Reklama
wtorek, 16 czerwca 2026 11:42
Reklama
Reklama
Reklama

KKS rozbił Radunię i został wiceliderem eWinner 2. ligi! (ZDJĘCIA)

Strzelecką kanonadę urządzili sobie w piątkowy wieczór piłkarze KKS-u Kalisz, którzy na stadionie przy ulicy Łódzkiej rozbili Radunię Stężyca 5:1. Podopieczni Bartosza Tarachulskiego awansowali dzięki tej wygranej na pozycję wicelidera eWinner 2. ligi. Tymczasem już we wtorek czeka ich batalia o wejście do kolejnej rundy Fortuna Pucharu Polski.
KKS rozbił Radunię i został wiceliderem eWinner 2. ligi! (ZDJĘCIA)

Po trzecie z rzędu zwycięstwo kaliszanie sięgnęli w efektownym stylu, choć jeszcze po pierwszej połowie wynik był sprawą otwartą. Początek rywalizacji należał bowiem do przyjezdnych, którzy zaczęli mecz na dużej intensywności i już w ósmej minucie objęli prowadzenie, gdy po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i zgraniu piłki na dalszy słupek Macieja Krakowiaka pokonał Eryk Sobków. Z czasem jednak inicjatywę przejęli gospodarze, którzy stan meczu wyrównali w 34. minucie. Futbolówkę w pole karne wrzucił wtedy Adrian Łuszkiewicz, a Michał Borecki dograł ją do Piotra Giela, który uderzył bez namysłu i zarazem nie do obrony.

Koncertowa w wykonaniu podopiecznych Bartosza Tarachulskiego była za to druga połowa. KKS wyraźnie podkręcił w niej tempo, a swój dorobek bramkowy wzbogacał trafieniami, po których ręce same składały się do oklasków.

Na prowadzenie miejscowi wyszli w 56. minucie, gdy kapitalnie z rzutu wolnego sprzed szesnastki przymierzył Mateusz Gawlik. Piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki, po czym zatrzepotała w siatce. Stały fragment gry wywalczył wtedy Nestor Gordillo, który był też bohaterem kolejnych akcji. W 62. minucie, po dalekim wybiciu przez Łuszkiewicza, hiszpański ofensor uciekł defensywie gości, a goniący go Maciej Orłowski ratował się faulem. A że miało to miejsce w polu karnym, to arbiter wskazał na „wapno”. Jedenastkę wykorzystał sam poszkodowany.

Grający z coraz większą swobodą gospodarze nie poprzestali na trzech golach. W 72. minucie rezultat podwyższył Mateusz Wysokiński, który najpierw dograł piłkę do Piotra Giela, po czym otrzymał podanie zwrotne, a następnie strzelił płasko w długi róg. Pięć minut później napastnik KKS-u zanotował kolejną asystę. Tym razem wyłożył futbolówkę Nestorowi Gordillo, który ucelował w samo okienko, ustalając w ten sposób wynik na 5:1. Ekipa znad Prosny mogła pokusić się o kolejne bramki, bo sytuacji nie brakowało, choć równie dobrze mogła je też stracić, bo rywale ze Stężycy szukali w ostatnim kwadransie szans na zmniejszenie dystansu. Do końca jednak czujny między słupkami był Krakowiak.

Po 15. meczach KKS ma na koncie 28 punktów i przynajmniej do soboty będzie wiceliderem eWinner 2. ligi.

Wysoka wygrana i podtrzymanie zwycięskiej serii to dobry prognostyk przed pojedynkiem w ramach 1/16 finału Fortuna Pucharu Polski. Już w najbliższy wtorek niebiesko-biało-zieloni powalczą przy Łódzkiej o awans do kolejnej rundy z innym drugoligowcem, Olimpią Elbląg. Początek spotkania o godzinie 18:30.

***

KKS Kalisz – Radunia Stężyca 5:1 (1:1)
Piotr Giel 34, Mateusz Gawlik 56, Nestor Gordillo 62 k, 77, Mateusz Wysokiński 72 – Eryk Sobków 8 

Żółte kartki: Smoliński, Gawlik (KKS) oraz Letniowski, Surdykowski, Orłowski (Radunia)

Sędziowali: Piotr Rzucidło (Warszawa) oraz Grzegorz Olejarczyk i Dominik Wrona

KKS: Krakowiak – Smoliński, Gawlik, Lipkowski – Głaz (78 Zawistowski), Łuszkiewicz (81 Gęsior), Wysokiński (81 Dudek), Kamiński (78 Zmorzyński) – Borecki, Giel (85 Wilczyński), Gordillo

Radunia: Tułowiecki – Orłowski, Dejewski, Straus – Górski (78 Potrac), Letniowski, Baszłaj, Łuczak (66 Stępień), Jakubik (66 Zynek) – Sobków, Surdykowski (66 Nowicki)



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 17°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: efka Treść komentarza: OSTATNIO W MEDIACH PODANO ,ŻE --LEKARZ W WARSZAWIE LAT 29 , BEZ SPACJALIZACJI ---- BYŁ NA SORZE W SZPITALU---KOORDYNATOREM , A OPRÓCZ TEGO BYŁ RADNYM Z PO .MUSIAŁ ZŁOŻYĆ ZEZNANIE PODATKOWE --I WYSZŁO MU , ŻE W CIĄGU ROKU DOSTAŁ 1 MILION 600 TYS KASY ---- CZY WY SOBIE TO WYOBRAŻACIE ????--JAK TEZ SIĘ CIĘŻKO BIDUŚ NAPRACOWAŁ NA TYM SORZE , CO ???? I POTEM SZPITALE MAJĄ MIEĆ NA LECZENIE PACJENTÓW ---Z CZEGO ????ONI WSZYSTKO ROZKRADNĄ JEŚLI POLACY ICH ZA MOR.Ę NIE WEZMĄ . Data dodania komentarza: 15.06.2026, 17:49 Źródło komentarza: TO miała usłyszeć ciężko chora kobieta na kaliskim SOR-ze. "Prawa pacjenta nie zostały naruszone" Autor komentarza: Mistrzu Treść komentarza: Widzieliście tą dużą farmę fotowoltaiczną na terenie szpitala ??? ONA NIGDY NIE WYPRODUKOWAŁA NAWET JEDNEGO KILOWATA PRĄDU !!! ONA NAWET NIGDY NIE PRZESZŁA ŻADNEGO ODBIORU ! To są FAKTY ! Data dodania komentarza: 15.06.2026, 17:21 Źródło komentarza: Zwolnił ją dyscyplinarnie. Teraz szpital zapłaci ponad 50 tys. zł odszkodowania Autor komentarza: jaa Treść komentarza: No, pewnie nie wy, bo wcześniej się pozabijacie na tych hulajnogach. Wczoraj na jednej hulajnodze jechały....3 dziewczynki / może 10-11 lat/, przejechały przez pasy nie rozglądając się - nie było oznakowane przejście, że można przejechać na rowerze.Było to na Podmiejskiej,za rondem. Wyskoczyły jak z procy. Gdyby jechał jakiś samochód to 3 trupy na miejscu !!! Data dodania komentarza: 15.06.2026, 17:17 Źródło komentarza: TO rozsierdziło Kaliszankę. Apel czytelniczki w sprawie elektrycznych hulajnóg i rowerów Autor komentarza: jaa34 Treść komentarza: Jest 15 czerwca, artykuł jest z 25 kwietnia, długo jeszcze będzie wisiał na waszej pierwszej stronie. Może redaktorzy zajęliby się aktualizacją. Czy nic się nie wydarzyło w tym temacie przez te 50 dni ? Data dodania komentarza: 15.06.2026, 17:01 Źródło komentarza: Tak pracuje się w DINO. "Jesteśmy wykończone!"
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama