Reklama
środa, 8 lipca 2026 10:43
Reklama
Reklama
Reklama

KKS nie zgasił Znicza. Porażka kaliszan z kontrowersyjnym karnym w tle (ZDJĘCIA)

Trwa niemoc piłkarzy KKS-u Kalisz w rozgrywkach eWinner 2. ligi. W poniedziałek podopieczni Bartosza Tarachulskiego doznali trzeciej z rzędu porażki. Tym razem ulegli przed własną publicznością Zniczowi Pruszków 1:3. Jedną z bramek stracili po budzącym kontrowersje rzucie karnym.
KKS nie zgasił Znicza. Porażka kaliszan z kontrowersyjnym karnym w tle (ZDJĘCIA)

Po porażkach z niżej notowanymi zespołami z Wrocławia i Siedlec kaliski zespół liczył, że przełamie się na własnym stadionie. W poniedziałkowy wieczór nie znalazł jednak sposobu na zgaszenie rewelacyjnie spisującego się tej wiosny Znicza Pruszków. Grając bez kilku ważnych ogniw (za kartki pauzowali Kasjan Lipkowski i Michał Borecki, kontuzję wciąż leczy Adrian Łuszkiewicz, a na ławce mecz rozpoczął odczuwający trudy ostatnich spotkań Piotr Giel) niebiesko-biało-zieloni zanotowali trzecią z rzędu przegraną, która sprawia, że do liderującej Polonii Warszawa tracą już osiem punktów.

Kaliskiej drużynie długo brakowało konkretów w ofensywie. W przeciwieństwie do gości, którzy już w 16. minucie mogli objąć prowadzenie. Z bliska główkował wtedy Jakub Wójcicki, ale świetnym refleksem wykazał się Maciej Krakowiak, przenosząc piłkę nad poprzeczką. W 29. minucie golkiper KKS-u był już jednak bezradny. Gapiostwo defensywy znad Prosny wykorzystał lider klasyfikacji strzelców eWinner 2. ligi, Maciej Firlej, trafiając w długi róg bramki.

Miejscowi odpowiedzieli w 41. minucie, po akcji, po której ręce same składały się do oklasków. Znakomite długie podanie posłał Nestor Gordillo, świetnie futbolówkę skleił Kamil Koczy, po czym uderzył nie do obrony w kierunku dalszego słupka. Radość kaliszan z gola wyrównującego nie trwała jednak długo, bo tuż przed przerwą karnego dla pruszkowian wykorzystał Dmytro Juchymowycz. Okoliczności, w jakich arbiter wskazał na „wapno”, budzą niemałe kontrowersje. Wydawało się bowiem, że nie było w ogóle faulu Koczego na Firleju, a jeśli był to tuż przed „szesnastką”. Ta sytuacja wywołała nerwową reakcję kaliskiej ławki, przez co jeden z asystentów trenera Bartosza Tarachulskiego został ukarany czerwoną kartką, a kierownik drużyny żółtą.

Po meczu w Siedlcach nie komentowałem pracy sędziego. Dziś jednak po raz kolejny zdarzył się kontrowersyjny rzut karny dla rywali, a po przewinieniu na naszym piłkarzu arbiter jedenastki nie podyktował. Chciałoby się zapytać, ile razy można? Po prostu czujemy złość – nie ukrywa trener Tarachulski.

Gospodarze domagali się karnego w 53. minucie po faulu na Jakubie Wilczyńskim. Wprawdzie gwizdek arbitra wybrzmiał, ale z uwagi na rzekome przewinienie... kaliskiego napastnika. KKS może jednak żałować, że nie wykorzystał okazji z 47. minuty. Oko w oko z Miłoszem Mleczko stanął wtedy Koczy, ale strzelił wprost w bramkarza Znicza. Tymczasem w 70. minucie goście postawili kropkę nad „i”. Składną zespołową akcję płaskim uderzeniem sfinalizował Krystian Pomorski, ustalając rezultat na 3:1 dla Znicza. Od wyższej porażki „trójkolorowych” uchronił Krakowiak, broniąc w 64. i 79. minucie sytuacje sam na sam z Firlejem.

Kolejny mecz piąty w tabeli KKS rozegra w niedzielę, 23 kwietnia, we Wronkach. O 13:00 zmierzy się tam z rezerwami Lecha Poznań.

***

KKS Kalisz – Znicz Pruszków 1:3 (1:2)
Kamil Koczy 41 – Maciej Firlej 29, Dmytro Juchymowycz 45 k, Krystian Pomorski 70

Żółte kartki: Głaz (KKS) oraz Tkaczuk (Znicz)

Sędziowali: Sebastian Tarnowski (Wrocław) oraz Krzysztof Stępień i Jakub Jankowski

KKS: Krakowiak – Smoliński, Gawlik, Kendzia – Zawistowski (51 Głaz), Wysokiński, Gęsior (65 Giel), Kamiński – Gordillo, Wilczyński (75 Putno), Koczy (75 Staszak)

Znicz: Mleczko – Barnowski (68 Cegiełka), Juchymowycz, Wingralek, Grudziński, Moskwik (60 Proczek) – Nagamatsu (82 Nowak), Tkaczuk, Pomorski – Wójcicki (82 Niewiadomski), Firlej



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kibic Prosny K. 18.04.2023 07:57
Dajcie już spokój z Arką. Sędziowie też mają przykaz, żeby Kalisz został niżej? Po prostu w wielu spotkaniach było wiecej szczęścia. Połowa tej ligi pokazuje podobne umiejętności. Tabela u góry jest płaska. Nie ma wyraźnego lidera (casus Lublina w odtatnich kilkunastu spotkaniach). Można wszystko i każdy z każdym wygrywa. Co nie zmienia faktu, że trzeba szerszej kadry, bo z taką poziom wyżej to niewiele się zdziała. Może po prostu nie ma pieniędzy na coś wyżej?

Kaliszak 18.04.2023 04:07
Dno dna byle jakiej baletnicy rąbek u spódnicy Tarachulski to żenujące z karnymi i pretensjami ten zespół stracił ambicje po PP puchary były lansem dla zawodników liga obnażyła morale tej drużyny a może prezes nie odpalił doli na jską liczyli kopacze i mamy klasyczny bunt na pokładzie ??? Nie mniej żądamy aby miasto wycofało sponsoring prywatnej spółki niech klub płaci komercyjna stawkę za stadion a PKS i KLA jaki spółki miejskie biorą kasę za autokar Nie można wspierać klanu Kossskowskich i ich słupa Trzęsały Jedno jest pewne kopacze już tej wiosny zakończyli sezon może lepiej zamienić zespoły niech rezerwy dostaną szanse i podkopią w 2 lidze a ci psełdo zawodowcy pokopią w 6 lidze może coś wygrają I tu apel na następny mecz nikt nie przychodzi na stadion niech kopacze kompromitują już tylko siebie !!! Olanie ligi było już widać w meczu z Garbarnia na jesieni teraz to już tylko kontynuacja tradycji

bosman 17.04.2023 22:36
To Pruszków zapalił znicz na stadionie KKS - MOŻNA SKŁADAĆ WIĄZANKI NA STADIONIE KKS POD BRAMĄ GLÓWNĄ , MSZE ŻAŁOBNE PRZYJMUJĄ WSZYSTKIE PARAFIE .

* Podpis 17.04.2023 22:25
Właściciel Arki Gdynia NIE POZWALA aby miał 2 zespoły w I lidze. My KKS mamy być pod butem - jako zaplecze. Nie będzie awansu bo jest ZAKAZANY.

Ziomek 18.04.2023 13:33
Dobrze mówisz kolego

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 17°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1009 hPa
Wiatr: 31 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: k2 Treść komentarza: Pan inżynier Krzysztof Gałka jest najwybitniejszym kaliskim ekspertem z dziedziny drogownictwa. Dlatego wszystkie dotychczasowe próby zastąpienia pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa, innym specjalistą miały katastrofalne następstwa, których można było uniknąć, gdyby pan inżynier Krzysztof Gałka, najwybitniejszy kaliski ekspert w dziedzinie drogownictwa, pozostawał na swoim stanowisku bez niepotrzebnych, szkodliwych przerw. Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że pan inżynier Krzysztof Gałka, najwybitniejszy kaliski ekspert w dziedzinie drogownictwa, jest specjalistą najlepiej przygotowanym do działania w warunkach naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki. Wielu obserwatorów kaliskich inwestycji drogowych uporczywie dopytuje się o terminy ich zakończenia. Tymczasem w warunkach naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki nie istnieje nic takiego jak termin zakończenia inwestycji drogowej. Kaliskie inwestycje drogowe nie są kończone w jakimś określonym terminie, ale wtedy, kiedy nadchodzi tego pora. I właśnie pan inżynier Krzysztof Gałka, najwybitniejszy kaliski ekspert w dziedzinie drogownictwa, nie tylko najlepiej, najbardziej dogłębnie, zbadał, poznał i zrozumiał charakter naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki, ale także opracował i wdrożył zasady skutecznego działania w warunkach naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki. Najważniejszą zasadą jest dążenie do maksymalnego skrócenia średniego czasu oczekiwania na nadejście pory zakończenia kaliskiej inwestycji drogowej zamiast bezsensownego czepiania się jakichś konkretnych terminów. To jest właśnie tajemnica sukcesu pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa. Kiedy pana inżyniera Krzysztofa Gałkę, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa, próbowano zastępować innymi specjalistami, to średni czas oczekiwania na nadejście pory zakończenia kaliskiej inwestycji drogowej wydłużał się dwu albo nawet trzykrotnie w porównaniu ze średnim czasem oczekiwania na nadejście pory zakończenia kaliskiej inwestycji drogowej za czasów pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa. Po prostu inni specjaliści nie są w stanie pojąć naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki ani działać skutecznie w jej warunkach, w przeciwieństwie do pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa. Trzeba zatem starać się zmniejszyć siłę ciosu, jakim jest odejście pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa. Zmiana będzie miała najmniej negatywny wpływ na średni czas oczekiwania na zakończenie kaliskiej inwestycji drogowej, kiedy p. inżynierowi Krzysztofowi Gałce, najwybitniejszemu kaliskiemu ekspertowi w dziedzinie drogownictwa, powierzy się wskazanie swojego następcy. Dlatego pan inżynier Krzysztof Gałka, najwybitniejszy kaliski ekspert w dziedzinie drogownictwa, powinien na zakończenie swojej działalności zostać przewodniczącym komisji konkursowej (choćby na zlecenie). Data dodania komentarza: 7.07.2026, 23:34 Źródło komentarza: 46 lat pracy dla drogownictwa. Krzysztof Gałka przechodzi na emeryturę Autor komentarza: Pucybut Treść komentarza: Już nie mogę się doczekać. Liczę na jakieś suweniry z dnia otwarcia. Na pewno będę! Data dodania komentarza: 7.07.2026, 23:10 Źródło komentarza: Prace konstrukcyjne zakończone. Tak powstaje nowa galeria Autor komentarza: Pucybut Treść komentarza: Bo młodzi nie mają w ogóle emerytury. Data dodania komentarza: 7.07.2026, 23:08 Źródło komentarza: Donieśli na dzieci, sprzedające lemoniadę. Tak zareagowali strażnicy Autor komentarza: Piwoniczanin Treść komentarza: Bezpośredni pociąg IC UZNAM wyjeżdża z Kalisza o 1.07 i o 6.39 jest w Świnoujściu. Można cały dzień się plażować i wsiąść o 21.33 w Świnoujściu i wysiąść w Kaliszu o 2.52. Data dodania komentarza: 7.07.2026, 22:42 Źródło komentarza: Nad Bałtyk bez przesiadek i w rekordowym czasie. To wakacyjna propozycja Kolei Wielkopolskich
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama