Reklama
sobota, 1 sierpnia 2026 03:24
Reklama
Reklama
Reklama

Konie bały się nawet głosu właściciela. Ten je głodził i związywał ZDJĘCIA

Konie były zestresowane, bały się ludzkiego głosu i dotyku. Brodziły we własnych odchodach, były wychudzone i odwodnione. A do tego wszystkiego tak związane pasami holowniczymi, że nie mogły się ruszać. Paweł D. z Opatówka nad zwierzętami znęcał się przez wiele miesięcy, a opis warunków, w jakich żyły i jak się zachowywały podczas interwencji obrońców zwierząt w gospodarstwie 59-latka jest dramatyczny. Mężczyzna nie przyznaje się do winy, a za znęcanie się nad końmi grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.
Konie bały się nawet głosu właściciela. Ten je głodził i związywał ZDJĘCIA

Przed sądem stanął prawie dwa lata po ujawnieniu, że znęca się nad końmi. Osoba prosząca o interwencję „Pogotowie dla zwierząt”  z Trzcianki mówiła o dramatycznej sytuacji i konieczności szybkiego działania. Potwierdziły to złożone 1 października przed sądem zeznania Tomasza Milczarka, który 31 grudnia 2016 roku, wraz z kilkoma innymi osobami, zjawił się w Opatówku, by potwierdzić informacje o dramatycznej sytuacji koni. Najbardziej zszokowało go przywiązanie klaczy i ogiera pasami, tak by te nie mogły się ruszać. – Takie metody może stosowało się sto lat temu, by zwierzę złamać. Konie były spętane w pół pasami podobnymi do tych używanych do holowania samochodów. Supły i ilość obornika, w jakim stały świadczyły o tym, że rzadko były wypuszczane. Z pewnością brodziły w odchodach z kilku dni – zeznawał mężczyzna, który na co dzień zajmuje się końmi. – Klacz była związana w korytarzu, a koń w boksie. Oba były w fatalnym stanie fizycznym i psychicznym. Bały się ludzi, bały się oskarżonego, jego głosu. Miałem kiedyś  pracownika, który pił alkohol i nawet nie mógł wejść do boksu, bo konie od razu wyczuwały upojenie, stawały się nerwowe. I podejrzewam, że ten pan też nadużywał alkoholu i konie to wyczuwały. W stajni leżała masa butelek. Nawet w trakcie interwencji był pijany.

Bez dostępu do wody i jedzenia

Potwierdziło to badanie alkomatem. Mężczyzna wydmuchał 1,5 promila alkoholu. 59-latek, jak wynika z zeznań, w trakcie interwencji był agresywny i utrudniał działania członków „Pogotowia dla zwierząt”. Dopiero kiedy żona kazała  mu iść do domu, konie można było zabrać z gospodarstwa. – Boksy były solidne, ale stan koni świadczył o tym, że nie miały one dostępu do wody i jedzenia – mówił przed sądem drugi z interweniujących wtedy mężczyzn. Grzegorz Bielawski przyjechał z Warszawy i jak mówi na kilka tysięcy interwencji, które przeprowadził zaledwie kilka razy widział, by konie były tak mocno związane. – Były wychudzone, można było policzyć żebra, kostki kręgosłupa, widoczne były kości miednicy. Mam wrażenie, że przywiązanie miało te konie jak najdłużej utrzymać na nogach. Tak, by nie padły. Z informacji jakie mieliśmy zwierząt było więcej, ale te padły i przed naszym przyjazdem zostały zutylizowane.

Nie składa wyjaśnień, nie przyznaje się do winy

Klacz i konia udało się odratować. Kilka miesięcy intensywnej pracy ze zwierzętami dało efekty, zapewniał przed sądem Tomasz Mielczarek. Teraz są w dobrym stanie fizycznym. Przestały bać się ludzi. – Pierwszym zadaniem była pielęgnacja kopyt, którą trzeba przeprowadzać mniej więcej co 5 tygodni. Konieczne było ich odrobaczenie i nauka chodzenia na uprzęży.

Proces przeciwko Pawłowi D. toczy się lipca br. Mężczyzna od początku nie przyznaje się do winy. Odmówił też składania zeznań. Grożą mu 3 lata więzienia.

AW, KS, fot. KS, Stowarzyszenia „Pogotowie dla Zwierząt” w Trzciance

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 20°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1014 hPa
Wiatr: 19 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Imitacja drewna na wymiar - Belki rustykalne, Maskownica styropianowa, Lamele sufitowe, Deska elewac Imitacja drewna na wymiar - Belki rustykalne, Maskownica styropianowa, Lamele sufitowe, Deska elewac Imitacja drewna NA WYMIAR - belki rustykalne, maskownice drewnopodobne, lamele sufitowe, sztukateria styropianowa, deski elewacyjne i elastyczne okleiny drewnopodobne. Belki i maskownice wyglądają jak wykonane z litego drewna, a jednocześnie są lekkie, łatwe w montażu i dostępne w wersji styropianowej lub na rdzeniu z blachy znajdziesz w projekcie fulldecor Wykonujemy produkty NA WYMIAR: - belki rustykalne i dekoracyjne, - maskownice dekoracyjne sufitowe, ścienne i elewacyjne, - maskownice dekoracyjne słupów, podciągów, rur i karniszy, - maskownice styropianowe, - sztukaterię styropianową drewnopodobną, - lamele sufitowe i ścienne, - profile drewnopodobne, - elastyczne deski elewacyjne, - deski dekoracyjne, - elastyczne okleiny drewnopodobne. Realizujemy również bardzo DUUUŻE gabaryty. Maksymalne wymiary: - długość do 550 cm, - szerokość do 50 cm, - wysokość boków do 50 cm. Dopasowujemy rozmiar, kształt, przekrój i kolor do indywidualnego projektu. Oferujemy ponad 50 wariantów wykończeń oraz realistyczne tekstury imitacji drewna 3D. Każda maskownica styropianowa, belka, profil lub element sztukaterii może zostać wykonany według podanych wymiarów. Produkty sprawdzają się jako dekoracje sufitowe, maskownice instalacji, zabudowy słupów i podciągów oraz elementy ścienne. Oferujemy także lamele sufitowe, lamele ścienne oraz profile dekoracyjne imitujące naturalne drewno. Elastyczna deska elewacyjna i elastyczna okleina drewnopodobna mogą być stosowane na elewacjach, ścianach, filarach, meblach, drzwiach, zabudowach oraz powierzchniach zaokrąglonych. Wyraźna faktura 3D odwzorowuje słoje, pęknięcia, nierówności i naturalny charakter prawdziwego drewna. Masz własny pomysł, gotowe wymiary lub zdjęcie miejsca realizacji? Napisz do nas i prześlij wymiary, rysunek albo fotografię. Przygotujemy bezpłatną wycenę. Wejdź na stronę www.fulldecor.pl i zamów zestaw próbek za 3 zł + koszt wysyłki. KONTAKT Telefon: (+48) 609 868 195 Strona: https://fulldecor.pl/