Reklama
poniedziałek, 7 września 2026 23:34
Reklama
Reklama
Reklama

Raz zostali uniewinnieni, teraz znowu czekają na wyrok. Kaliszanie oskarżeni o propagowanie faszyzmu ponownie przed sądem

Strony swoich żądań nie zmieniły: prokuratura chce skazania, a obrona oczyszczenia z zarzutów. Na wokandę kaliskiego sądu wróciła sprawa tzw. hajlowania, a na ławie oskarżonych ponownie zasiedli kaliszanie, którzy odpowiadają za propagowanie faszyzmu. W 2017 r. mężczyźni sfotografowali się w geście uniesionej ręki, który jednoznacznie kojarzy się z nazistowskim pozdrowieniem, a zdjęcie umieścili w mediach społecznościowych. Wówczas sąd uniewinnił ich od zarzutu. Wyrok ten uchylił sąd apelacyjny.
Raz zostali uniewinnieni, teraz znowu czekają na wyrok. Kaliszanie oskarżeni o propagowanie faszyzmu ponownie przed sądem

Gest podniesionej ręki dla oskarżenia jednoznacznie kojarzy się z ustrojem faszystowskim, którego propagowanie w każdym zakresie jest w naszym kraju zakazane. A właśnie z podniesionymi do góry rękoma - w taki sam sposób, w jaki pozdrawiali się naziści - sfotografowali się Paweł K. i Piotr T. Zdjęcie  wykonali w miejscu publicznym, a później jeden z nich fotografię umieścił w mediach społecznościowych i według prokuratora w ten sposób chcieli popularyzować jednoznacznie kojarzącą się źle ideologię. - Oskarżeni rozpoznali się na zdjęciach ujawnionych w prasie – przypomniał w poniedziałek, 15 marca w czasie mowy końcowej prokurator Sławomir Joachimiak. - Od czasów II wojny światowej gest pozdrowienia rzymskiego jednoznacznie kojarzy się z ustrojem faszystowskim i w okolicznościach, w których był przedstawiony przez oskarżonych nie może być traktowany w inny sposób, jak propagowanie faszyzmu. Gest ten należy uznać za mający jednoznacznie negatywną wymowę i konotację. Oskarżeni w świetle okoliczności sprawy mieli jednoznaczny zamiar propagowania faszyzmu. 

Ideologii faszystowskiej w zachowaniu oskarżonych nie widzi ich obrona, do czego przekonywała przed sądem. Równocześnie przyznając, że obaj mężczyźni sfotografowali się z rękoma podniesionymi do góry, ale zdjęcie było udostępnione na prywatnym  profilu  w mediach społecznościowych. - Bezspornym jest, że oskarżony na zdjęciu, które dołączone jest do akt sprawy, wykonał gest, który bezspornie kojarzy się z pozdrowieniem hitlerowskim, ale czy samo publiczne wykonanie takiego gestu jest równoznaczne z propagowaniem takiego ustroju faszystowskiego? – pytała podczas mowy końcowej mecenas Małgorzata Sobczyk, która reprezentowała przed sądem Piotra T., który w pierwszej instancji został oczyszczony z zarzutu propagowania faszyzmu przez wykonanie gestu pozdrowienia rzymskiego, ale skazany na osiem miesięcy prac społecznych za umieszczenie zdjęcia w takiej pozie w internecie. - Zdaniem obrony nie. Propagowanie musi być podjęte w zamiarze przekonania do tego. Chciałabym zwrócić uwagę, że można coś pochwalać bez propagowania. Można też coś propagować, jednocześnie nie pochwalając tego, co się propaguje. Natomiast jeśli propagujemy coś, ideę, myśl bez jednoczesnego pochwalania tego, to nie możemy mówić o jednoczesnym zamiarze bezpośredniego szerzenia ideologii – przekonywała.

Podobnych argumentów używała mecenas Edyty Grabarek-Grondal, która broni Pawła K. Mężczyzna także wcześniej został uniewinniony przez sąd pierwszej instancji. – Takie zachowanie musi przejawiać się chęcią przekonania innych do zalet danego ustroju lub jego pochwalania – przekonywała obrończyni Pawła K.- Nie można przyjąć, że do takiego zachowania doszło, materiały nie dowodzą, że oskarżony swoim zachowaniem publicznie prezentował treści, do których chciał przekonać innych.  

Obrona dla obu oskarżonych chce uniewinnienia. Oskarżenie dla Pawła K. roku ograniczenia wolności, a dla Piotra T. ośmiu miesięcy prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Każdy z mężczyzn miałby też zapłacić po 2 tysiące złotych na rzecz funduszu pokrzywdzonych i pomocy postpenitencjarnej. 

Zdjęcie mężczyzn z podniesionymi do góry dłońmi w geście podobnym, jak stosowali przy pozdrowieniu naziści, zostało opublikowane na profilu Piotra T. jesienią 2017 roku. Fotografia wywołała oburzenie osób związanych z Kaliską Inicjatywą Miejską, walczących z przejawami idei totalitarnych w życiu publicznym. Odzew społeczny, internetowe dyskusje o wydźwięku fotografii oraz artykuły na portalu faktykaliskie.pl sprawiły, że sprawą zajęła się prokuratura, która postawiła kaliszanom zarzuty propagowania faszyzmu. Usłyszało je dwóch z trzech utrwalonych na zdjęciu mężczyzn. Ostatniego z nich nie udało się zidentyfikować. 

W marcu 2019 roku Sąd Rejonowy w Kaliszu oczyścił obu oskarżonych z zarzutu propagowania faszyzmu przez wykonanie gestu wyciągniętej ręki, jednak za umieszczenie zdjęcia w internecie skazał Piotra T. na osiem miesięcy prac społecznych. Ten wyrok został przez Sąd Okręgowy w Kaliszu podtrzymany, natomiast uniewinniający skutecznie zaskarżyła prokuratura. W sądzie apelacyjnym decyzję pierwszej instancji uchylono i przekazano do ponownego rozpatrzenia.

AW, zdjęcia autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 15°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1020 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Gargamel Treść komentarza: Ale propaganda na f.k.Najwiecej z BY,może z Rosji?Najwięcej Ukraińców jest tych nowych emigrantów i na razie się nie zmienilo Data dodania komentarza: 7.09.2026, 17:08 Źródło komentarza: Skąd pochodzą i gdzie pracują? PRACA dla obcokrajowców Autor komentarza: Kla Treść komentarza: Więcej gości.Niech Krystian autokary wyśle po nich.Tak bezpiecznie w moim mieście że sąsiadki się ich boją bo to dziki narod Data dodania komentarza: 7.09.2026, 17:03 Źródło komentarza: Wandalizm pod kaliskim żłobkiem. Ktoś zrobił to pod osłoną nocy Autor komentarza: k2 Treść komentarza: Majkowska może stać się wielkomiejskim rozszerzeniem historycznego śródmieścia. Trwa tutaj albo zapowiada się sporo ważnych inwestycji, a wiele wartościowych działek ma nie najbiedniejszych właścicieli. Powinno powiązać się modernizację tej arterii z rewitalizacją Nowego Rynku, a to poprzez zagłębienie skrzyżowania AWP/Majkowska/3 Maja pod ziemię (w obecnym kształcie) i przykrycie go płytą tworzącą nowy plac dla pieszych i rowerów, integrujący Majkowską z Nowym Rynkiem. M2 płyty nie byłby tak drogi jak konstrukcja mostowa. To raczej konstrukcja kładek dla pieszych, trochę wzmocniona, żeby np. unieść zgromadzony tłum. Dźwigary płyty uniosłyby też atrapy pierzei wyrąbanych kiedyś dla AWP (można za nimi umieścić lekkie parterowe pawilony) To by opanowało chaos tego miejsca tworząc przestrzeń śródmiejską z wyprowadzoną stąd wielkomiejską arterią z Filharmonią ("fabryką kultury"), centrum przesiadkowym, centrum handlowym oraz indukowanymi przez takie rozwiązanie kolejnymi efektownymi inwestycjami przy Majkowskiej. Koszt czegoś takiego to chyba nie więcej niż dwa mosty, a można by dochrapać się unijnego dofinansowania. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:15 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: M Treść komentarza: Centrum przesiadkowe szumna nazwa tylko na co mają się przesiąść korzystający -na rowery czy hulajnogi ? Data dodania komentarza: 7.09.2026, 15:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama