Reklama
wtorek, 15 września 2026 05:23
Reklama
Reklama
Reklama

Przyznał się do czynu, ale nie do winy. Ruszył proces 31-latka, który na Winiarach postrzelił młodego mężczyznę ZDJĘCIA

Był osiedlowym frajerem – tak zeznał. Osobą, którą każdy przezywa, zaczepia i nierzadko bije. Tego dnia nie wytrzymał i chciał nastraszyć ludzi, którzy kolejny raz postanowili się nad nim znęcać. Dlatego strzelił, ale zamiast odstraszenia napastników jednego z nich postrzelił w oko. Czy z ofiary stał się oprawcą? We wtorek, 13 listopada przed Sądem Okręgowym w Kaliszu ruszył proces 31-letniego Grzegorza W, który w czerwcu tego roku na Winiarach, strzałem z pistoletu na gumowe kulki, pozbawił oka 19-letniego Kacpra.
Przyznał się do czynu, ale nie do winy. Ruszył proces 31-latka, który na Winiarach postrzelił młodego mężczyznę ZDJĘCIA

1 czerwca 2018 roku oskarżony Grzegorz W. wrócił do domu. Według jego zeznań na przeciwko, na chodniku, siedział poszkodowany – obecnie oskarżyciel posiłkowy – razem z dwoma innymi mężczyznami. Według wyjaśnień 31-latka Kacper S. oraz jego koledzy zaczęli go wyzywać i mu grozić. - Zostałem wtedy uderzony, ale nie wiem, przez którego z nich. Szarpaliśmy się w bramie – wyjaśniał przed sądem Grzegorz W. - Ja miałem już ten pistolet przy sobie, wziąłem go z samochodu. Uważałem, że będzie mi potrzebny.

Szykanowany i bity

Takie sytuacje, jak mówił oskarżony, miały miejsce bardzo często. Wielokrotnie miał być szykanowany przez kolegów z osiedla Winiary, również przez Kacpra S. Zdarzało się, że był też bity, m.in. przez brata poszkodowanego, czyli Patyka S. Dowodem, że do takich sytuacji dochodziło są obdukcje oraz interwencje policji.

Jak twierdzi żeby czuć się bezpieczniej i w obawie o zdrowie najbliższych - rodziców, z którymi mieszkał, partnerki oraz dziecka - Grzegorz W. kilka lat temu kupił pistolet na gumowe kulki. Użył go w tym roku. - Gdy się wyrwałem oddałem pierwszy strzał w powietrze w ich kierunku. I oni się wystraszyli i rozbiegli. Gdy zaczęli uciekać oddałem dwa następne strzały w ich kierunku. To były ułamki sekund, byłem wystraszony, dlatego nie wiem, dlaczego oddałem dwa kolejne strzały, skoro uciekali.

19-latek stracił oko. W procesie występuje jako oskarżyciel posiłkowy 

Jeden strzał był celny. Gumowa kulka trafiła 19-letniego Kacpra S.  - W wyniku czego (oskarżony - red.) spowodował obrażenia ciała w postaci uszkodzenia naczyniówki, twardówki, rogówki oka prawego, które skutkowały ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu w postaci innego ciężkiego kalectwa – czytał akt oskarżenia prokurator Adam Handke.

Stracił oko

Wersję wydarzeń oskarżonego podważa poszkodowany Kacper S. - Jak to możliwe, że to mój brat bił Grzegorza W. skoro obdukcje pochodzą z lat 2006 - 2007, kiedy brat miał wtedy 6-7 lat? Ani ja ani mój brat nie biliśmy ani nie znęcaliśmy się nad Grzegorzem W.  Oskarżony mówi o dwóch strzałach, a strzelił do mnie celnie trzy razy.  Raz w kręgosłup, kolejny strzał w łopatkę i jeden, najdotkliwszy w oko. Ja wtedy, przed tymi strzałami stałem tam sam, czekałem na kolegę, żeby iść do sklepu. To nieprawda, że byłem tam w towarzystwie kogokolwiek - mówi  Kacper S.

19-latek od razu po zdarzeniu trafił do Kliniki Okulistycznej w Poznaniu. Lekarzom nie udało się uratować oka. Jeszcze tego samego dnia policja aresztowała Grzegorza W. Wtedy 31-latek przyznał się do winy, co można było usłyszeć w odczytanych przez sędziego Dariusza Świeżyńskiego zeznaniach z czerwca tego roku. - Ja nie chciałem zrobić krzywdy Kacprowi i bardzo tego żałują, co się stało. Kacper nic konkretnego mi nie zrobił abym tak się zachował wobec niego.  

We wtorek oskarżony zmienił zeznania. Wyjaśnił, że po zatrzymaniu wziął winę na siebie, licząc na uniknięcie kary. Teraz przyznał się do czynu, ale nie do winy. Za spowodowane ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a w konsekwencji kalectwa Grzegorzowi W. grożą nie mniej niż 3 lata pozbawienia wolności.

AW, zdjęcia autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1023 hPa
Wiatr: 9 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Ela Treść komentarza: Szczególnie w niedziele jakieś szczyle na motocyklach z ryczącymi tłumnikami Moczalec i cała okolica bo słychać ich z kilku kilometrów. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 22:10 Źródło komentarza: Grzybiarze, uwaga! Od dzisiaj w lasach DUŻA AKCJA I KONTROLE Autor komentarza: herakicek Treść komentarza: Rozumiem że "służby" cytuję za autorem artykułu - Straż Leśna, Państwowa Straż Łowiecka, Policja, Straż Graniczna, Państwowa Straż Rybacka (tyle tego żeby tylko się nawzajem nie zadeptali) pracują od 14 do 18 października. Pytanie za co biorą pensje (chyba nienajgorsze) od 1 styczna do 13 października i od 19 października do 31 grudnia? Data dodania komentarza: 14.09.2026, 21:50 Źródło komentarza: Grzybiarze, uwaga! Od dzisiaj w lasach DUŻA AKCJA I KONTROLE Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Po pierwsze trzeba poszukać czegoś po znajomości! Dojścia i plecy są dziś równie ważne jak za komuny, a może nawet ważniejsze! Data dodania komentarza: 14.09.2026, 20:38 Źródło komentarza: Jak znaleźć ofertę pracy dopasowaną do swoich kwalifikacji? Autor komentarza: Kalisz Treść komentarza: W Kaliszu jest bardzo mało miejsc do pracy bo politycy wszystko pozwalają sprzedawać obcokrajowcą, którzy doprowadzili do upadłości nie jeden zakład. Kiedyś w Kaliszu było tyle firm, a teraz? Nic nie ma. A jak jest to wolą obcokrajowców zatrudniać. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 17:30 Źródło komentarza: Rynek pracy już nie tak stabilny? Coraz więcej osób bez pracy 𝐍𝐎𝐖𝐄 𝐃𝐀𝐍𝐄 𝐙 𝐊𝐀𝐋𝐈𝐒𝐙𝐀
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama