Reklama
czwartek, 29 października 2026 12:11
Reklama
Reklama

Na leczenie było za późno. Pierwszy od lat zgon z powodu gruźlicy

Mija miesiąc odkąd szpital w Wolicy nie przyjmuje już pacjentów z Covid-19, a tych dla których został stworzony, czyli z chorobami płuc. Niestety pierwszy raz od wielu lat w placówce zmarł chory na gruźlicę. Pomocy zaczął szukać zbyt późno…
Na leczenie było za późno. Pierwszy od lat zgon z powodu gruźlicy

Miesiąc temu, 15 lutego szpital w Wolicy zakończył swoją drugą misję szpitala covidowego i po dokładnym odkażeniu, zaczął przyjmować pierwszych pacjentów zgodnie ze swoją statutową działalnością, czyli leczenia chorób płuc. Przez niecałe 4 tygodnie było to 206 osób.

- W przeważającej większości, bo 47 pacjentów to chorzy onkologiczni, 6 pacjentów z gruźlicą, jeden z mykobakteriozą, 40 na bezdechu sennych i pozostali z typowymi schorzeniami pulmonologicznymi – wymienia Sławomir Wysocki, dyrektor Szpitala w Wolicy.

Są też ozdrowieńcy, czyli osoby, które pokonały Covid-19, ale nadal zmagają się z różnymi powikłaniami. Chętnych na rehabilitację oddechową jest znacznie więcej niż miejsc.

- Telefonów mamy bardzo dużo. Niestety dysponujemy ograniczoną liczbą łóżek rehabilitacyjnych, jest ich 10. Przed przekształceniem mieliśmy 13 łóżek, w tej chwili ze względów na epidemię ta liczba jest jeszcze mniejsza, bo w tej części, gdzie był oddział są obecnie łóżka izolacyjne. Ale, żeby zabezpieczyć te potrzeby wprowadziliśmy pewną innowację w postaci rehabilitacji przyłóżkowej. Dotyczy to przede wszystkim pacjentów ze śródmiąższowym zapaleniem płuc, a więc tymi ze zmianami pocovidowymi. Tacy pacjenci są hospitalizowani w ramach oddziału pulmonologicznego, natomiast przychodzi do niego rehabilitant i równocześnie z leczeniem pulmonologicznym wdrażamy również leczenie rehabilitacyjne – wyjaśnia Sławomir Wysocki.

Placówka ma gotowy projekt, by zwiększyć oddział rehabilitacji do 40-50 miejsc, ale na razie czeka na uruchomienie odpowiednich programów i środków finansowych.

A efektem epidemii są nie tylko pacjenci szukający pomocy po ciężkim przebiegu zakażenia koronawirusem, ale i przypadki zaniedbań profilaktyki i kontrolowania innych chorób. Pośrednio przez epidemię, trudniejszy dostęp do specjalistów i obawę przed zakażeniem, ludzie po prostu rzadziej się badają i boją się trafić do szpitala.

- Takim przykładem chyba będzie osoba, która zmarła z powodu gruźlicy. Praktycznie do tej pory tego się nie spotykało. Po II wojnie światowej tych zgonów ze względu na obowiązkową profilaktykę nie było. Choroba była bardzo zaawansowana, zbyt późno zostało wdrożone leczenie. Obawiam się, że takich przypadków mocno zaawansowanych może być więcej… - przyznaje dyrektor placówki w Wolicy.

Sławomir Wysocki apeluje, by nie lekceważyć pogorszenia się stanu zdrowia w czasie epidemii. Należy trzymać się reżimu sanitarnego i zdrowego rozsądku.

Sama Wolica każdemu pacjentowi przed przyjęciem wykonuje test na koronawirusa, a dzięki nowoczesnemu aparatowi wynik mają już po godzinie.

- Myśmy już kilkanaście osób zdiagnozowali z Covidem, musieliśmy je odesłać. Taka osoba nie wchodzi na izbę przyjęć, tylko po to są te łóżka buforowe, izolacyjne. Pacjent przed przyjęciem jest tam kładziony, pobierane są wymazy i dzięki temu, że mamy własną pracownię biologii molekuralnej w krótkim czasie, około godziny mamy wynik – mówi dyrektor.

Szpital w Wolicy dwa razy pełnił funkcję szpitala covidowego. Pierwszy raz wiosną rok temu. Latem mógł wrócić do swojej pierwotnej działalności, ale już jesienią, w październiku znowu wojewoda wydał decyzję, by Wolica przyjmowała tylko pacjentów z ciężkim przebieg zakażenia koronawirusem.

Agnieszka Gierz, fot. Zuzanna Tomczyk


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama

Temperatura: 9°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Ignac Treść komentarza: Taki kozak z tego młodzieniaszek! Wczoraj wracałem z Warszawy autostradą A2, na trasie królują właśnie busy i ich szaleni kierowcy. 140 km/h to dla nich za mało. Pędzą ponad 160 i migają światłami żeby im zjechać z drogi. Szaleńcy z busów to zagrożenie dla normalnie poruszający się pojazdów. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 11:26 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek pod Kaliszem. Jedna osoba nie żyje 𝐀𝐊𝐓𝐔𝐀𝐋𝐈𝐙𝐀𝐂𝐉𝐀 Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Tak, dzień się krótszy robi i zaczynają się wspominki o tych, co ich już nie ma. Znów tłumnie Ludziaki ruszą do miejsc spoczynku bliskich i zaczną rwać chwasty, szorować lastryka i granity, zagrabiać to, co jeszcze nie zakostkowane betoniakami. Naznoszą plastikowego kwiecia i innego, także naturalnego ropylstwa, żeby w zdobnym mauzoleum przeminięte członkowie rodziny se wypoczywali. Zapalą im jeszcze tyle świeczek bateryjkowych, że nocą wieczne spiochowisko będzie rozświetlone niczym wigilijny drapak. Ten jeden raz w roku tłumy będą szukać miejsc do parkowania swoich pierdzaków. Wjadą na wszystkie wolne trawniki, zablokują dojazdy do prywatnych posesji, rozjadą żywopłoty, byle się zatrzymać jak najbliżej bram do wiecznej spiochowni. Masz rację Szanowny Grabarzu, kiedyś się zastanawiałem, po co to wszystko, czemu to ma służyć, czy w ciągu 365-366 dni w roku nie można znaleźć chwili, żeby odwiedzić bliskich przeminiętych? Czy to ogólne wariactwo musi opanować wszystkich Ludziaków i to akurat w okolicy początku listopada? Wtedy mnie olśniło. Przecież Ludziaki przychodząc na ten świat, to od razu z każdą chwilą zmierzają do swojego zaprogramowanego końca. Fakt, czasami jakiś KIBOL lub inny podlec, brutalnie skróci ten zaprogramowany byt Ludziaka, ale to pomińmy. To zupełnie inaczej niż u nas, KOSMITÓW. Bo musicie wiedzieć, że my Kosmici nie mamy określonego czasu na to, żeby sobie wesoło żyć, śpiewać, balangować, chodzić chwiejnie, podróżować i odwiedzać te czy tamte planety lub galaktyki. No dobrze, ale ktoś może zapytać a co z PRZEKOSMITOWIENIEM wszechświatów, w Waszym przypadku PRZELUDZIOWANIEM Ziemi? Przyznam się, to balangowanie może się znudzić a najgorzej wtedy, gdy zaczyna się Kosmita zastanawiać nad sensem tego wszystkiego. Znaleźliśmy rozwiązanie i tego problemu, już dawno. Taki Kosmita wypełnia odpowiedni formularz, zdobywa stosowne pieczątki i zatwierdzenia a potem wsiada do KAPSUŁY PRZEMIENIENIA i już go nie ma. To znaczy jest, ale jego JESTESTWO zmienia się w wonną mgiełkę i powoli się wydostaje z KAPSUŁY a następnie rozprasza w otaczającej przestrzeni. W formie najdrobniejszych cząsteczek, zwiecie je fotonami lub innymi atomami, zaczyna znów przemierzać GALAKTYKI, odradzając się w innej formie przyobleczonej w skórę jonizującą piękną zielenią. Tak już zawsze i na wieczność, się odradzamy i …. Dzień dobry. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 10:42 Źródło komentarza: Na groby w futerku czy lekkiej kurtce? Prognozy na Wszystkich Świętych mogą zaskoczyć Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Kolejne gamonie z prj z chipsów. A co dopiero będzie w Halloween, jak powyjeżdżają takie co raz w roku tylko zasiadają za kierownicą swojego dyliżansu. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 09:45 Źródło komentarza: Trasa Kalisz–Pleszew sparaliżowana. Poważny wypadek i walka o życie poszkodowanego Autor komentarza: Robb Treść komentarza: W parku, łapia za sikanie i piwo. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 08:30 Źródło komentarza: RADAR w centrum miasta? Przy tej ulicy będą mierzyć prędkość
Reklama
Reklama
Reklama