Reklama
środa, 21 października 2026 07:19
Reklama
Reklama

Kinga Dybek: Zrobiłyśmy kawał dobrej roboty

– Mało osób wierzyło w to, że zdobędziemy mistrzostwo pierwszej ligi, a my pokazałyśmy, że jesteśmy najlepszą drużyną, więc jest się z czego cieszyć – mówi przyjmująca Kinga Dybek oceniając zakończony właśnie sezon w wykonaniu siatkarek Energi MKS Kalisz.
Kinga Dybek: Zrobiłyśmy kawał dobrej roboty

Mimo że nie udało się wywalczyć awansu do LSK, trudno mówić o poczuciu niedosytu, bo ekipa Mariusza Wiktorowicza i Daniela Przybylskiego i tak wykonała przedsezonowy plan ponad normę. Zakładał on bowiem wejście do czołowej czwórki play-off, tymczasem kaliszanki nie tylko to zrobiły, ale nadto wywalczyły tytuł mistrzowski, ogrywając w znakomitym stylu faworyta do głównego trofeum, Wisłę Warszawa.

– Zrobiłyśmy kawał dobrej roboty – podkreśla Kinga Dybek. – Zarówno my, jak i sztab, działacze i oczywiście nasi niezastąpieni kibice. Tak naprawdę mało osób wierzyło w to, że zdobędziemy mistrzostwo pierwszej ligi, a my pokazałyśmy, że jesteśmy najlepszą drużyną, więc jest się z czego cieszyć. Szkoda niektórych meczów, ale nawet w tych przegranych walczyłyśmy do końca. Byłyśmy po prostu zespołem – dodaje przyjmująca Energi MKS.

W barażowych pojedynkach z Legionovią mistrzynie pierwszej ligi doznały trzech porażek. Po rywalizacji zgodnie podkreślały, że nie lada wyzwaniem była dla nich gra piłkami marki „Mikasa”, które obowiązują w Lidze Siatkówki Kobiet. – Rywalki miały tę przewagę, że na co dzień grają na „mikasach”, my jednak cały sezon gramy i trenujemy na „moltenach” i myślę, że zwłaszcza w meczach w Legionowie było widać tę różnicę w przyjęciu, rozegraniu czy obronie, a przynajmniej dla nas było to bardzo odczuwalne. Często nam te piłki uciekały, trudniej nam było je dograć, nawet takie „free balle”. Mimo wszystko zostawiłyśmy serce na boisku, próbowałyśmy walczyć z dziewczynami z Legionowa. Jak na mistrza przystało, nie poddałyśmy się i robiłyśmy wszystko, aby ugrać jak najwięcej. Trzeba jednak pamiętać, że grałyśmy z zespołem, który gra klasę wyżej od nas – przyznaje Kinga Dybek.

W konfrontacjach z dwunastą drużyną LSK kaliszanki ugrały w sumie trzy sety, po jednym w każdym meczu. – Szkoda szczególnie tego ostatniego meczu u siebie, bo byłyśmy w stanie doprowadzić do tie-breaka. Nie omijały nas jednak problemy, odpadła nam z powodu kontuzji nasza kapitan, ja też miałam kłopoty i w czwartym secie zagrałyśmy w składzie, który w takim ustawieniu nie trenował, między innymi z naszą nominalną atakującą na przyjęciu. Uważam jednak, że pokazałyśmy, że stać nas na bardzo dobrą grę, a ekstraklasa jest w zasięgu naszych rąk – przekonuje Kinga Dybek.

Michał Sobczak


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama

Temperatura: 10°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 17 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: LEWEK Treść komentarza: ZA TAKIE NAPADY KK ZMIENIC I DOZYWOCIE,ZEBY INNYM NIECHCIALO SIE PRZEBIERAC. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 01:21 Źródło komentarza: Bandyci uzbrojeni po zęby! Przebrali się za policjantów i ZRABOWALI majątek Autor komentarza: Kaliszanin Treść komentarza: Nie polecam pracy w spółdzielni Zielony Kalisz Data dodania komentarza: 21.10.2026, 00:16 Źródło komentarza: W tych firmach i zakładach brakuje rąk do pracy | 𝗡𝗢𝗪𝗔 𝐆𝐈𝐄Ł𝐃𝐀 𝐏𝐑𝐀𝐂𝐘 Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: "Gminy często zrzucają ten obowiązek na wyższe szczeble samorządowe albo chcą się załapać «na okazję». To w przypadku gdy autobus i tak przejeżdża przez teren ich gminy, bo realizuje transport z innego samorządu. Gmina taka nie czuje się wtedy w obowiązku do opłacania transportu, bo ten i tak przejeżdża przez jej teren." - i tu jest pies pogrzebany! Ustawa o transporcie ma wielką wadę, bo powierza prowadzenie komunikacji lokalnym samorządom. To błąd, bo one patrzą tylko do swoich granic, a jak wyślą linię gdzieś dalej, to układają rozkład pod swoich mieszkańców, co marnuje jej potencjał. Powstają linie kończące się w polu, nieskoordynowane z sąsiednią jednostką. Trudno z nich skorzystać lub przesiąść się na następny pojazd. Takimi sprawami powinien się zajmować jakiś krajowy zarząd transportu z lokalnymi oddziałami, który skoordynowałby to. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 21:45 Źródło komentarza: Pekaes w regionie zawiesza kursy. Pasażerowie: Jak mają wrócić dzieci do domu! Autor komentarza: M. Treść komentarza: Niezłe ma wyczucie redakcja. Lub raczej niedoinwestowane AI:P W artykule o potrąceniu pieszego przez hulajnogarza ... dwie reklamy wypożyczalni hulajnóg. Żenada. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 19:58 Źródło komentarza: Potrącenie w centrum Kalisza. Sprawca uciekł na hulajnodze
Reklama
Reklama
Reklama