Reklama
czwartek, 29 października 2026 18:22
Reklama
Reklama

Kaliszanin oskarżony o groźby karalne i napad na stację paliw stanął przed sądem ZDJĘCIA

Bał się osób, którym jego dziewczyna była dłużna pieniądze – dlatego napadł na stację benzynową, licząc, że dzięki temu trafi do aresztu, gdzie znajdzie schronie. Tak zeznał w sądzie. Marzenie się spełniło i Łukasz S. przebywa tam od września ubiegłego roku, ponieważ kaliszanin usłyszał zarzut napaści, do której się przyznaje, ale też gróźb karalnych – według ustaleń prokuratury jednej z pracownic stacji groził wycięciem serca. Mężczyzna przyznaje się do pierwszego z zarzutów, drugiego zdarzenia nie pamięta.
Kaliszanin oskarżony o groźby karalne i napad na stację paliw stanął przed sądem ZDJĘCIA

Przyznaje jednak, że w dniu zdarzenia był pod wpływem alkoholu oraz tabletek, od których był uzależniony. Przed sądem jednak zapewnił, że jedyne, co ma na sumieniu to napad na jedną z kaliskich stacji benzynowych. Dodał też, że zjawiając się tam z nożem, wykonywał polecenia osób, które mu groziły, a równocześnie liczył, że dzięki temu zostanie zatrzymany i zamknięty, więc zyska ochronę przed gnębiącymi go mężczyznami.

"Kazali mi oddać za nią pieniądze"

Prześladowcy mieli żądać od Łukasza S. spłaty długu za jego narzeczoną. Kobieta, jak powiedział przed sądem oskarżony, pożyczyła od nich tysiąc złotych. Ponieważ nie mogła spłacić pożyczki miała udać załamanie nerwowe i dzięki temu trafiła do szpitala w Sokołówce. Tam była bezpieczna, a problemy z wierzycielami spadły na jej partnera.

We wrześniu 2020 roku wróciłem do wynajmowanego przez nas mieszkania; partnerka była już w szpitalu. Przed godziną 21.00 ktoś zapukał do drzwi. Wpadły trzy osoby i pobiły mnie. Myślę, że to byli jej znajomi. Kazali mi oddać za nią pieniądze. Pobili mnie nogą od stołu. Kazali mi iść na stację benzynową i przynieść tysiąc złotych. Bałem się, wziąłem nóż i 50 złotych, które oni mi dali, żeby pani otworzyła kasę – tłumaczył przed sądem. - Za 50 złotych chciałem kupić papierosy i piwo, a nóż wyciągnąłem, żeby te panie zadzwoniły na policję. Zauważyłem, że nie mam tych 50 złotych i podszedłem do ludzi przy stoliku kawiarnianym żeby zapytać, czy za mnie zapłacą. Wyszedłem ze stacji, wiedziałem, że panie zadzwonią na policję, zabrałem więc dwa czerwone baniaki, żeby mogły mnie opisać policji. Wolałem trafić do aresztu niż do domu. Wiem, co to za ludzie byli i co by mnie czekało, gdybym wrócił bez pieniędzy.

W trakcie napadu był pewny siebie

Nieco inaczej wyglądało całe zdarzenie w relacji jednej z pracownic stacji, która w dniu napadu miała dyżur. Kobieta przyznała, że mężczyzna zachowywał się bardzo dziwnie i był pewny siebie, ale nie podnosił głosu.

Oskarżony chciał kupić papierosy. Na pytanie „jakie/” odpowiedział „srakie”. Na ponowne pytanie, jakie papierosy wyciągnął nóż i powiedział „o, takie”, wymachując nożem w moją stronę – mówiła Katarzyna K., 27-letnia pracownica stacji benzynowej. - Wiedziałam, jak się zachować w trakcie napadu. Powoli przesunęłam się do koleżanki i włączyłam guzik, który wzywa ochronę w przypadku zagrożenia. Powtórzyłam pytanie, czym chce zapłacić, to rzucił nóż, mówiąc, że „tym”. Potem nóż i piwa zabrał, ale drzwi zostały zamknięte. Wrócił. Otworzyłyśmy drzwi, bo przyszła klientka, to on wtedy wyszedł. Odszedł. Pobiegłam za nim, żeby odebrać dwa kanistry, ale już go nie było. Bałam się go, ale jako pracownik uważam, że dobro stacji też jest ważne. Było widać, że był pod wpływem jakiś środków. 

Przyłożył nóż i spytał, czy może obejrzeć jej serce 

Rozbój to jeden z postawionych kaliszaninowi przez prokuraturę zarzutów. Drugi dotyczy gróźb karalnych.

Przykładając nóż kuchenny do klatki piersiowej Doroty M., groził jej pozbawieniem życia w ten sposób, że chwycił ją prawą ręką, a ostrze nożna przyłożył do lewego boku żeber na wysokości klatki piersiowej, wypowiadając słowa, czy może obejrzeć jej serce – wyjaśnia prokurator Adam Handkę z Prokuratury Rejonowej w Kaliszu.

Zaatakowana przez Łukasza S. kobieta to także pracownicza stacji benzynowej, która akurat szła ulicą Piskorzewie na nocną zmianę, kiedy na drodze stanął jej oskarżony. Kobieta zeznawała, ale poprosiła o wyprowadzenie na ten czas 29-latka, który przed niespełna rokiem miał grozić jej nożem o długości ostrza 20 centymetrów.  

Podniósł rękę z nożem i przyłożył pod lewą pierś i zapytał, czy może obejrzeć moje serce – opisała sytuację 54-latka. - Uciekłam w kierunku al. Wojska Polskiego na pasy. W pracy wzięłam tabletkę uspokajającą i zadzwoniłam na policję. Rano po pracy na policji złożyłam zeznania. Do dzisiaj to przeżywam. Biorę leki uspokajające, 1,5 roku wcześniej zmarł mój mąż. Boję się oskarżonego. On wtedy był ubrany na ciemno, miał kaptur na głowie. Widziałam jego twarz, rozpoznałam go na policji. Nie nam żadnych wątpliwości, że to on. On był jakiś obojętny, śmiał się, jego uchwyt nie był silny. Bałam się, że ten nóż może wbić mi prosto w serce – dodała ciągle przerażona kobieta.

Twierdzi, że to był „żart”

Później kaliszanin miał iść środkiem al. Wojska Polskiego. Został zatrzymany chwilę po zdarzeniu. Zanim został przesłuchany musiał wytrzeźwieć. Początkowo przyznał się do napadu, ale nie gróźb karalnych. Później zeznania odwołał. Przed sądem ponownie zmienił zdanie twierdząc, że wcześniej kierowały nim emocje związane z długiem partnerki oraz problemy, jakie miał z powodu uzależnienia od leków, z czym uporał się w areszcie, gdzie miał zrozumieć, że musi powiedzieć prawdę.



Kaliszanin przeprosił też pracowników stacji i dodał, że napad był z jego strony „żartem", którego być może nie zrozumieli. Łukasz S. wcześniej był karany. W zakładach karnych spędził, jak wyjaśnił na sali sądowej, około 10 lat. Czynów, za które odpowiada dopuścił się w recydywie, więc grożąca mu kara będzie wyższa. Może trafić do więzienia nawet na 12 lat.

AW, zdjęcia autor

################################################################

Dziękujemy, że przeczytałeś ten artykuł. Podziel się tymi informacjami z innymi. Wyślij link swoim przyjaciołom i znajomym.  Twoje udostępnienie i polecenie nas innym jest dla nas najlepszym podziękowaniem  za pracę dziennikarską na rzecz naszych czytelników. Ciebie to nic nie kosztuje, nam pozwala rozwijać redakcję.

Masz dla nas ciekawy temat? Może szukasz jakiś informacji albo chcesz żebyśmy zajęli się jakąś sprawą? Pisz do nas: [email protected].  

Faktykaliskie.pl to portal informacyjny tematycznie obejmujący Kalisz i południową Wielkopolskę. Codziennie przygotowujemy dla Was nawet do kilkudziesięciu informacji o najważniejszych wydarzeniach z miasta i regionu. Na naszym portalu w zakładce „Telewizja Kalisz” znajdziesz też codzienny serwis informacyjny „Magazyn Miejski” jedynej telewizji w mieście. Zachęcamy też do odwiedzania naszych mediów społecznościowych:

https://www.facebook.com/FaktyKaliskie

https://www.youtube.com/channel/UCDsE1VEqkkY_xJo12bjvoqw

Artykuły i materiały telewizyjne przygotowuje dla Was zespół Fundacji Reakcja. Więcej o nasz znajdziecie na stronie https://www.fundacja-reakcja.pl/


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama

Temperatura: 8°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 6 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Ignac Treść komentarza: Taki kozak z tego młodzieniaszek! Wczoraj wracałem z Warszawy autostradą A2, na trasie królują właśnie busy i ich szaleni kierowcy. 140 km/h to dla nich za mało. Pędzą ponad 160 i migają światłami żeby im zjechać z drogi. Szaleńcy z busów to zagrożenie dla normalnie poruszający się pojazdów. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 11:26 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek pod Kaliszem. Jedna osoba nie żyje 𝐀𝐊𝐓𝐔𝐀𝐋𝐈𝐙𝐀𝐂𝐉𝐀 Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Tak, dzień się krótszy robi i zaczynają się wspominki o tych, co ich już nie ma. Znów tłumnie Ludziaki ruszą do miejsc spoczynku bliskich i zaczną rwać chwasty, szorować lastryka i granity, zagrabiać to, co jeszcze nie zakostkowane betoniakami. Naznoszą plastikowego kwiecia i innego, także naturalnego ropylstwa, żeby w zdobnym mauzoleum przeminięte członkowie rodziny se wypoczywali. Zapalą im jeszcze tyle świeczek bateryjkowych, że nocą wieczne spiochowisko będzie rozświetlone niczym wigilijny drapak. Ten jeden raz w roku tłumy będą szukać miejsc do parkowania swoich pierdzaków. Wjadą na wszystkie wolne trawniki, zablokują dojazdy do prywatnych posesji, rozjadą żywopłoty, byle się zatrzymać jak najbliżej bram do wiecznej spiochowni. Masz rację Szanowny Grabarzu, kiedyś się zastanawiałem, po co to wszystko, czemu to ma służyć, czy w ciągu 365-366 dni w roku nie można znaleźć chwili, żeby odwiedzić bliskich przeminiętych? Czy to ogólne wariactwo musi opanować wszystkich Ludziaków i to akurat w okolicy początku listopada? Wtedy mnie olśniło. Przecież Ludziaki przychodząc na ten świat, to od razu z każdą chwilą zmierzają do swojego zaprogramowanego końca. Fakt, czasami jakiś KIBOL lub inny podlec, brutalnie skróci ten zaprogramowany byt Ludziaka, ale to pomińmy. To zupełnie inaczej niż u nas, KOSMITÓW. Bo musicie wiedzieć, że my Kosmici nie mamy określonego czasu na to, żeby sobie wesoło żyć, śpiewać, balangować, chodzić chwiejnie, podróżować i odwiedzać te czy tamte planety lub galaktyki. No dobrze, ale ktoś może zapytać a co z PRZEKOSMITOWIENIEM wszechświatów, w Waszym przypadku PRZELUDZIOWANIEM Ziemi? Przyznam się, to balangowanie może się znudzić a najgorzej wtedy, gdy zaczyna się Kosmita zastanawiać nad sensem tego wszystkiego. Znaleźliśmy rozwiązanie i tego problemu, już dawno. Taki Kosmita wypełnia odpowiedni formularz, zdobywa stosowne pieczątki i zatwierdzenia a potem wsiada do KAPSUŁY PRZEMIENIENIA i już go nie ma. To znaczy jest, ale jego JESTESTWO zmienia się w wonną mgiełkę i powoli się wydostaje z KAPSUŁY a następnie rozprasza w otaczającej przestrzeni. W formie najdrobniejszych cząsteczek, zwiecie je fotonami lub innymi atomami, zaczyna znów przemierzać GALAKTYKI, odradzając się w innej formie przyobleczonej w skórę jonizującą piękną zielenią. Tak już zawsze i na wieczność, się odradzamy i …. Dzień dobry. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 10:42 Źródło komentarza: Na groby w futerku czy lekkiej kurtce? Prognozy na Wszystkich Świętych mogą zaskoczyć Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Kolejne gamonie z prj z chipsów. A co dopiero będzie w Halloween, jak powyjeżdżają takie co raz w roku tylko zasiadają za kierownicą swojego dyliżansu. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 09:45 Źródło komentarza: Trasa Kalisz–Pleszew sparaliżowana. Poważny wypadek i walka o życie poszkodowanego Autor komentarza: Robb Treść komentarza: W parku, łapia za sikanie i piwo. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 08:30 Źródło komentarza: RADAR w centrum miasta? Przy tej ulicy będą mierzyć prędkość
Reklama
Reklama
Reklama