Reklama
poniedziałek, 17 sierpnia 2026 10:34
Reklama
Reklama
Reklama

Młode talenty. Pierwszy kaliski turniej świąteczny w gimnastyce artystycznej ZDJĘCIA

Żeby dojść do perfekcji, która zachwyca, każdego dnia poświęcają kilka godzin na intensywne i wymagające treningi. Tym podporządkowują wszystko. Tak by w dniu zawodów przez kilka minut móc zaprezentować swoje umiejętności jurorom. Jurorom, którzy mają sprawne oko i dostrzegą każde, nawet najmniejsze niedociągnięcie, więc wszystko musi być dopracowane. Tak ruchy, jak i choreografia i oczywiście wygląd, o który najczęściej dbają mamy. Gimnastyka artystyczna to wymagający sport, który angażuje całe rodziny. A czy warto? Niesamowite pokazy młodych gimnastyczek z Polski i Ukrainy można było podziwiać w trakcie Christmas Talents w kaliskiej Arenie. W turnieju zorganizowanym przez KKS wzięło udział ponad 100 zawodniczek.
Młode talenty. Pierwszy kaliski turniej świąteczny w gimnastyce artystycznej ZDJĘCIA

Kilka minut na macie to godziny treningów. Pod okiem trenera, ale żeby myśleć o sukcesach też bardzo często w domu. Gimnastyka artystyczna to sport wymagający. Nie tylko sprawności fizycznej, ale też wewnętrznej dyscypliny. - Przede wszystkim trzeba chcieć i dużo ćwiczyć - mówi Barbara Prochowska, jedna z uczestniczek turnieju, a na co dzień podopieczna klubu KKS. - Teraz ćwiczymy 2,5 godziny. Zajęcia odbywają się każdego dnia, ale trzeba być minimum trzy razy w tygodniu. Czasami trzeba też ćwiczyć w domu, żeby z formy nie wyjść. 

- Trening zaczynamy od rozgrzewki, później ćwiczymy układy - zdradza jej klubowa koleżanka Michalina Kunicka. - Robimy je pod muzykę, później trenerka omawia, co robimy dobrze, a co źle i poprawiamy. Tak długo, aż będzie dobrze, czasami trzeba w domu też popracować, szczególnie w weekendy, kiedy nie ma treningów.

Chociaż kiedy zapada decyzja o rozpoczęciu przygody ze sportem na poważnie – każdym, nie tylko gimnastyką artystyczną – to wiadomo, że tej pasji trzeba się poświęcić bez reszty. I tak organizować dzień, by starczyło czasu na naukę i na treningi. I nie wystarczy samozaparcie. Potrzebne jest też wsparcie najbliższych. W przypadku tak małych zawodniczek tym bardziej, bo to nie tylko konieczność zawiezienia na treningi czy zawody. - W tygodniu córka szybko odrabia lekcje, biegnie od razu na gimnastykę. Trening ma do wieczora, później wraca do domu. Najczęściej zmęczona, ale szczęśliwa - opisuje dzień córki Beata Kunicka. - Natomiast w zawody zaangażowana jest cała rodzina. I to od wczesnych godzin porannych do wieczora. Jeśli zawody są daleko, a takie zdarzają się często, trzeba dojechać. Na miejscu gwiazdę wyszykować. I tam też jest rozciąganie i trening, ale to już pod okiem pań trenerek. My jesteśmy odpowiedzialne za ubiór, uczesanie. Czasami koleżanki pomagają w malowaniu. Robimy wszystko, żeby dziewczynki ładnie wyglądały. Jak się ogląda ich występy to rozpiera nas wielka duma. 

A takie wyjazdy zdarzają się nawet kilka razy w miesiącu. -  Zawsze przed wyjściem jest trema - dodaje Natalia Janecka, także z kaliskiego klubu. - Ale się dopingujemy. Bijemy sobie brawo, krzyczymy i trzymamy kciuki.

Wsparcie koleżanek i publiczności jest ważne. Zawody to ogromna trema i wysiłek. Nie tylko fizyczny, ale też psychiczny. Chociaż gimnastyka artystyczna przyciąga. W pierwszym kaliskim turnieju wystartowało 130 zawodniczek z kraju oraz z Ukrainy w wieku od 5 do 17 lat. A oceniane jest wszystko, od ruchów, przez układ po wygląd. - Każdy detal jest ważny i nawet najmniejsza pomyłka może kosztować dziewczyny medal, może pozbawić miejsca, więc bardzo ważne jest wykonywanie układów na maksa - mówi Krystyna Zimna, trenerka gimnastyki artystycznej KKS Włókniarz. - Żeby osiągnąć wysoki poziom nasze dziewczyny muszą ćwiczyć od małego, więc przychodzą do nas dziewczynki już czteroletnie, a nawet trzyletnie. Tutaj dostają wszystko, co kochają. To jest połączenie akrobatyki, baletu, tańca i artyzmu. W gimnastyce artystycznej mamy to wszystko w sobie. 

Nagrodą są brawa i wygrane. W kaliskim turnieju – świątecznym, organizowanym przez sekcję gimnastyki artystycznej KKS – każda uczestniczka mogła liczyć na medal. Jednak podium to już nagroda dla najlepszych.

AW, zdjęcia autor, Katarzyna Ciupek

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 21°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1011 hPa
Wiatr: 3 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Tyl Treść komentarza: Ta też potrąciła człowieka ale ta z lipowej żona też pana doktora ale nie ginekologa Data dodania komentarza: 16.08.2026, 22:45 Źródło komentarza: Wracała z dożynek, ZGINĘŁA na miejscu. Sprawca POSZUKIWANY! Autor komentarza: Wybitny Polityk Treść komentarza: Niektóre czójki sa miarodajne. W sklepach jest wiele bóbli, każdy może produkować, ludzie ich nie kupuja bo sie wiele razy nacieli, unia ani państwo z dykty nie weżmie tego za morde, i tak od wielu lat. Data dodania komentarza: 16.08.2026, 22:11 Źródło komentarza: Śmiertelne zagrożenie przy Górnośląskiej. Wśród poszkodowanych 4-latek Autor komentarza: Gienia Treść komentarza: Parking powinien należeć do szpitala ,a szpital nie powinien pobiersć oplat za parking od schorowanych ludzi, pacjent placi w szpitalu za telewizję która tez powinna być bezplatna dla wszystkich pacjentów. Data dodania komentarza: 16.08.2026, 21:54 Źródło komentarza: Pilnie udał się na SOR, dostał opłatę karną. Pozytywny finał po naszej interwencji Autor komentarza: S. Treść komentarza: Niedawno byłem w szpitalu. Parkując, gdzie kółkiem akurat korzystam z mobilet. Natomiast, zauważyłem że gdy wysiadłem z auta i udałem się w stronę szpitala, lecz nie doszedłem nawet do pierwszych parkomatów przy moim aucie stała już dziewczyna która sprawdza opłaty. Więc tak naprawdę nie dochodząc nawet do parkomatu, a czasami widzę ze jest tam kolejka można juz otrzymać mandat za brak biletu. Data dodania komentarza: 16.08.2026, 21:32 Źródło komentarza: Pilnie udał się na SOR, dostał opłatę karną. Pozytywny finał po naszej interwencji
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama