Reklama
czwartek, 29 października 2026 16:16
Reklama
Reklama

Kultowe Mercedesy, Volvo, Nysy, Fiaty... Zlot zabytkowych pojazdów w Gołuchowie FOTORELACJA

Było Volvo 1800s z 1967 roku, IŻ 56 z 1961 roku, Jawa 20 z 1973 roku, motocykl Adler z 1938 czy Fiat 1500 z 1964. Był nawet zabytkowy francuski ciągnik, a także ciągnik Ursus c-308. W sobotę na I Gołuchowskim Zlocie Pojazdów Zabytkowych można było podziwiać ponad 200 unikatowych maszyn. Każda ma bogatą historię i wyjątkowego, troskliwego właściciela, który o swoim „cacku” może opowiadać godzinami. To pojazdy z duszą, dlatego impreza przyciągnęła tłumy zwiedzających.
Kultowe Mercedesy, Volvo, Nysy, Fiaty... Zlot zabytkowych pojazdów w Gołuchowie FOTORELACJA

Modele, które można było dziś podziwiać w Gołuchowie zachwyciły niejednego miłośnika motoryzacji klasycznej.

- Nie spodziewaliśmy się aż tylu pasjonatów – mówi jeden z organizatorów zlotu, Grzegorz Tomaszewski. – Przyjechało do nas ponad 200 pojazdów łącznie z motocyklami. Mamy tutaj auta, które wyprodukowane były w 1928 roku. Jest to dopiero nasz pierwszy zlot, a już cieszy się takim zainteresowaniem. Chcemy na pewno kontynuować tą tradycję w kolejnych latach – dodaje Grzegorz Tomaszewski.

Na Zlocie nie mogło zabraknąć pasjonatów zabytkowej motoryzacji z Kalisza zrzeszonych w grupie „Kaliskie Klasyki Nocą”. Nazwa nawiązuje do regularnych wieczornych spotkań, podczas których prezentują swoje pojazdy zainteresowanym mieszkańcom.

Kolekcjoner motocykli, Łukasz Błaszczyk, poświęca swojej pasji niemal każdą wolną chwilę.  – W tej chwili mam 9 takich zrobionych na gotowo. Wszystkie z nich były zakupione do remontu i wszystkie zostaną w domu, żadnego nie zamierzam sprzedać, a nawet rozglądam się już za kolejnymi – powiedział Łukasz Błaszczyk.

Sporym zainteresowaniem cieszył się zabytkowy francuski ciągnik z 1959 roku. Jego właściciel, Dominik Wojtasiak, wyszukał go i sprowadził do Polski. Tutaj go odrestaurował i dziś ciągnik wygląda pięknie. – Moi rodzice od zawsze mają gospodarstwo i od lat, od kiedy pamiętam, pracowaliśmy przy ciągnikach. Na pytanie, ile ciągników ma Pan Dominik, z uśmiechem odpowiedział: - Mamy więcej ciągników, jak hektarów.

Francuski ciągnik z 1959 roku.

Były też oczywiście Syrenki, produkowane w Polsce. Dariusz Linkowski, właściciel tego kultowego pojazdu z sentymentem opowiadał o swoim pojeździe. – Ten model jest po małym liftingu, nie posiada chromowanych dekli, chromy poszły w zapomnienie. Jest to jedyny polski, powojenny, osobowy samochód, który został wyprodukowany dla potrzeb zwykłego Polaka. My jeździmy Syrenką z żoną na takie zloty jak dziś. Spotykamy się ze znajomymi, którzy zwariowali na punkcie tego auta – mówi Dariusz Linkowski.

Do Gołuchowa przyjechali też fani popularnych małych fiatów. Grupa osób z klubu „Srebrne Trąby z Rozdrażewa” od lat pasjonuje się Fiatem 126p. – U mnie ta pasja wzięła się stąd, że dostałam swojego pierwszego malucha w spadku po moim dziadku i to jest taka moja pamiątka rodzinna – powiedziała Pani Beata, członkini klubu „Srebrne Trąby z Rozdrażewa”.

Pasjonatki fiata 126p z klubu „Srebrne Trąby z Rozdrażewa”.

Podczas zlotu można było również podziwiać model CZ 350 z wózkiem bocznym, którego właścicielem jest Pan Zbyszek spod Koźminka.

– W Polsce są praktycznie tylko trzy takie egzemplarze. Mi się udało go zdobyć i zarejestrować. Powracam w ten sposób wspomnieniami do mojej młodości – powiedział Pan Zbyszek.

Citroen z 1928 roku. Na Zlocie otrzymał nagrodę za "Najlepiej utrzymany pojazd".

Nagrodę za najlepiej utrzymany pojazd otrzymał  Pan Eugeniusz. To Citroen z roku 1928, sprowadzony z Francji. – Dwa lata go naprawiałem, aż wyjechałem na drogę. Kolega mnie namówił na motory, miałem ich już 15 sztuk, a takich pojazdów jak ten, mam jeszcze w domu 5 – powiedział Pan Eugeniusz.

Właściciel 91-letniego Citroena, pan Eugeniusz Majda z Kalisza.

Klimat I Gołuchowskiego Zlotu Pojazdów Zabytkowych był niepowtarzalny. Frekwencja miłośników motoryzacji przerosła najśmielsze oczekiwania organizatorów, a przy okazji była to doskonała gratka dla fotografów.

Karolina Bazan, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama

Temperatura: 11°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 8 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Ignac Treść komentarza: Taki kozak z tego młodzieniaszek! Wczoraj wracałem z Warszawy autostradą A2, na trasie królują właśnie busy i ich szaleni kierowcy. 140 km/h to dla nich za mało. Pędzą ponad 160 i migają światłami żeby im zjechać z drogi. Szaleńcy z busów to zagrożenie dla normalnie poruszający się pojazdów. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 11:26 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek pod Kaliszem. Jedna osoba nie żyje 𝐀𝐊𝐓𝐔𝐀𝐋𝐈𝐙𝐀𝐂𝐉𝐀 Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Tak, dzień się krótszy robi i zaczynają się wspominki o tych, co ich już nie ma. Znów tłumnie Ludziaki ruszą do miejsc spoczynku bliskich i zaczną rwać chwasty, szorować lastryka i granity, zagrabiać to, co jeszcze nie zakostkowane betoniakami. Naznoszą plastikowego kwiecia i innego, także naturalnego ropylstwa, żeby w zdobnym mauzoleum przeminięte członkowie rodziny se wypoczywali. Zapalą im jeszcze tyle świeczek bateryjkowych, że nocą wieczne spiochowisko będzie rozświetlone niczym wigilijny drapak. Ten jeden raz w roku tłumy będą szukać miejsc do parkowania swoich pierdzaków. Wjadą na wszystkie wolne trawniki, zablokują dojazdy do prywatnych posesji, rozjadą żywopłoty, byle się zatrzymać jak najbliżej bram do wiecznej spiochowni. Masz rację Szanowny Grabarzu, kiedyś się zastanawiałem, po co to wszystko, czemu to ma służyć, czy w ciągu 365-366 dni w roku nie można znaleźć chwili, żeby odwiedzić bliskich przeminiętych? Czy to ogólne wariactwo musi opanować wszystkich Ludziaków i to akurat w okolicy początku listopada? Wtedy mnie olśniło. Przecież Ludziaki przychodząc na ten świat, to od razu z każdą chwilą zmierzają do swojego zaprogramowanego końca. Fakt, czasami jakiś KIBOL lub inny podlec, brutalnie skróci ten zaprogramowany byt Ludziaka, ale to pomińmy. To zupełnie inaczej niż u nas, KOSMITÓW. Bo musicie wiedzieć, że my Kosmici nie mamy określonego czasu na to, żeby sobie wesoło żyć, śpiewać, balangować, chodzić chwiejnie, podróżować i odwiedzać te czy tamte planety lub galaktyki. No dobrze, ale ktoś może zapytać a co z PRZEKOSMITOWIENIEM wszechświatów, w Waszym przypadku PRZELUDZIOWANIEM Ziemi? Przyznam się, to balangowanie może się znudzić a najgorzej wtedy, gdy zaczyna się Kosmita zastanawiać nad sensem tego wszystkiego. Znaleźliśmy rozwiązanie i tego problemu, już dawno. Taki Kosmita wypełnia odpowiedni formularz, zdobywa stosowne pieczątki i zatwierdzenia a potem wsiada do KAPSUŁY PRZEMIENIENIA i już go nie ma. To znaczy jest, ale jego JESTESTWO zmienia się w wonną mgiełkę i powoli się wydostaje z KAPSUŁY a następnie rozprasza w otaczającej przestrzeni. W formie najdrobniejszych cząsteczek, zwiecie je fotonami lub innymi atomami, zaczyna znów przemierzać GALAKTYKI, odradzając się w innej formie przyobleczonej w skórę jonizującą piękną zielenią. Tak już zawsze i na wieczność, się odradzamy i …. Dzień dobry. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 10:42 Źródło komentarza: Na groby w futerku czy lekkiej kurtce? Prognozy na Wszystkich Świętych mogą zaskoczyć Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Kolejne gamonie z prj z chipsów. A co dopiero będzie w Halloween, jak powyjeżdżają takie co raz w roku tylko zasiadają za kierownicą swojego dyliżansu. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 09:45 Źródło komentarza: Trasa Kalisz–Pleszew sparaliżowana. Poważny wypadek i walka o życie poszkodowanego Autor komentarza: Robb Treść komentarza: W parku, łapia za sikanie i piwo. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 08:30 Źródło komentarza: RADAR w centrum miasta? Przy tej ulicy będą mierzyć prędkość
Reklama
Reklama
Reklama