Reklama
poniedziałek, 13 lipca 2026 09:22
Reklama
Reklama
Reklama

Na leczenie było za późno. Pierwszy od lat zgon z powodu gruźlicy

Mija miesiąc odkąd szpital w Wolicy nie przyjmuje już pacjentów z Covid-19, a tych dla których został stworzony, czyli z chorobami płuc. Niestety pierwszy raz od wielu lat w placówce zmarł chory na gruźlicę. Pomocy zaczął szukać zbyt późno…
Na leczenie było za późno. Pierwszy od lat zgon z powodu gruźlicy

Miesiąc temu, 15 lutego szpital w Wolicy zakończył swoją drugą misję szpitala covidowego i po dokładnym odkażeniu, zaczął przyjmować pierwszych pacjentów zgodnie ze swoją statutową działalnością, czyli leczenia chorób płuc. Przez niecałe 4 tygodnie było to 206 osób.

- W przeważającej większości, bo 47 pacjentów to chorzy onkologiczni, 6 pacjentów z gruźlicą, jeden z mykobakteriozą, 40 na bezdechu sennych i pozostali z typowymi schorzeniami pulmonologicznymi – wymienia Sławomir Wysocki, dyrektor Szpitala w Wolicy.

Są też ozdrowieńcy, czyli osoby, które pokonały Covid-19, ale nadal zmagają się z różnymi powikłaniami. Chętnych na rehabilitację oddechową jest znacznie więcej niż miejsc.

- Telefonów mamy bardzo dużo. Niestety dysponujemy ograniczoną liczbą łóżek rehabilitacyjnych, jest ich 10. Przed przekształceniem mieliśmy 13 łóżek, w tej chwili ze względów na epidemię ta liczba jest jeszcze mniejsza, bo w tej części, gdzie był oddział są obecnie łóżka izolacyjne. Ale, żeby zabezpieczyć te potrzeby wprowadziliśmy pewną innowację w postaci rehabilitacji przyłóżkowej. Dotyczy to przede wszystkim pacjentów ze śródmiąższowym zapaleniem płuc, a więc tymi ze zmianami pocovidowymi. Tacy pacjenci są hospitalizowani w ramach oddziału pulmonologicznego, natomiast przychodzi do niego rehabilitant i równocześnie z leczeniem pulmonologicznym wdrażamy również leczenie rehabilitacyjne – wyjaśnia Sławomir Wysocki.

Placówka ma gotowy projekt, by zwiększyć oddział rehabilitacji do 40-50 miejsc, ale na razie czeka na uruchomienie odpowiednich programów i środków finansowych.

A efektem epidemii są nie tylko pacjenci szukający pomocy po ciężkim przebiegu zakażenia koronawirusem, ale i przypadki zaniedbań profilaktyki i kontrolowania innych chorób. Pośrednio przez epidemię, trudniejszy dostęp do specjalistów i obawę przed zakażeniem, ludzie po prostu rzadziej się badają i boją się trafić do szpitala.

- Takim przykładem chyba będzie osoba, która zmarła z powodu gruźlicy. Praktycznie do tej pory tego się nie spotykało. Po II wojnie światowej tych zgonów ze względu na obowiązkową profilaktykę nie było. Choroba była bardzo zaawansowana, zbyt późno zostało wdrożone leczenie. Obawiam się, że takich przypadków mocno zaawansowanych może być więcej… - przyznaje dyrektor placówki w Wolicy.

Sławomir Wysocki apeluje, by nie lekceważyć pogorszenia się stanu zdrowia w czasie epidemii. Należy trzymać się reżimu sanitarnego i zdrowego rozsądku.

Sama Wolica każdemu pacjentowi przed przyjęciem wykonuje test na koronawirusa, a dzięki nowoczesnemu aparatowi wynik mają już po godzinie.

- Myśmy już kilkanaście osób zdiagnozowali z Covidem, musieliśmy je odesłać. Taka osoba nie wchodzi na izbę przyjęć, tylko po to są te łóżka buforowe, izolacyjne. Pacjent przed przyjęciem jest tam kładziony, pobierane są wymazy i dzięki temu, że mamy własną pracownię biologii molekuralnej w krótkim czasie, około godziny mamy wynik – mówi dyrektor.

Szpital w Wolicy dwa razy pełnił funkcję szpitala covidowego. Pierwszy raz wiosną rok temu. Latem mógł wrócić do swojej pierwotnej działalności, ale już jesienią, w październiku znowu wojewoda wydał decyzję, by Wolica przyjmowała tylko pacjentów z ciężkim przebieg zakażenia koronawirusem.

Agnieszka Gierz, fot. Zuzanna Tomczyk


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 20°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1020 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: JAN Treść komentarza: I co brygada uśmiechać się znów was wydymaliśmy Data dodania komentarza: 13.07.2026, 06:32 Źródło komentarza: Zwolnienia grupowe, ofert coraz mniej. Załamanie na rynku pracy? Autor komentarza: kaliszak Treść komentarza: a nie łaska robić praktyki w mieście, w którym się studiuje? bo trzeba płacić za wynajem mieszkania,? a tak praktyki w Kaliszu i w domku być bez kosztów wynajmu. Studia w wielkim mieście, to i tam praktyki. Już młodzi roszczeniowi. Studiować w Kaliszu to i praktyki w Kaliszu będą. Data dodania komentarza: 13.07.2026, 00:10 Źródło komentarza: Studiują medycynę, pochodzą z Kalisza. Zostali wykluczeni z praktyk Autor komentarza: Czytelnik Treść komentarza: To jest skandal że Dyrektor i Kierownik działu kadr nie chcą inwestować w przyszły personel . Dlaczego inne szpitale mają podejście rozwojowe a wiedzą że takie rozwiązanie ma sens. Dlatego nie ma wyjaśnień ze strony szpitala gdyż Pam Dyrektor dobrze wie jaki blad popełnił. A co na politycy Kaliscy czy ktokolwiek z nich się odezwie Data dodania komentarza: 12.07.2026, 22:29 Źródło komentarza: Studiują medycynę, pochodzą z Kalisza. Zostali wykluczeni z praktyk Autor komentarza: ABC Treść komentarza: Bez przesady . Wygodnisie , macie do wyboru jeszcze prawie 1000 innych szpitali w całym kraju . Cóż nikt nie powiedział że będzie tak łatwo lekko i przyjemnie . A zmiany w karierze dopiero przed wami….. Data dodania komentarza: 12.07.2026, 22:05 Źródło komentarza: Studiują medycynę, pochodzą z Kalisza. Zostali wykluczeni z praktyk
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama