Reklama
wtorek, 15 września 2026 05:24
Reklama
Reklama
Reklama

Brutalne pobicie, czy szarpanina zakończona śmiercią? Na to pytanie odpowie sąd ZDJĘCIA

Jedno jest pewne: Robert F. nie żyje. Według prokuratury zmarł po pobiciu tępym narzędziem. Według oskarżonych – ojca i syna – cała trójka wspólnie piła alkohol. Starszy z mężczyzn zasnął, a między Robertem F. a Majkelem A. doszło do szarpaniny i wymiany kilku ciosów, ale nie zabicia mężczyzny. Co naprawdę się wydarzyło? Mieszkańcy Ostrowa Wielkopolskiego, za zdarzenie z lutego tego roku, właśnie stanęli przed sądem.
Brutalne pobicie, czy szarpanina zakończona śmiercią? Na to pytanie odpowie sąd ZDJĘCIA

Była sobota. Majkel A. poszedł do sklepu po alkohol. Razem z ojcem Sławomirem A. pili od czwartku. Starszy z mężczyzn wrócił właśnie z Anglii, gdzie mieszka, by wyremontować ostrowskie mieszkanie. W trakcie kilkudniowej imprezy lokum odwiedziło wiele osób. Jedną z nich był Robert F., którego 23-latek spotkał w czasie zakupów.

Mężczyzna zaczepił Majkela A., ponieważ w młodości często spotykał się z jego ojcem. Kontakt się urwał kiedy oskarżony wyjechał za granicę, ale wizyta w Polsce stała się okazją, by zaprosić dawno niewidzianego znajomego do domu. - Spożywaliśmy alkohol. Rozmawialiśmy o młodych latach. Później mi się film urwał. Ja nie kojarzę, by Majkel z Robertem się bili. Nie pamiętam, by była jakaś sprzeczka. Ja nie pamiętam - mówił  Sławomir A., oskarżony. - Jak się przebudziłem, to już chyba była niedziela. Nie wiem, która była godzina. Ja spojrzałem, Majkel spał na sofie, a Robert na fotelu. Ja byłem pewny, że on śpi. Zacząłem go budzić, szarpać, ale on nie reagował. Zrobiłem krzyk. I zadzwoniłem po pogotowie.

Dlaczego Robert F. zmarł? Według prokuratury Sławomir i Majkel A. brutalnie pobili swojego gościa. A później okradli. Mężczyzna w wyniku doznanych obrażeń zmarł. - W wyniku zadania pokrzywdzonemu licznych urazów w okolicy twarzy i czaszki narzędziem twardym, tępokrawędzistym obłym doszło u pokrzywdzonego do powstania masywnego krwiaka podtwardówkowego zlokalizowanego na całej powierzchni półkuli lewej mózgu, co doprowadziło w następstwie pobicia do jego śmierci. Przy czym w trakcie zdarzenia, stosując u pokrzywdzonego przemoc, zabrali mu w celu przywłaszczenia sygnet, bransoletkę oraz portfel z zawartością pieniędzy w kwocie około 1 tysiąca złotych - czytał w czwartek, 25 października w trakcie pierwszej rozprawy prokurator Tomasz Łakomy. 

Młodszy z mężczyzn przyznał przed sądem, że kiedy ojciec zasnął, on i Robert F. pili dalej. Na tym jego świadomość się kończy. Obudził go krzyk ojca, który stwierdził, że ich kompan nie żyje. 23-latek dodał, że później przypomniał sobie trzy sceny, ale to pourywane obrazy, których nie potrafi ułożyć chronologicznie. Jedna to ściąganie Robertowi F biżuterii, kłótnia zakończona bójką między nim a zmarłym oraz to, że się na niego przewrócił. - Najpierw się szarpaliśmy, a później zostałem uderzony przez F. w ramię i później ja też zadawałem ciosy z prawej i lewej ręki. Z pięści. Nie pamiętam, ile było uderzeń. Na lewej ręce miałem założone sygnety. Jeden był mój, a jeden ojca. Przeważnie uderzałem pokrzywdzonego po głowie. Nie pamięta, czy coś mówił lub krzyczał - relacjonował przed sądem Majkel A., młodszy z oskarżonych. 

Według zeznań Majkela A. kiedy szarpanina się zakończyła, on usiadł na kanapie, a Robert F. na fotelu. W pewnym momencie oskarżony miał wstać, potknąć się i upaść na Roberta F. Reszta, jak mówił, to "czarna plama" spowodowana upojeniem alkoholowym, które minęło w momencie stwierdzenia, że znajomy nie oddycha. Młodszy z mężczyzn przeprosił za to, co się stało. 

Mężczyznom za pobicie ze skutkiem śmiertelnym grozi od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.

AW, zdjęcia autor

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1023 hPa
Wiatr: 9 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Ela Treść komentarza: Szczególnie w niedziele jakieś szczyle na motocyklach z ryczącymi tłumnikami Moczalec i cała okolica bo słychać ich z kilku kilometrów. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 22:10 Źródło komentarza: Grzybiarze, uwaga! Od dzisiaj w lasach DUŻA AKCJA I KONTROLE Autor komentarza: herakicek Treść komentarza: Rozumiem że "służby" cytuję za autorem artykułu - Straż Leśna, Państwowa Straż Łowiecka, Policja, Straż Graniczna, Państwowa Straż Rybacka (tyle tego żeby tylko się nawzajem nie zadeptali) pracują od 14 do 18 października. Pytanie za co biorą pensje (chyba nienajgorsze) od 1 styczna do 13 października i od 19 października do 31 grudnia? Data dodania komentarza: 14.09.2026, 21:50 Źródło komentarza: Grzybiarze, uwaga! Od dzisiaj w lasach DUŻA AKCJA I KONTROLE Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Po pierwsze trzeba poszukać czegoś po znajomości! Dojścia i plecy są dziś równie ważne jak za komuny, a może nawet ważniejsze! Data dodania komentarza: 14.09.2026, 20:38 Źródło komentarza: Jak znaleźć ofertę pracy dopasowaną do swoich kwalifikacji? Autor komentarza: Kalisz Treść komentarza: W Kaliszu jest bardzo mało miejsc do pracy bo politycy wszystko pozwalają sprzedawać obcokrajowcą, którzy doprowadzili do upadłości nie jeden zakład. Kiedyś w Kaliszu było tyle firm, a teraz? Nic nie ma. A jak jest to wolą obcokrajowców zatrudniać. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 17:30 Źródło komentarza: Rynek pracy już nie tak stabilny? Coraz więcej osób bez pracy 𝐍𝐎𝐖𝐄 𝐃𝐀𝐍𝐄 𝐙 𝐊𝐀𝐋𝐈𝐒𝐙𝐀
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama