Reklama
czwartek, 29 października 2026 12:05
Reklama
Reklama

Porządki, cebula i ogórki… Stanisław testuje swoje kandydatki

Zdystansowany, oschły, a przez widzów nazywany nawet „księciem Stanisławem” lub „Hrabią”… Pochodzący ze Złotnik Wielkich (gmina Żelazków) jeden z bohaterów popularnego programu „Rolnik szuka żony” w ostatnim odcinku zapoznawał dziewczyny z pracą na gospodarstwie. Jak na razie między nim a kandydatkami nie czuć „chemii”. Tymczasem plotkarskie portale ujawniają, że Stanisław znalazł miłość u boku pięknej kobiety….
Porządki, cebula i ogórki… Stanisław testuje swoje kandydatki

Akcja popularnego programu „Rolnik szuka żony” nabiera tempa. Każdy z bohaterów gości w swoim gospodarstwie wybrane przez siebie trzy osoby. Pochodzący z naszych okolic, ze Złotnik Wielkich 26-letni Stanisław zapoznaje dziewczyny z pracą w gospodarstwie.

Teresa, Aleksandra i Roksana zmierzyły się z porządkami w hali, przebierały cebulę i sprawdzały uprawy ogórków. Stanisław jest najbardziej zachowawczym, zdystansowanym i dość tajemniczym bohaterem ósmej edycji „Rolnika”. Na pytania prowadzącej Marty Manowskiej odpowiada zazwyczaj ogólnikowo i wymijająco. Nie zdradził czy wśród trójki dziewczyn ma już swoją faworytkę.

Generalnie cała trójka mocno się od siebie różni. Teresa nadal pozostaje taką najcichszą i najspokojniejszą osobą, ale to było widać od początku - powiedział Stanisław.

Stanisław wybrał trzy młode kobiety: pochodzącą z Krakowa Teresę, Aleksandrę z Rawy Mazowieckiej i Roksanę z Wrocławia. Ostatnia kandydatka do Złotnik Wielkich dotarła kaliskim PKS. Choć Stanisław podkreśla, że jak na razie wszystkie dziewczyny „mają równe szanse” , to jedna z nich nie budzi jego zaufania.

Jeśli mamy iść w szczerość, to Roksana robi się dla mnie zagadką. Jeśli chodzi o Teresę i Olę, to mam takie 100% zaufanie w kwestii szczerości i intencji. Roksanie nie powiem, że nie ufam, ale zaczynam się baczniej przyglądać. Nie wiem, czy w pełnym składzie przetrwamy te pięć dni – wyznał przed kamerami Stanisław.

Farmer jak na razie nie wykazuje większego zainteresowania żadną z dziewczyn. A jego wypowiedzi, jak np. ta, są bardzo enigmatyczne:

Myślę, że w niewerbalny sposób pokazuje dziewczynom, że ja tych sygnałów oczekuję i one to chyba widzą. Przynajmniej takie mam wrażenie. Ale mogę się mylić.

Najświeższy odcinek programu „Rolnik szuka żony” zobaczycie TUTAJ

Emisja nagrywanego latem programu trwa. A media plotkarskie bacznie śledzą internetowe ruchy uczestników. Stanisław w swoich mediach społecznościowych wstawił zdjęcie z plaży u boku zgrabnej kobiety w stroju kąpielowym w panterkę. Fani programu mają już swoją teorię, z kim obecnie spotyka się „książę Stanisław”.

Na podstawie zamieszczonych w mediach społecznościowych zdjęć, internauci wywnioskowali, że ostatecznie bogaty rolnik związał się z inną kandydatką - Natalią. 23-latka także wysłała do niego list. W programie została przedstawiona jako pasjonatka podróży, dla której liczą się wsparcie i rozmowa. Dziewczyna marzyła o odwiedzeniu Rzymu i Barcelony. Pracowała w branży logistycznej. I choć z rolnictwem nie miała do czynienia, czule wspominała zapach uprawianych przez swojego dziadka pomidorów.

Zarówno Natalia, jak i Stanisław pokazali ostatnio na swoich profilach zdjęcia z górskiej wyprawy. Wprawdzie pozują osobno, ale w identycznych kadrach – podaje pudelek.pl

Stanisław to 26-letni rolnik z gminy Żelazków, który ma już jasno sprecyzowane plany na swoją zawodową przyszłość. Chce rozwijać gospodarstwo, liczące już 300 hektarów i nastawione na produkcję warzyw, pszenicy oraz kukurydzy. Jest mężczyzną bardzo pracowitym, zdyscyplinowanym, który dużo od siebie wymaga. Ma 195 wzrostu, niebieskie oczy i ciemne włosy. Jego pasją jest lotnictwo, a czas wolny spędza bardzo aktywnie. Z poprzednią partnerką był zaręczony, ale niestety podzieliła ich wizja na przyszłość. Stanisław nie wyobraża sobie zmiany miejsca zamieszkania, chciałby poznać dziewczynę, która to zaakceptuje i nawet, jeśli miałaby realizować się zawodowo, zechce przeprowadzić się do niego. Lubi kobiety wysokie i szczupłe, preferuje brunetki. Zwraca uwagę na drobne gesty, ceni wrażliwość i empatię. Partnerka mogłaby być starsza od niego, nawet o 3 lata. Gdyby była po rozwodzie, nie byłby to dla niego duży problem, ale jednak preferowałby, aby partnerka miała „czystą kartę”.

AG, fot. Rolnik szuka żony 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama

Temperatura: 9°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Ignac Treść komentarza: Taki kozak z tego młodzieniaszek! Wczoraj wracałem z Warszawy autostradą A2, na trasie królują właśnie busy i ich szaleni kierowcy. 140 km/h to dla nich za mało. Pędzą ponad 160 i migają światłami żeby im zjechać z drogi. Szaleńcy z busów to zagrożenie dla normalnie poruszający się pojazdów. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 11:26 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek pod Kaliszem. Jedna osoba nie żyje 𝐀𝐊𝐓𝐔𝐀𝐋𝐈𝐙𝐀𝐂𝐉𝐀 Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Tak, dzień się krótszy robi i zaczynają się wspominki o tych, co ich już nie ma. Znów tłumnie Ludziaki ruszą do miejsc spoczynku bliskich i zaczną rwać chwasty, szorować lastryka i granity, zagrabiać to, co jeszcze nie zakostkowane betoniakami. Naznoszą plastikowego kwiecia i innego, także naturalnego ropylstwa, żeby w zdobnym mauzoleum przeminięte członkowie rodziny se wypoczywali. Zapalą im jeszcze tyle świeczek bateryjkowych, że nocą wieczne spiochowisko będzie rozświetlone niczym wigilijny drapak. Ten jeden raz w roku tłumy będą szukać miejsc do parkowania swoich pierdzaków. Wjadą na wszystkie wolne trawniki, zablokują dojazdy do prywatnych posesji, rozjadą żywopłoty, byle się zatrzymać jak najbliżej bram do wiecznej spiochowni. Masz rację Szanowny Grabarzu, kiedyś się zastanawiałem, po co to wszystko, czemu to ma służyć, czy w ciągu 365-366 dni w roku nie można znaleźć chwili, żeby odwiedzić bliskich przeminiętych? Czy to ogólne wariactwo musi opanować wszystkich Ludziaków i to akurat w okolicy początku listopada? Wtedy mnie olśniło. Przecież Ludziaki przychodząc na ten świat, to od razu z każdą chwilą zmierzają do swojego zaprogramowanego końca. Fakt, czasami jakiś KIBOL lub inny podlec, brutalnie skróci ten zaprogramowany byt Ludziaka, ale to pomińmy. To zupełnie inaczej niż u nas, KOSMITÓW. Bo musicie wiedzieć, że my Kosmici nie mamy określonego czasu na to, żeby sobie wesoło żyć, śpiewać, balangować, chodzić chwiejnie, podróżować i odwiedzać te czy tamte planety lub galaktyki. No dobrze, ale ktoś może zapytać a co z PRZEKOSMITOWIENIEM wszechświatów, w Waszym przypadku PRZELUDZIOWANIEM Ziemi? Przyznam się, to balangowanie może się znudzić a najgorzej wtedy, gdy zaczyna się Kosmita zastanawiać nad sensem tego wszystkiego. Znaleźliśmy rozwiązanie i tego problemu, już dawno. Taki Kosmita wypełnia odpowiedni formularz, zdobywa stosowne pieczątki i zatwierdzenia a potem wsiada do KAPSUŁY PRZEMIENIENIA i już go nie ma. To znaczy jest, ale jego JESTESTWO zmienia się w wonną mgiełkę i powoli się wydostaje z KAPSUŁY a następnie rozprasza w otaczającej przestrzeni. W formie najdrobniejszych cząsteczek, zwiecie je fotonami lub innymi atomami, zaczyna znów przemierzać GALAKTYKI, odradzając się w innej formie przyobleczonej w skórę jonizującą piękną zielenią. Tak już zawsze i na wieczność, się odradzamy i …. Dzień dobry. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 10:42 Źródło komentarza: Na groby w futerku czy lekkiej kurtce? Prognozy na Wszystkich Świętych mogą zaskoczyć Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Kolejne gamonie z prj z chipsów. A co dopiero będzie w Halloween, jak powyjeżdżają takie co raz w roku tylko zasiadają za kierownicą swojego dyliżansu. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 09:45 Źródło komentarza: Trasa Kalisz–Pleszew sparaliżowana. Poważny wypadek i walka o życie poszkodowanego Autor komentarza: Robb Treść komentarza: W parku, łapia za sikanie i piwo. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 08:30 Źródło komentarza: RADAR w centrum miasta? Przy tej ulicy będą mierzyć prędkość
Reklama
Reklama
Reklama