09.2023 21:01
Znawca się znalazł, co nie potrafi ocenić gry drużyny w jednym i drugim sezonie. Że swoim teoriami to się nadajesz do football managera a nie tutaj.

sympatyk KKS 18.09.2023 07:08
Piszesz nie na temat. Nie odnosisz się do tekstu. Rzeczywiście znafca.

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1008 hPa
Wiatr: 26 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: k2 Treść komentarza: Pan inżynier Krzysztof Gałka jest najwybitniejszym kaliskim ekspertem z dziedziny drogownictwa. Dlatego wszystkie dotychczasowe próby zastąpienia pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa, innym specjalistą miały katastrofalne następstwa, których można było uniknąć, gdyby pan inżynier Krzysztof Gałka, najwybitniejszy kaliski ekspert w dziedzinie drogownictwa, pozostawał na swoim stanowisku bez niepotrzebnych, szkodliwych przerw. Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że pan inżynier Krzysztof Gałka, najwybitniejszy kaliski ekspert w dziedzinie drogownictwa, jest specjalistą najlepiej przygotowanym do działania w warunkach naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki. Wielu obserwatorów kaliskich inwestycji drogowych uporczywie dopytuje się o terminy ich zakończenia. Tymczasem w warunkach naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki nie istnieje nic takiego jak termin zakończenia inwestycji drogowej. Kaliskie inwestycje drogowe nie są kończone w jakimś określonym terminie, ale wtedy, kiedy nadchodzi tego pora. I właśnie pan inżynier Krzysztof Gałka, najwybitniejszy kaliski ekspert w dziedzinie drogownictwa, nie tylko najlepiej, najbardziej dogłębnie, zbadał, poznał i zrozumiał charakter naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki, ale także opracował i wdrożył zasady skutecznego działania w warunkach naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki. Najważniejszą zasadą jest dążenie do maksymalnego skrócenia średniego czasu oczekiwania na nadejście pory zakończenia kaliskiej inwestycji drogowej zamiast bezsensownego czepiania się jakichś konkretnych terminów. To jest właśnie tajemnica sukcesu pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa. Kiedy pana inżyniera Krzysztofa Gałkę, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa, próbowano zastępować innymi specjalistami, to średni czas oczekiwania na nadejście pory zakończenia kaliskiej inwestycji drogowej wydłużał się dwu albo nawet trzykrotnie w porównaniu ze średnim czasem oczekiwania na nadejście pory zakończenia kaliskiej inwestycji drogowej za czasów pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa. Po prostu inni specjaliści nie są w stanie pojąć naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki ani działać skutecznie w jej warunkach, w przeciwieństwie do pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa. Trzeba zatem starać się zmniejszyć siłę ciosu, jakim jest odejście pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa. Zmiana będzie miała najmniej negatywny wpływ na średni czas oczekiwania na zakończenie kaliskiej inwestycji drogowej, kiedy p. inżynierowi Krzysztofowi Gałce, najwybitniejszemu kaliskiemu ekspertowi w dziedzinie drogownictwa, powierzy się wskazanie swojego następcy. Dlatego pan inżynier Krzysztof Gałka, najwybitniejszy kaliski ekspert w dziedzinie drogownictwa, powinien na zakończenie swojej działalności zostać przewodniczącym komisji konkursowej (choćby na zlecenie). Data dodania komentarza: 7.07.2026, 23:34 Źródło komentarza: 46 lat pracy dla drogownictwa. Krzysztof Gałka przechodzi na emeryturę Autor komentarza: Pucybut Treść komentarza: Już nie mogę się doczekać. Liczę na jakieś suweniry z dnia otwarcia. Na pewno będę! Data dodania komentarza: 7.07.2026, 23:10 Źródło komentarza: Prace konstrukcyjne zakończone. Tak powstaje nowa galeria Autor komentarza: Pucybut Treść komentarza: Bo młodzi nie mają w ogóle emerytury. Data dodania komentarza: 7.07.2026, 23:08 Źródło komentarza: Donieśli na dzieci, sprzedające lemoniadę. Tak zareagowali strażnicy Autor komentarza: Piwoniczanin Treść komentarza: Bezpośredni pociąg IC UZNAM wyjeżdża z Kalisza o 1.07 i o 6.39 jest w Świnoujściu. Można cały dzień się plażować i wsiąść o 21.33 w Świnoujściu i wysiąść w Kaliszu o 2.52. Data dodania komentarza: 7.07.2026, 22:42 Źródło komentarza: Nad Bałtyk bez przesiadek i w rekordowym czasie. To wakacyjna propozycja Kolei Wielkopolskich
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama