Reklama
sobota, 31 października 2026 19:54
Reklama
Reklama

Wilki jak „elitarne wojska”. To tam można spotkać niebezpieczną WATAHĘ

Populacja wilków w Polsce rośnie, a to sprawia, że część z tych drapieżników szuka nowych terenów do życia. Do obserwacji wilków dochodzi w regionie coraz częściej. Spotkanie z pojedynczym zwierzęciem zazwyczaj kończy się pokojowym rozstaniem. Gorzej jeśli nieświadomie wejdziemy w ich watahę. Gdzie są duże stada wilków?
Wilki jak „elitarne wojska”. To tam można spotkać niebezpieczną WATAHĘ

Jeszcze kilka lat temu wilki obserwowane były głównie w Bieszczadach czy na Mazurach. Dzisiaj ich obecność jest potwierdzona niemal w całym kraju. W naszej okolicy drapieżniki te widywane były w okolicach lasów w Zbiersku, Brzezinach, Opatówku, Jarocinie czy w puszczy pyzdrskiej. Zazwyczaj były to pojedyncze osobniki, które migrują w poszukiwaniu odpowiednich warunków do życia.  O zwyczajach wilków i ewentualnym zagrożeniu z ich strony mówił w radiu Eska Grzegorz Bąk, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Konin. 

To są zwiadowcy
- To są przeważnie wilki, które przychodzą prawdopodobnie po to, by sprawdzić jaki tu jest teren. Czy on się nadaje do tego żeby część watahy przeniosła się tutaj albo żeby powstało tu nowe stado.  Populacja wilka w Polsce zwiększa się i to naprawdę jest duży skok, w niektórych miejscach naukowcy mówią nawet o przegęszczeniu populacji i ta populacja musi szukać nowych miejsc.  Młode osobniki będą szukać nowego miejsca, skoro tamto jest już zajęte, to muszą znaleźć coś nowego, więc przychodzą tutaj żeby zobaczyć czy znajdą tu miejsce do wychowu młodych. Te osobniki to są tak naprawdę tacy zwiadowcy po to żeby zobaczyć czy są tu warunki do życia- mówi Grzegorz Bąk.

Teren Nadleśnictwa Konin czy Nadleśnictwa Kalisz nie jest idealnym obszarem do życia dla wilków. Lasy poprzecinane są drogami o dużym natężeniu ruchu, jest dużo osad ludzkich, teren jest uprzemysłowiony. Wilki nie będą tutaj chętnie osadzać swoich watach, chyba, że nie będzie już lepszych warunków do życia. 

Spotkanie wilka- zwiadowcy zazwyczaj kończy się szybką ucieczką zwierzęcia. Czuje się on bowiem niepewnie, jest nie na swoim terenie. Gorzej jeśli wejdziemy na teren całej watahy, tj. wilczej rodziny, która może liczyć od kilku sztuk do kilkudziesięciu osobników. 

Przemieszczają się jak elitarne wojska
Wataha zupełnie inaczej działa, wataha jest bardziej odważna. W stadzie raźniej, każdy staje się odważniejszy.  Stado cały czas ma przewodnika, z przodu wypuszcza zwiadowców, którzy sprawdzają czy teren jest bezpieczny. Z przodu i z tyłu są najsilniejsze wilki, żeby chronić i tył i przód. One się przemieszczają jak elitarne wojska, zorganizowane, zabezpieczone, tam nie ma żadnego przypadku. Nie próbujmy wejść w tą rodzinę, robić zdjęć, filmów, dla nich to jest oznaka agresji.  To jest dla nich znak, że chcemy zrobić krzywdę  rodzinie, a jeśli chcemy zrobić krzywdę, to będą się bronić – mówi leśniczy Bąk. 

Zazwyczaj wilk po spotkaniu z człowiekiem odstąpi, nie będzie chciał się konfrontować. Czasami nawet możemy go nie zauważyć, a on już z daleka wyczuł naszą obecność i się oddalił. Leśnicy przypominają jednak, że jest to drapieżnik i nie można zagrożenia ignorować zupełnie. 

- To jest drapieżnik, w związku z tym jest wyposażony w takie narzędzia do obrony i ataku, że każdemu może zrobić krzywdę. To nie jest miły, przyjemny piesek, którego można pogłaskać, to jest wilk.  Nie ma co się okłamywać, że my zobaczymy wilka szybciej niż wilk zobaczy nas. Wilk ma lepszy wzrok, lepszy węch, on dużo szybciej wie gdzie jesteśmy. Obserwujmy go, nie utrzymujmy zbyt długo kontaktu wzrokowego,  to tak jak z psem, jeśli zbyt długo na niego patrzymy, dla niego to jest agresja, może zaatakować.  Przemieszczajmy się w przeciwnym kierunku, nie odwracajmy się od niego plecami, bo wtedy nie wiemy co się z nim dzieje – mówi Grzegorz Bąk z Nadleśnictwa Konin. 

Gdzie wilki zadomowiły się na dobre? Jest kilka takich miejsc w regionie.

- Jest wataha w Nadleśnictwie Turek, na południe od autostrady, są watahy w Nadleśnictwie Miradz. Konkretnych lokalizacji nie możemy zdradzić, to jest gatunek pod ochroną i naszym obowiązkiem jest zapewnienie mu spokoju, a nie informowanie społeczeństwa gdzie te wilki są, bo ktoś będzie chciał zrobić sobie ładne zdjęcie i wtedy będzie problem – mówi Grzegorz Bąk.

Z niewielką watahą wilków mamy też do czynienia prawdopodobnie w Nadleśnictwie Antonin. Wilki obserwowane są też często w Nadleśnictwie Grodziec i lasach ciągnących się aż do Zbierska.

Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska przypomina też jak właściwie zachować się w razie spotkania z wilkiem.

Co zrobić, kiedy wilki pojawiają się w bliskiej odległości?
  • Widzisz rannego wilka, nie podchodź. Najlepiej oddal się i zrób mu zdjęcie. Następnie poinformuj o tym zdarzeniu gminę lub regionalnego dyrektora ochrony środowiska. Możesz zaznaczyć miejsce pobytu zwierzęcia na mapie lub okolicę miejsca, w którym się znajdował dla łatwiejszej identyfikacji przez powiadomione służby.
  • W razie bezpośredniego spotkania z wilkiem nie panikuj, staraj się przepłoszyć zwierzę np. machaj rękoma lub zagwiżdż. Wilki nie atakują pierwsze. Są agresywne wyłącznie w samoobronie.
  • Unikaj działań, które zachęcają wilki do odwiedzania terenów zbudowanych lub zapewniają im pożywienie, zabezpieczaj pojemniki na odpady przed dostępem zwierząt, zamykaj wejścia i bramy, stawiaj ogrodzenia.
Do kogo zwrócić się o pomoc?
  • Przypadki obecności wilków na terenach zamieszkałych zgłaszaj bezpośrednio do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Ma on obowiązek podjąć adekwatne do skali zagrożenia działania. W przypadku, gdy osobnik powoduje realne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi zgłoszenie należy kierować także do najbliższego komisariatu policji, lub do straży gminnej, jeżeli funkcjonuje na terenie danej gminy.
  • W przypadku pośredniego zagrożenia można uzyskać zezwolenie na płoszenie i niepokojenie lub odłów. Takie zezwolenie wydaje regionalny dyrektor ochrony środowiska.   
  • W przypadku realnego zagrożenia, zezwolenie na zabicie zwierzęcia może wydać Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska. W sytuacjach wyjątkowych i pilnych (zagrożenie jest realne, udokumentowane i nie można czekać na uzyskanie zezwolenia w trybie zwykłym, tj. pisemnie) - GDOŚ może wydać zezwolenie w formie ustnej.

PRZECZYTAJ TAKŻE:


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Mart 14.09.2026 07:43
No właśnie powinno się chyba informować gdzie są duże watachy żeby ludzie wiedzieli gdzie nie chodzić, najlepiej to jakby zamykali lasy gdzie są te watachy bo do tragedii jak z niedźwiedziem ludojadem z Bieszczad dojdzie jeśli pozwolą ludziom tam nieświadomie na grzyby chodzić...

***an 15.09.2026 15:52
wataHy

efka 13.09.2026 16:24
w odniesieniu do wpisu --Leśny dziad !!! OJ !! JAK MI SIĘ TAKI WPIS PODOBA . JA MYŚLĘ DZIS PODOBNIE . DZIŚ ZWIERZĄTA SĄ LEPSZE I KOCHAŃSZE NIŻ LUDZIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Leśny dziad 13.09.2026 08:02
Na te współczesne zagrożenia to te watahy wilków będą niezbędne. Przecież wilki w ludzkiej skórze nam nie pomogą- oni maja już spakowane plecaki, dużo forsy i cynk, kiedy lot..

Reklama

Temperatura: 8°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1026 hPa
Wiatr: 15 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Obwołując Pana Nawrockiego godnością Naczelnego Kibola Rzeczypospolitej, zapomniano o pewnych detalach, zwanych też insygniami władzy. Uważam, że każdy Ludziak dostępując zaszczytu związanego z WŁADZOWANIEM nad społecznością, zwaną też narodem, powinien demonstrować siebie za pomocą atrybutów, charakteryzujących jego dokonania życiowe i pochodzenie. Kiedyś królowie mieli berła, korony oraz jabłka, jako symbole władzowania. Nie będę tu tłumaczył znaczenia tych przeminiętych symboli królowania. Zastanówmy się, co Panu Nawrockiemu mogłoby się przydać i co Go najlepiej charakteryzuje jako Ludziaka PIERWSZEGO POLAKA? Mam propozycję, zamiast berła obdarzyć Pana Nawrockiego BEJSBOLEM, wykonanym z najstarszego rosnącego DĘBU, pamiętającego jeszcze czasy Mieszka I. To zamiast berła. Jako, że burz dziejowych nie przetrwały korony Piastów, to tu proponuję KASK BOKSERSKI a zamiast jabłka KASTET. Dziś takie atrybuty władzy jak znalazł, bądźmy w końcu nowocześni. Tak, Pan Nawrocki STWORZAKA KOPYTNEGO ma, więc wyposażony w powyższe insygnia dziś by zrobił porządek raz i po wsze czasy z tym TK. Wtedy Wieniawa, to może się schować ze swoimi kawaleryjskimi dokonaniami. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 14:35 Źródło komentarza: Pełna gotowość policji. Zagrożenia „sabotażu i dywersji” czy pacyfikacja tłumu? Autor komentarza: Malik Treść komentarza: Nie ma się czym szczycić. Pedalstwo powinno się tępić a nie wychwalać. Tfuuu Data dodania komentarza: 31.10.2026, 14:24 Źródło komentarza: Jedna z pierwszych takich sytuacji w Polsce i to w naszym regionie! Chodzi o małżeństwo jednopłciowe Autor komentarza: Ignac Treść komentarza: Napisze tak, to jest tak jak prawnicy biorą się za rządzenie krajem! Zawsze hak przy władzy jest PO i jej koalicjancji to w Polsce jest zamordyzm. Dość kreatur z koalicji 13 grudnia Data dodania komentarza: 31.10.2026, 12:46 Źródło komentarza: Pełna gotowość policji. Zagrożenia „sabotażu i dywersji” czy pacyfikacja tłumu? Autor komentarza: Rev Treść komentarza: Chociaż nie popieram tego rządu, ale ten projekt popieram, gówniarzom od tego dawno we łbach się popie..oliło . Data dodania komentarza: 31.10.2026, 11:42 Źródło komentarza: Nie masz 15 lat? To koniec z Facebookiem i TikTokiem. Szykują się zmiany w social mediach
Reklama
Reklama
Reklama