Reklama
środa, 1 kwietnia 2026 07:35
Reklama
Reklama
Reklama

Najbogatsi Polacy. Miliarder z regionu wyprzedził Zygmunta Solorza

Jest drugim najbogatszym człowiekiem w Polsce – tak wynika z rankingu Magazynu Forbes. Tomasz Biernacki, pochodzący z Krotoszyna twórca sieci marketów spożywczych Dino w porównaniu z ubiegłym rokiem powiększył swój majątek o aż 60 procent! Tajemniczy miliarder wyprzedził medialnego magnata Zygmunta Solorza i ustępuje tylko Michałowi Sołowowi.
Najbogatsi Polacy. Miliarder z regionu wyprzedził Zygmunta Solorza

13,4 mld zł – na tyle wycenia się majątek Tomasza Biernackiego. W zestawieniu Magazynu Forbes w porównaniu z ubiegłym rokiem awansował z trzeciego na drugie miejsce. W 2019 roku zajmował 6. miejsce.

Twórca marki Dino posiada 51,16 procent jej akcji. A miniony rok był dla niego bardzo udany. Według money.pl podwoił wartość swoich akcji i miał na nich w ubiegłym roku zarobić ponad 7 mld złotych.

Tajemniczy 47-latek

Drugi najbogatszy człowiek w Polsce bardzo dba o swoją anonimowość. Nie udziela wywiadów, nigdzie nie ma jego zdjęć. Wiadomo, że ma 47 lat i że to w Krotoszynie założył firmę, która dziś jest handlowym potentatem.

Sklepy Dino świetnie wypełniły istniejącą niszę – między dużymi supermarketami a małymi osiedlowymi sklepikami. Działają głównie w mniejszych miejscowościach i na wsiach, w dobrej lokalizacji dla mieszkańców. Ich idea powstała w 1999 roku. Dziś sieć ma prawie 1 500 placówek w całej Polsce. W samym 2020 roku w kraju przybyło 278 sklepów Dino. Obecnie firma kładzie nacisk na inwestycje ekologiczne – na dachach 400 marketów zamontowała panele fotowoltaiczne.

- W ciągu najbliższych 12 miesięcy spółka zrealizuje także dalsze inwestycje obejmujące montaż instalacji fotowoltaicznych na dachach kolejnych 400 marketów Dino w całej Polsce. Moc zainstalowanych paneli wyniesie około 16 MW, co pozwoli na zaoszczędzenie około 12 tys. ton ekwiwalentu CO2 rocznie – podaje sieć.

Z lokalnych akcentów na Liście Forbesa, na 16. pozycji znajdują się Bogdan i Elżbieta Kaczmarek z Kalisza, właściciele m.in. meblarskiej firmy Com.40. Ich majątek wycenia się na 2,9 mld zł.

Na 10. miejscu znajduje się Paweł Marchewka z Ostrowa Wielkopolskiego, założyciel firmy Techland, drugiej po CD Projekcie polskiej firmy produkującej gry wideo, z majątkiem wartym 4.1 mld zł.

W pandemicznym roku wzbogacili się jeszcze bardziej

Aby załapać się do najnowszego rankingu Forbesa należało posiadać minimum... 649 mln zł i to wzrost o około 15% w porównaniu z ubiegłorocznym rankinigiem.

Jak redaktorzy Forbes tworzą zestawienie? Pod uwagę zostały wzięte wyceny sporządzone przez banki inwestycyjne, uwzględniono udziały w firmach, nieruchomości, a także gotówkę uzyskaną z transakcji oraz dywidendy. Nie uwzględniono majątku osobistego.

- W porównaniu z ubiegłym rokiem, wartość aktywów biznesowych kontrolowanych przez stu największych polskich przedsiębiorców zwiększyła się o 34 mld zł i przebiła 210 mld złotych. Wycena zgromadzonego przez nich majątku spuchła w tym czasie o 16,2 proc., czyli więcej niż w 2019 roku, gdy wzrost wynosił 15,7 proc. - podaje Forbes.

W pierwszej "20" wartość majątku wzrosła od kilku do nawet ponad 60 procent!

NAJBOGATSI POLACY W 2021 ROKU                                MAJĄTEK

Michał Sołowow (chemia, wyp. wnętrz, energetyka)          15,5 mld zł

Tomasz Biernacki (handel)                                                      13,4 mld zł

Zygmunt Solorz (media, telekomunikacja)                             13,1 mld zł

Jerzy Starak (farmacja)                                                             12,8 mld zł

Dominika Kulczyk (energia odnawialna, inwestycje)             7,5 mld zł

Sebastian Kulczyk (chemia, inwestycje)                                   6,3 mld zł

Rafał Brzoska (logistyka, e-commerce)                                     5,6 mld zł

Zbigniew i Mateusz Juroszek z rodziną  (zakłady bukmacherskie, nieruchomości)   4,8 mld zł

Małgorzata i Maciej Adamkiewicz z rodziną (farmacja)        4,7 mld zł

Paweł Marchewka (gry komputerowe)                                    4,1 mld zł

Marcin Iwiński (gry komputerowe)                                           3,7 mld zł

Dariusz Miłek (handel)                                                                3,2 mld zł

Jacek, Wojciech i Tomasz Furman (farmacja)                           3,2 mld zł

Marek, Maciej, Teresa Grzebita (handel)                                    3,1 mld zł

Michał Kiciński (gry komputerowe)                                            3 mld zł

Bogdan i Elżbieta Kaczmarek (meble)                                          2,9 mld zł

Arkadiusz Muś (materiały budowlane)                                       2,8 mld zł

 

Pełna lista najbogatszych przedsiębiorców dostępna jest na stronie forbes.pl.

AG, Forbes, Money.pl, Puls Biznesu, RadioZET.pl, Dino Polska

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
pochmurnie

Temperatura: 1°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1024 hPa
Wiatr: 10 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: plTreść komentarza: Wystarczy wejść do pierwszej lepszej Biedronki i można takich kwiatków znaleźć dziesiątki . Ceny produktów metr dalej od produktu , ceny za produkty na najwyższych półkach do których nie dosięgniemy zasłonięte produktami itp.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 05:46Źródło komentarza: Tak nas robią na cenach. Klienci nie wiedzieli, ile zapłacąAutor komentarza: Robert KubicaTreść komentarza: Cały dzisiejszy WORD do wymiany kadry!!! Oblewają na egzaminach wszystkich za byle co, za najechanie na linie, za zbyt długą jazdę lewym pasem itp. Z egzaminem z umiejętności jazdy i przepisów nie ma ta instytucją nic wspólnego. Kursanci po kilka razy podchodzą do testów i po kilkanaście razy do egzaminów z jazdy. Oblewają byle by tylko kursant opłacił kolejny egzamin. I podpowiem jeszcze mały myk, nie wolno opłacać razem na jeden termin i godzinę obu egzaminów na raz, ponieważ jak nie zdacie testów to opłacony egzamin z jazdy na ten dzień przepada i trzeba płacić na nowo, a to jest 230 zł za sama jazdę więc szkoda tracić. Trzeba wybierać i opłacać dwa terminy.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 05:42Źródło komentarza: Koniec „jazdy na tyczki”. Z egzaminu znika plac manewrowy?Autor komentarza: "Z"Treść komentarza: Mogli zabrać swoich ziomków do domu. Tam u nich nic się nie dzieje mogą i powinni wracać i to szybko.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 23:45Źródło komentarza: Gigantyczny samolot nad Kaliszem. „Historyczny moment”Autor komentarza: PiwoniczaninTreść komentarza: Zdawałem na początku 1977 roku według starego systemu : egzamin ustny + jazda po mieście . Nie było żadnego placu . Egzamin odbywał się w budynku parafii św. Gotarda , bo tam mieścił się LOK. Tam placu żadnego nie było . W trakcie egzaminu m. in. parkowałem pod Komendą Wojewódzką MO przy Kordeckiego . Nie był to łatwy samochód : stary Żuk z biegami przy kierownicy i sprzęgłem zużytym do granic wytrzymałości. Spowodowanych wypadków : zero. To nie kursy na prawo jazdy i egzaminy kształtują bezpieczeństwo na drogach . Najważniejsze jest przestrzeganie przepisów , trzeźwość i zdrowy rozsądek . Co z tego , że ktoś zda idealnie test , plac , ronda , przepuszczania pieszych , parkowania przodem i tyłem , ruszania pod górkę itd. skoro zaraz po otrzymaniu prawka zachowuje się na drodze jak pijany zając albo agresywny kibol.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 21:25Źródło komentarza: Koniec „jazdy na tyczki”. Z egzaminu znika plac manewrowy?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama