Reklama
środa, 8 lipca 2026 06:54
Reklama
Reklama
Reklama

Kotwica na łopatkach! Pewne zwycięstwo KKS-u (ZDJĘCIA i WIDEO)

Mecz, który zapowiadał się na starcie dwóch równorzędnych ekip, okazał się w rzeczywistości jednostronnym widowiskiem. Mowa o sobotnim pojedynku trzecioligowych piłkarzy KKS-u i Kotwicy Kołobrzeg. Na stadionie przy ulicy Łódzkiej pierwszoplanowe role odgrywali gospodarze i to oni zasłużenie zwyciężyli 3:1.
Kliknij aby odtworzyć

PIESIO NIE POMÓGŁ

Kotwica przyjechała do Kalisza po punkty, bo też nie ukrywa swoich drugoligowych aspiracji. Z letnich wzmocnień poczynionych przez ekipę Sławomira Suchomskiego, byłego coacha KKS-u, na pierwszy plan wysuwa się nazwisko Grzegorza Piesio. To piłkarz, który jeszcze dwa lata temu rywalizował z Arką Gdynia w eliminacjach Ligi Europy, a w sezonie 2017/2018 regularnie grywał w ekstraklasie, kończąc tę kampanię występem w finale Pucharu Polski. W sobotę on i jego koledzy z zespołu byli jednak bezradni. Na tle KKS-u zaprezentowali się mizernie. Pierwszy celny strzał oddali dopiero w doliczonym czasie drugiej połowy. I mimo że przyniósł on im gola (w szybkiej kontrze nie do obrony zza pola karnego przymierzył Marcin Trojanowski), to o radości z tego trafienia nie było mowy, bo wcześniej gospodarze wbili trzy bramki. Choć mogli zdecydowanie więcej.

KONTROLA OD POCZĄTKU

Podopieczni Ryszarda Wieczorka wciąż się zgrywają, w końcu w przerwie letniej do drużyny dołączyło aż siedemnastu piłkarzy, ale jak na kilka tygodni wspólnej pracy ich poczynania ogląda się całkiem przyjemnie. Do meczu z silną Kotwicą byli przygotowani pod każdym względem, i fizycznym, i taktycznym, kontrolując grę od początku do końca. Gdyby przed przerwą wykorzystali choćby połowę wykreowanych sytuacji, to losy potyczki już na półmetku byłyby rozstrzygnięte. Bliscy szczęścia byli Robert Tunkiewicz, Marcin Radzewicz (obaj mocno celowali z dystansu) i Andrzej Trubeha (trafił w słupek). Na gola udało się zamienić jedną z okazji, tuż przed zejściem do szatni. W 43. minucie z kornera zacentrował Adrian Łuszkiewicz, piłkę głową zgrał Robert Tunkiewicz, a na dalszym słupku czekał na nią Mateusz Żebrowski, pakując ją do siatki.

„ŻEBRO” W GAZIE

„Żebro” od początku sezonu wyraźnie jest w gazie. W pierwszej kolejce zdobył dwa gole i w sobotę dołożył kolejne dwa trafienia, bo dwie minuty po powrocie na murawę znów wpisał się na listę strzelców. Tym razem dobił z bliska zablokowane uderzenie Tunkiewicza. On też jako pierwszy postraszył Kotwicę, bo już w 3. minucie minął golkipera, tylko minimalnie chybił do pustej bramki. Z kolei po dwóch kwadransach gry jego uderzenie sparował poza plac gry Mateusz Koliński.

MOCNA ŁAWKA

Podobnie jak na inaugurację trener Wieczorek znów miał nosa do zmian. Trzeci gol dla jego drużyny był bowiem dziełem zawodników, którzy zaczęli mecz na ławce. W 87. minucie futbolówkę wyłuskał Nikodem Zawistowski i wyłożył ją jak na tacy Sebastianowi Kaczyńskiemu, który dopełnił formalności. Ten pierwszy w ostatniej akcji spotkania sam mógł podpisać listę strzelców, ale nieznacznie się pomylił. Dobrze do gry wprowadzili się ponadto Andrzej Kaszuba i Daniel Stanclik. Obaj także mieli swoje okazje. To potwierdza, że KKS ma mocną i wyrównaną kadrę.

LIDER Z KALISZA

Po dwóch kolejkach KKS jest liderem grupy drugiej III ligi. Ma komplet sześciu punktów i niezły bilans bramkowy 7-1. W nadchodzącym tygodniu ekipę trenera Wieczorka czekają dwa wyjazdowe mecze – w Jarocinie i Gdyni.

Michał Sobczak

***

KKS Kalisz – Kotwica Kołobrzeg 3:1 (1:0)
Mateusz Żebrowski 43, 47, Sebastian Kaczyński 87 – Marcin Trojanowski 90+2

Żółte kartki: Borecki (KKS) oraz Zieliński, Trojanowski, Piesio (Kotwica)

Sędziowali: Dawid Błażejczyk oraz Łukasz Damski i Maciej Gebler (Bydgoszcz)
Widzów: 700

KKS: Burta – M. Zawistowski, Żytko, Górski, Mączyński – Żebrowski (85 N. Zawistowski), Tunkiewicz (78 Kaszuba), Łuszkiewicz, Borecki, Radzewicz (75 Stanclik) – Trubeha (69 Kaczyński)

Kotwica: Koliński – Wichtowski, Poznański, Szur, Dorosh – Zieliński (65 Ciarkowski), Deja, Piesio, Trojanowski – Marczak (90+2 Cybula), Retlewski (60 Maschera)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1008 hPa
Wiatr: 26 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: k2 Treść komentarza: Pan inżynier Krzysztof Gałka jest najwybitniejszym kaliskim ekspertem z dziedziny drogownictwa. Dlatego wszystkie dotychczasowe próby zastąpienia pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa, innym specjalistą miały katastrofalne następstwa, których można było uniknąć, gdyby pan inżynier Krzysztof Gałka, najwybitniejszy kaliski ekspert w dziedzinie drogownictwa, pozostawał na swoim stanowisku bez niepotrzebnych, szkodliwych przerw. Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że pan inżynier Krzysztof Gałka, najwybitniejszy kaliski ekspert w dziedzinie drogownictwa, jest specjalistą najlepiej przygotowanym do działania w warunkach naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki. Wielu obserwatorów kaliskich inwestycji drogowych uporczywie dopytuje się o terminy ich zakończenia. Tymczasem w warunkach naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki nie istnieje nic takiego jak termin zakończenia inwestycji drogowej. Kaliskie inwestycje drogowe nie są kończone w jakimś określonym terminie, ale wtedy, kiedy nadchodzi tego pora. I właśnie pan inżynier Krzysztof Gałka, najwybitniejszy kaliski ekspert w dziedzinie drogownictwa, nie tylko najlepiej, najbardziej dogłębnie, zbadał, poznał i zrozumiał charakter naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki, ale także opracował i wdrożył zasady skutecznego działania w warunkach naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki. Najważniejszą zasadą jest dążenie do maksymalnego skrócenia średniego czasu oczekiwania na nadejście pory zakończenia kaliskiej inwestycji drogowej zamiast bezsensownego czepiania się jakichś konkretnych terminów. To jest właśnie tajemnica sukcesu pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa. Kiedy pana inżyniera Krzysztofa Gałkę, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa, próbowano zastępować innymi specjalistami, to średni czas oczekiwania na nadejście pory zakończenia kaliskiej inwestycji drogowej wydłużał się dwu albo nawet trzykrotnie w porównaniu ze średnim czasem oczekiwania na nadejście pory zakończenia kaliskiej inwestycji drogowej za czasów pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa. Po prostu inni specjaliści nie są w stanie pojąć naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki ani działać skutecznie w jej warunkach, w przeciwieństwie do pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa. Trzeba zatem starać się zmniejszyć siłę ciosu, jakim jest odejście pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa. Zmiana będzie miała najmniej negatywny wpływ na średni czas oczekiwania na zakończenie kaliskiej inwestycji drogowej, kiedy p. inżynierowi Krzysztofowi Gałce, najwybitniejszemu kaliskiemu ekspertowi w dziedzinie drogownictwa, powierzy się wskazanie swojego następcy. Dlatego pan inżynier Krzysztof Gałka, najwybitniejszy kaliski ekspert w dziedzinie drogownictwa, powinien na zakończenie swojej działalności zostać przewodniczącym komisji konkursowej (choćby na zlecenie). Data dodania komentarza: 7.07.2026, 23:34 Źródło komentarza: 46 lat pracy dla drogownictwa. Krzysztof Gałka przechodzi na emeryturę Autor komentarza: Pucybut Treść komentarza: Już nie mogę się doczekać. Liczę na jakieś suweniry z dnia otwarcia. Na pewno będę! Data dodania komentarza: 7.07.2026, 23:10 Źródło komentarza: Prace konstrukcyjne zakończone. Tak powstaje nowa galeria Autor komentarza: Pucybut Treść komentarza: Bo młodzi nie mają w ogóle emerytury. Data dodania komentarza: 7.07.2026, 23:08 Źródło komentarza: Donieśli na dzieci, sprzedające lemoniadę. Tak zareagowali strażnicy Autor komentarza: Piwoniczanin Treść komentarza: Bezpośredni pociąg IC UZNAM wyjeżdża z Kalisza o 1.07 i o 6.39 jest w Świnoujściu. Można cały dzień się plażować i wsiąść o 21.33 w Świnoujściu i wysiąść w Kaliszu o 2.52. Data dodania komentarza: 7.07.2026, 22:42 Źródło komentarza: Nad Bałtyk bez przesiadek i w rekordowym czasie. To wakacyjna propozycja Kolei Wielkopolskich
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama