Reklama
wtorek, 14 lipca 2026 09:34
Reklama
Reklama
Reklama

Jechał do pacjenta - zdarzył się wypadek. Kierowca karetki odpowiada za śmierć mężczyzny

Kierowca karetki ostrowskiego pogotowia ratunkowego przed sądem. Mężczyzna odpowiada za śmierć 71-latka, w którego samochód uderzył prowadzony przez niego ambulans. Kierowca „erki” nie przyznaje się do winy, a przed sądem – odpowiadając na pytania swojego obrońcy – wyjaśnił, jak według niego wyglądała sytuacja na drodze w momencie zdarzenia. Kilka miesięcy po tragicznym w skutkach wypadku 43-letni ratownik odzyskał prawo jazdy i wrócił do pracy.
Jechał do pacjenta - zdarzył się wypadek. Kierowca karetki odpowiada za śmierć mężczyzny

Śmiertelny wypadek wydarzył się w grudniu ubiegłego roku. Oba pojazdy jechały ul. Staroprzygodzką w Ostrowie Wielkopolskim, w tym samym kierunku.

W pewnym momencie Jacek A. podjął manewr wyprzedzania opla, którym jechał 71-latek. Jak zeznawał, odpowiadając na pytania swojego obrońcy, był pewien, że kierowca samochodu osobowego widział, co chce zrobić. - Potem nastąpiło zderzenie, nie pamiętam, czy było to przed skrzyżowaniem czy już na nim. W wyniku zderzenia straciłem panowanie nad ambulansem, zjechałem w lewo i uderzyłem w drzewo – mówił Jacek A. - Znajdowałem się między siedzeniem a deską rozdzielczą, kolega pomógł mi się wydostać, a później pobiegł do opla sprawdzić stan mężczyzny kierującego osobówką. Ja nie mogłem samodzielnie się ruszać, więc  nie pomagałem. Z relacji mojego kolegi wynikało, że kierowca jest przytomny, rozmawia logicznie, ale mówił, że nie czuje nóg. Kolega próbował dostać się do pojazdu, ale na siedzeniu z  tyłu był duży pies i dlatego zrezygnował z wydobycia tego pana. Później przyjechały służby – relacjonował przed sądem.

Przekroczył prędkość

Na miejscu pojawiła się także córka kierowcy opla. Kobieta przed sądem podkreśliła, że ojciec był przytomny i z nią rozmawiał. Mówił, że nie czuje nóg i był blady, ale był z nim kontakt. - Byłam przy wsadzaniu ojca do helikoptera. Jedną z rzeczy, której świadkami byli ratownicy, było moje pytanie: Tato, czy nie słyszałeś ich? - karetki, która jadąc szybko powinna mieć włączone światła i sygnały dźwiękowe – przypomniała chwilę po zdarzeniu córka mężczyzny. - To było moje pytanie i mówię to z pełną świadomością, bo ktoś może mieć wątpliwości, ale tak spytałam ojca i mój tato powiedział: Nie słyszałem ich.

Według prokuratury oskarżony przekroczył prędkość, chociaż pojazd, którym kierował nie był wówczas uprzywilejowany. W momencie kiedy wyprzedzał opla karetka nie miała włączonych sygnałów dźwiękowych WIĘCEJ. -  W wyniku manewru wyprzedzania skręcającego w ulicę Dekarską ze Staroprzygodzkiej samochodu marki opel, doprowadził na lewym pasie do zderzenia obu pojazdów, w wyniku czego kierowca tego drugiego zmarł po przewiezieniu do szpitala – mówiła prokurator Alina Poczta.

„Jechali ratować ludzkie życie”

Obrona 43-latka od początku podkreśla, że kierowca ambulansu zachował wszystkie zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. A co ważniejsze w momencie zdarzenia jechał do osoby chorej, czyli wykonywał swoją pracę i w takiej sytuacji powinien być chroniony. – Pamiętajmy, że karetka jechała po lewej stronie jezdni, a zatem sytuacja, która była, była dla kierowcy karetki zaskoczeniem – wyjaśniał adwokat. – Przecież to, czy miał sygnały dźwiękowe nie miało znaczenia dla tego wypadku, ponieważ pokrzywdzony powinien korzystać z lewego lusterka i widzieć, czy ktoś jedzie za nim. To ratownikom powierzamy życie i zdrowie. To są ludzie, którzy muszą być pod ochroną. Nie może być tak, że boją się nadjeżdżać na skrzyżowanie, boją się jechać, bo w tej konkretnej sytuacji jechali ratować ludzkie życie. Jechali w najwyższym celu, w jakim zostali ustanowieni.

Lawina komentarzy

W sprawie będzie przesłuchanych jeszcze kilkudziesięciu świadków. Samo zdarzenie wywołało lawinę komentarzy. Ofiarą był znany w Ostrowie Wielkopolskim społecznik, a na kierowców pogotowia i sposób ich jazdy spadła lawina krytyki. Dlatego też sami pracownicy pogotowia zabrali wtedy głos WIĘCEJ.

Oskarżonemu grozi 8 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna odpowiada z wolnej stopy. Kilka miesięcy po tragedii odzyskał prawo jazdy i wrócił do pracy.

AW, fot. infostrow.pl

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 21°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1020 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Kla Treść komentarza: Zatrudniają gości z Keva albo starych.I na bezrobociu człowiek nie ma za co żyć,nawet zasiłek się nie nalezy Data dodania komentarza: 13.07.2026, 23:14 Źródło komentarza: Zwolnienia grupowe, ofert coraz mniej. Załamanie na rynku pracy? Autor komentarza: k2 Treść komentarza: Co to jest Południowa Wielkopolska? Historycznie istniał taki region jak Wielkopolska Wschodnia, geograficznie istnieje południowa Wielkopolska (każdy region ma swoją południową część), natomiast Południowa Wielkopolska to ostrowski wymysł w stylu niemieckiej archeologii. Ten dziwaczny termin został ukuty w celu zaprzeczenia istnieniu Ziemi Kaliskiej, czyli zaprzeczeniu historii także Ostrowa, przełożeniu nad nią dziedzictwa pruskiego. W żadnym razie nie powinniśmy tego powielać w Kaliszu. Jak się na to zgodzimy, to za chwilę będą zaprzeczać kilkusetletniemu istnieniu województwa kaliskiego. Oni mają swoją nie historię, tylko historyję, według której Wielkopolska powstała dopiero w wyniku Powstania Wielkopolskiego, dzięki któremu Polska stała się większa, stąd nazwa Wielkopolska. Data dodania komentarza: 13.07.2026, 22:41 Źródło komentarza: Gdzie nad wodę w regionie? To kąpieliska z pozytywną oceną sanepidu 𝐋𝐈𝐒𝐓𝐀 Autor komentarza: k2 Treść komentarza: Nie dotyczy. Kaliski Wojewódzki Szpital Zespolony jest z mozołem, krok po kroku, naprawdę wielkim wysiłkiem, przekształcany w miarę niezbyt wielkich możliwości finansowych w szpital kliniczny wspomagający kształcenie lekarzy i innego personelu medycznego przez Uniwersytet Kaliski. Nie ma tak wielkich zasobów, żeby organizować praktyki dla uczelni pozakaliskich. Jeśli te uczelnie wspomogą kaliski szpital finansowo, to przeszkody zostaną przezwyciężone i studenci tych uczelni będą mogli odbywać praktyki razem ze studentami UK. Data dodania komentarza: 13.07.2026, 21:49 Źródło komentarza: Studiują medycynę, pochodzą z Kalisza. Zostali wykluczeni z praktyk Autor komentarza: M. Treść komentarza: Jak Cię nie stać na chipa za 100zl to nie stać Cie na posiadanie psa. Pies to nie zabawka ,to żywe, mądre stworzenie. Jak Ci pies zachoruje to też nie pójdziesz do weterynarza bo za drogo? Psa powinny mieć osoby odpowiedzialne i bardzo dobrze że wreszcie coś się zmieni. Jeszcze żeby ludzie pilnowali rozrodu psów i kotów żeby potem te bidy się nie nie musiały męczyć u jakiś głupków. Data dodania komentarza: 13.07.2026, 19:51 Źródło komentarza: Właściciele zwierząt mają nowy obowiązek. Trzeba zebrać te dane o swoim pupilu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama