Reklama
środa, 21 października 2026 09:26
Reklama
Reklama

Zadanie wykonane. Siatkarki Energi MKS meldują się w finale I ligi! ZDJĘCIA i WIDEO

To była trudna przeprawa, ale jej zakończenie niesamowicie radosne. Siatkarki Energi MKS po raz drugi z rzędu pokonały ekipę Solnej Wieliczka i tym samym zameldowały się w finale play-off pierwszej ligi! – Mamy przynajmniej srebro, ale cały czas jesteśmy głodni sukcesu i mierzymy w najwyższe cele – przekonuje trener Mariusz Wiktorowicz.
Zadanie wykonane. Siatkarki Energi MKS meldują się w finale I ligi! ZDJĘCIA i WIDEO

Po triumfie na gorącym terenie w Wieliczce do pełni szczęścia kaliszanki potrzebowały jeszcze jednego zwycięstwa, z racji tego, że rywalizacja w półfinale play-off toczy się do dwóch wygranych spotkań. Zadanie wykonały w sobotę w Arenie, po raz drugi pokonując ekipę Solnej 3:1. – Zdawaliśmy sobie sprawę, że to będzie trudniejszy mecz niż ten przed tygodniem w Wieliczce. Zawsze łatwiej jest zrobić pierwszy krok niż ten drugi, decydujący. Spotkały się dwa wyrównane zespoły, ale w tym dwumeczu to my pokazaliśmy, że jesteśmy lepsi – cieszy się trener Mariusz Wiktorowicz.

Sobotnia potyczka od początku do końca trzymała w napięciu. Poza trzecim setem, w pozostałych prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie, a dwie partie rozstrzygały się w grze na przewagi. To potwierdza, że nie było łatwo. – Szeroka kadra pokazała siłę naszego zespołu. Jestem dumny z drużyny – dodaje trener Wiktorowicz.

Jego podopieczne były mocno zdeterminowane, by wygrać, co pokazała pierwsza partia, w której szybko objęły prowadzenie 10:6. Potem wprawdzie zanotowały krótki przestój, ale po nim popracowały na siatce i odskoczyły na sześć punktów (21:15), by wygrać do 22 po ataku Ivany Isailović. W drugiej odsłonie poprzeczka powędrowała w górę, bo na pierwsze prowadzenie miejscowe wyszły dopiero w końcówce po skutecznej kontrze Justyny Raczyńskiej (21:20). Wcześniej przegrywały 3:8 i 18:20. Setbola miały już przy stanie 24:21, ale wieliczanki nie dawały za wygraną. W decydującym momencie sprawy w swoje ręce wzięła Natalia Sroka, która mocnym zbiciem zdobyła 26 zwycięski punkt dla swojej drużyny.

Przebieg trzeciej partii kompletnie odbiegał od pozostałych. Toczyła się ona pod dyktando przyjezdnych, które zaczęły ją od prowadzenia 6:0, a następnie powiększały przewagę do 9:2 i 11:3. Kaliszanki miały wyraźne problemy z przyjęciem, szwankowała też skuteczność w ataku. Wprawdzie na moment skróciły dystans do rywalek do czterech punktów (11:15), ale  te zareagowały kolejną serią, wygrywając ostatecznie do 14.

Najwięcej emocji wzbudził czwarty set. Z prowadzenia 8:5 siatkarki Energi MKS długo się w nim nie cieszyły, bo straciły pięć oczek z rzędu, a potem przeciwniczki uciekły im nawet na cztery oczka (14:18). Zanosiło się zatem na tie-break. Tyle że podopieczne trenerów Wiktorowicza i Przybylskiego takiej myśli nie dopuszczały i do końca walczyły o korzystny wynik. To się opłaciło. Aktywna w tym fragmencie Ewelina Janicka wyprowadziła kaliski zespół na prowadzenie (21:20), a potem po udanej krótkiej na dwupunktową przewagę (23:21). W grze na przewagi rywalki nie wytrzymały presji. Jedna z nich zaatakowała w siatkę, wywołując w ten sposób euforię radości po stronie teamu z Kalisza, a także na trybunach, gdzie frekwencja była najwyższa w sezonie. Przy okazji nie sposób nie wspomnieć, że o atmosferę godną rywalizacji o medale pierwszej ligi zadbały kluby kibica obu ekip. Zwłaszcza kaliski, który szczelnie wypełnił jedną z części głównego sektora.

 

Mamy finał!!! Brawo dziewczyny!!! 3:1!

Opublikowany przez faktykaliskie.pl SPORT na 24 marca 2018

 

– Dzisiaj jest czas na świętowanie, ale już od wtorku myślimy o finale. Na razie nie wiemy, z kim zagramy (Wisła Warszawa wygrała pierwszy mecz z Energetykiem Poznań 3:0, drugie spotkanie odbędzie się w środę – przyp. red.). Kiedyś jeden z piłkarzy ręcznych cieszył się krzycząc „mamy medal!”. My też go mamy, przynajmniej srebro, ale cały czas jesteśmy głodni sukcesu i mierzymy w najwyższe cele – nie ukrywa Mariusz Wiktorowicz.

Pierwsze mecze finału play-off pierwszej ligi rozegrane zostaną za dwa tygodnie. Mistrz rozgrywek zmierzy się później z drużyną z Ligi Siatkówki Kobiet o miejsce w siatkarskiej ekstraklasie.

Michał Sobczak

***

Energa MKS Kalisz – 7R Solna Wieliczka 3:1 (25:22, 26:24, 14:25, 26:24)

Energa MKS: Kucharska, Dybek, Janicka, Łukasiewicz, Sroka, Isailović oraz Bulbak (l), Głowiak (l), Widera, Raczyńska, Wawrzyniak, Andrzejczak, Nazarenko

Solna: Monnakmae, Grabka, Pelc, Ząbek, Gawlak, Skiba oraz Bąkowska (l), Michalewicz, Jagodzińska, Sowisz, Szostok

Sędziowali: Robert Komornicki i Luiza Szymańczak (Warszawa)

Stan rywalizacji (do 2. zwycięstw): 2-0 dla Energi MKS. Awans: Energa MKS


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama

Temperatura: 11°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 18 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: LEWEK Treść komentarza: ZA TAKIE NAPADY KK ZMIENIC I DOZYWOCIE,ZEBY INNYM NIECHCIALO SIE PRZEBIERAC. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 01:21 Źródło komentarza: Bandyci uzbrojeni po zęby! Przebrali się za policjantów i ZRABOWALI majątek Autor komentarza: Kaliszanin Treść komentarza: Nie polecam pracy w spółdzielni Zielony Kalisz Data dodania komentarza: 21.10.2026, 00:16 Źródło komentarza: W tych firmach i zakładach brakuje rąk do pracy | 𝗡𝗢𝗪𝗔 𝐆𝐈𝐄Ł𝐃𝐀 𝐏𝐑𝐀𝐂𝐘 Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: "Gminy często zrzucają ten obowiązek na wyższe szczeble samorządowe albo chcą się załapać «na okazję». To w przypadku gdy autobus i tak przejeżdża przez teren ich gminy, bo realizuje transport z innego samorządu. Gmina taka nie czuje się wtedy w obowiązku do opłacania transportu, bo ten i tak przejeżdża przez jej teren." - i tu jest pies pogrzebany! Ustawa o transporcie ma wielką wadę, bo powierza prowadzenie komunikacji lokalnym samorządom. To błąd, bo one patrzą tylko do swoich granic, a jak wyślą linię gdzieś dalej, to układają rozkład pod swoich mieszkańców, co marnuje jej potencjał. Powstają linie kończące się w polu, nieskoordynowane z sąsiednią jednostką. Trudno z nich skorzystać lub przesiąść się na następny pojazd. Takimi sprawami powinien się zajmować jakiś krajowy zarząd transportu z lokalnymi oddziałami, który skoordynowałby to. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 21:45 Źródło komentarza: Pekaes w regionie zawiesza kursy. Pasażerowie: Jak mają wrócić dzieci do domu! Autor komentarza: M. Treść komentarza: Niezłe ma wyczucie redakcja. Lub raczej niedoinwestowane AI:P W artykule o potrąceniu pieszego przez hulajnogarza ... dwie reklamy wypożyczalni hulajnóg. Żenada. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 19:58 Źródło komentarza: Potrącenie w centrum Kalisza. Sprawca uciekł na hulajnodze
Reklama
Reklama
Reklama