Reklama
środa, 16 września 2026 04:50
Reklama
Reklama
Reklama

Ciężako poparzona dwulatka wraca do domu

Najmłodsza poszkodowana w wybuchu w Jankowie Przygodzkim wraca do zdrowia. Dwulatka miała poparzone 20% ciała. Konieczna była operacja. Ta się udała i dziewczynka już w środę wróci do domu. Jednak to nie koniec leczenia. Lekarze będą robić wszystko, by na ciele malucha nie zostały blizny przypominające tragedię.
Ciężako poparzona dwulatka wraca do domu

Dziewczynka trafiła do szpitala z głębokimi ranami na twarzy i kończynach. Miała poparzone 20% ciała. Jej stan na początku określany był jako średnio – ciężki. Mała pacjentka była też utrzymywana w stanie śpiączki farmakologicznej.

Kilka dni po wybuchu gazu, w którym dwulatka ucierpiała, przeszczepiono jej skórę na pododdziale leczenia poparzeń ostrowskiego szpitala.

- Stan ogólny był ciężki. Dziś możemy mówić o sukcesie całego personelu. Dziewczynka czuje się dobrze i kończy leczenie szpitalne – powiedział na wtorkowej konferencji prasowej Dariusz Bierła, dyrektor szpitala w Ostrowie Wielkopolskim.

Noc z wtorku na środę (3/4.12) będzie ostatnią nocą dziewczynki w szpitalu. W środę wraca do domu.

- Mimo poważnego schorzenia, któremu uległo dziecko leczenie się udało. Od jutra naszą małą pacjentkę będziemy leczyć farmakologicznie. Teraz naszym zadaniem jest wyleczyć to, co zostaje po operacji czyli blizny, ale mamy już metody, które pozwalają wyeliminować ich powstanie bądź usunąć te, które powstaną – wyjaśnił Witold Jaśkiewicz, ordynator oddziału dziecięcego, na którym była leczona dziewczynka.

W konferencji wziął udział także tata dziewczynki, który nie ukrywał radości, ale i wdzięczności z faktu, że jego dziecko opuszcza szpital.

- Chcę podziękować szpitalowi za opiekę nad moja córką, i za to, że udało się doprowadzić ją do tak dobrego stanu. Nie zdawaliśmy sobie z żoną sprawy, że Ostrów ma taki pododdział, który leczy poważne poparzenia – powiedział tata dwulatki, który prosił o niepodawanie jego imienia i nazwiska.

W szpitalu w Siemianowicach Śląskich nadal przebywają 2 osoby, które zostały najbardziej poparzone w czasie wybuchu, do którego doszło 14 listopada. To mama dwulatki oraz pracownik firmy, która wykonywała prace przy gazociągu.

AW, fot. tvn24.pl


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 12°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: * Podpis Treść komentarza: Za nieudzielenie pomocy człowiekowi w stanie zagrożenia życia lub zdrowia grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności zgodnie z Kodeksem karnym - art. 162 Ile jeszcze lat trzeba tłuc dziennikarzom do łbów - a tam ciągle nic. Data dodania komentarza: 15.09.2026, 23:53 Źródło komentarza: Samotny i osłabiony leżał na podłodze. To oni uratowali mu życie! Autor komentarza: Nobel Treść komentarza: A może gmina zainteresowałaby się starą szkoła w Radliczycach która też jest podobno zabytkiem w opłakanym stanie i powinna być już dawno rozebrana zanim niedługo dzieciom tynk i cegły będą leciały na głowę dojdzie do nieszczęścia. Data dodania komentarza: 15.09.2026, 23:39 Źródło komentarza: Rozbierają starą gorzelnię. „Znika prawdziwy symbol” Autor komentarza: DRAMAT Treść komentarza: Bandytyzm drogowy w Kaliszu to już codzienność. Gównażeria w starych bmw i takie cosie na motorkach robią hałas na ulicach i powodują zagrożenie dla normalnych ludzi. Kiedy ktoś zaprowadzi porządek na ulicach ? Musi się stać coś złego czego już się nie cofnie ? Data dodania komentarza: 15.09.2026, 23:25 Źródło komentarza: Kaliska policja szuka TYCH motocyklistów! ZDJĘCIA Autor komentarza: :) Treść komentarza: Motor to masz w pralce. Cofaj a zobaczysz swoje prawo jak Ci poleci z OC baranie Data dodania komentarza: 15.09.2026, 23:04 Źródło komentarza: Kaliska policja szuka TYCH motocyklistów! ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama