Reklama
poniedziałek, 6 lipca 2026 23:31
Reklama
Reklama
Reklama

„Zielona Sztuka” Galerii Tarasina ZDJĘCIA

Już po raz czwarty z inicjatywy kaliskiej Galerii Tarasina ruszył edukacyjny projekt pod nazwą „Zielona Sztuka”. Tym razem w Gołuchowie spotkała się artystycznie uzdolniona młodzież z Kalisza i Kamieńca Podolskiego. Polacy i Ukraińcy - w ramach warsztatów prowadzonych do niedzieli przez wykładowców z Warszawy, Gdańska, Szczecina, Poznania i Kalisza - tworzą projekty rysunkowe, malarskie i fotograficzne, których efekty zobaczymy jesienią w Kaliszu na wspólnej wystawie.
„Zielona Sztuka” Galerii Tarasina ZDJĘCIA

Na warsztatach w Gołuchowie spotkało się dziesięcioro  Polaków i dziesięcioro Ukraińców. Ze strony polskiej to głównie młodzi kaliszanie zainteresowani sztuką, m.in. uczniowie Liceum Plastycznego, a ze strony ukraińskiej uczniowie Kolegium Kultury i Sztuki” z Kamieńca Podolskiego, naszego partnerskiego miasta. „Naszą szkołę kończą osoby specjalizujące się w fotografii i filmie, choreografii, tworzeniu narodowych instrumentów, malarstwie, śpiewie i grze aktorskiej. Nasi absolwenci zostają np. kierownikami amatorskich grup artystycznych” - powiedziała Maryna Zhelihovska, opiekunka grupy ukraińskiej.

Głównym tematem tegorocznej edycji „Zielonej Sztuki” jest Land Art, czyli sztuka ziemi, i wszystko, co jej dotyczy. „Obchodząc stulecie niepodległości, mówimy o patriotyzmie, ale często nie wiemy, jaki jest kolor naszej ziemi, jak wyznaczyć kierunki, młodzież z komórkami też się gubi, ale też jak przeżywać i jak przez cały czas kształtować tą myślą ludzką przestrzeń wokół nas, od drobnych prac po przestrzeń krajobrazu” – mówiła dr Joanna Dudek, dyrektor Galerii Sztuki im. Jana Tarasina. Wykładowca rysunku z Poznania zaproponował zatem zajęcia z mapą… Gołuchowa, zamykającą w sobie siedem doświadczeń związanych m.in.  z myśleniem o rysunku i przestrzeni. „Mapa w ogóle jest rysunkiem, rodzajem grafiki, zapisem idei. Mapy się czyta, i można to robić w różny sposób. To też jest nauka czytania tych map, redefiniowania ich” - tłumaczył Mikołaj Poliński, na co dzień wykładowca poznańskiego Uniwersytetu Artystycznego.

A zatem są to artystyczne zajęcia plenerowe, ale nietypowe. „Mamy zajęcia związane z fotografią. Tutaj odwiedzają nas artyści z całej Polski. Były też warsztaty malarskie, ale niekonwencjonalne, bo na dworze, na dużym banerze” – opowiadała Zuzanna Duleba, uczestniczka Zielonej Sztuki. „Te niekonwencjonalne zajęcia malarskie poprowadził Michał Mąka” – dodała Oliwia Donart. „Przygotowaliśmy duży baner, próbowaliśmy wtopić go w naturę i zrobić z tego coś a’la mural”. Jej nowa koleżanka z Ukrainy, Yuliia Jokovenko, podkreśliła z kolei, że dzięki temu spotkaniu nauczyła się w inny sposób patrzeć na proces malowania: „Dowiedziałam się więcej o abstrakcji i wiem teraz, że można bardziej skupiać się na samym procesie malowania, a mniej na rezultacie”.

A czego można było nauczyć się z fotografii? – pytaliśmy Hannę Maziec, kolejną polską uczestniczkę projektu. „No na pewno, jak robić zdjęcia. Jak wszystko dobrze ująć i wszystko, co jest ważne, aby zrobić dobre zdjęcie. I jak je robić bez aparatu” – odpowiedziała ze śmiechem. „Tutaj zrozumiałam, że fotografia to nie tylko portrety czy dokumentacja, ale też sztuka. Rozumiem, że fotografia może być też abstrakcyjna. Można tak fotografować, aby zdjęcia były obrazami” – dodała Yeoheniia Mikitsey. A jak zajęcia fotograficzne bez aparatu, to tylko ze szczecińskim artystą, Pawłem Kulą, który skupił uwagę młodzieży na podstawowych elementach i pojęciach, takich jak światłoczułość.

To była właściwie terapia szokowa dla młodych, którzy swą przygodę z fotografią zaczynają od urządzeń cyfrowych. „Zaczęliśmy właściwie od momentu wynalezienia fotografii i cofnęliśmy się jeszcze bardziej do eksperymentów z camera obscura, z cyjanotypią i powidokami. To są właściwe zjawiska peryferyjne, które nigdy nie weszły do głównego nurtu fotografii, ale są to zjawiska naturalne, które także dziś można wykorzystać i obserwować” – tłumaczył znany fotograf. Warto pamiętać ponadto, że artystyczna edukacja wizualna to nie tylko kształcenie umiejętności rysowania czy malowania, ale także szczególnej wrażliwości percepcyjnej. „Chciałam zrobić z młodzieżą eksperymenty, które wybiją ich z mechanicznego reagowania na pewne rzeczy, takiego, żeby być tu i teraz, żeby z trochę innej perspektywy spojrzeć na to, gdzie jesteśmy” – opowiadała o prowadzonych przez siebie zajęciach Maria Stafyniak. Były one jednocześnie mocno integrujące zajęcia, dlatego młodzież z Polski i Ukrainy, używając czterech języków, szybko się porozumiała i poczuła znakomicie w swoim towarzystwie. A duszą towarzystwa został jednak najmłodszy uczestnik Zielonej Sztuki – czteroletni Władzio Kula. „Ja tu promuję zajęcia z moją mamą. Teraz ze wszystkimi, z całą grupą, idę na zamek. Potem będę robił zajęcia z moim tatą. I wszystko będzie dobrze” – o świadczył nam syn dwojga wykładowców „Zielonej Sztuki”.

„Atmosfera na warsztatatch w Gołuchowie jest znakomita” – potwierdziła Olga Rykowska. „Króluje tu mieszanka języków polskiego, ukraińskiego, rosyjskiego i angielskiego, i to jest czasem zabawne, ale nie mamy żadnych problemów z komunikacją i - co najważniejsze – my coraz bardziej rozumiemy ukraiński, a oni – polski”. Na Zieloną Sztukę nr 4 Galeria Tarasina pozyskała fundusze z programu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego  „Edukacja Kulturalna" oraz z Miasta Kalisz. Efekty polsko-ukraińskiej Zielonej Sztuki będzie można zobaczyć w październiku na wspólnej wystawie, prawdopodobnie w ratuszu.

R. Kuciński, zdj. autor i Galeria Sztuki im. Jana Tarasina w Kaliszu


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 18°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1011 hPa
Wiatr: 25 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
belki rustykalne dekoracyjne maskownice NA WYMIAR imitacja drewna elastyczna deska elewacyjna maskow belki rustykalne dekoracyjne maskownice NA WYMIAR imitacja drewna elastyczna deska elewacyjna maskow BELKI RUSTYKALNE DEKORACYJNE MASKOWNICE NA WYMIAR IMITACJA DREWNA ELASTYCZNA DESKA ELEWACYJNA MASKOWNICA Belki i maskownice jak z litego prawdziwego drewna — a lekkie jak styropian. lekkie i łatwe w montażu lub na rdzeniu z blachy. Wykonujemy również dUUUże gabaryty belek !!! Robimy NA WYMIAR: każdy rozmiar, każdy kształt, ponad 50 wykończeń. względem max. długość 550 cm / max. szerokość, wysokość boków - to aż 50 cm I nie tylko belki — w ofercie fprojektu FULLDECOR także elastyczne deski elewacyjne lub dekoracyjne , maskownice drewnopodobne, profile, maskownice słupów, panele, sztukateria i elastyczne deski elewacje drewnopodobne. Maskownice drewnopodobne powlekane wzorami drewna 3d wykonujemy NA WYMIAR ze styropianu lub blachy w perfekcyjnych teksturach imitacji drewna 3D Masz pomysł albo gotowe wymiary? Napisz lub wyślij zdjęcie — wycena gratis Wejdź na naszą stronę www.fulldecor.pl i zamów za 3 zł zestaw naszych próbek (+ koszt wysyłki) - i przekonaj się na żywo o wysokiej jakości naszych spersonalizowanych produktów. tel. (+48) 609 868 195 https://fulldecor.pl/ Rustic Beams, Decorative CUSTOM-MADE Facade Covers, Wood Imitation, Flexible Facade Cover Beams and fascias look like solid real wood—and are as light as Styrofoam. Light and easy to install, or can be mounted on a sheet metal core. We also make beams in LARGE sizes!!! We make CUSTOM-MADE: any size, any shape, over 50 finishes. Maximum length is 550 cm / maximum width, side height is up to 50 cm. And not just beams—the FULLDECOR project also offers flexible facade or decorative boards, wood-effect fascias, profiles, column fascias, panels, moldings, and flexible wood-effect facade boards. Wood-effect fascias coated with 3D wood patterns are made CUSTOM-MADE from Styrofoam or sheet metal in perfect 3D faux wood textures. Have an idea or ready-made dimensions? Write or send a photo - free quote Visit our website www.fulldecor.pl and order a set of our samples for just 3 PLN (+ shipping) - and see for yourself the high quality of our personalized products.