Reklama
piątek, 29 maja 2026 16:26
Reklama
Reklama
Reklama

Grzegorz Sapiński: w wyborach wystartuję jako kandydat niezależny

W najbliższy piątek odwołania dwojga wiceprezydentów Kalisza staną się faktem. Prezydent nadal zastanawia się, czy w ich miejsce powoła nowego zastępcę. Do tego czasu obowiązki Karoliny Pawliczak i Artura Kijewskiego zostaną podzielone między Barbarę Gmerek, sekretarza Miasta – Stefana Kłobuckiego a prezydenta Grzegorza Sapińskiego. Ten podtrzymuje, że będzie starał się o reelekcję, ale w wyborach wystartuje z własnego Komitetu.
Grzegorz Sapiński: w wyborach wystartuję jako kandydat niezależny

W najbliższy piątek, 9 marca, Karolina Pawliczak z SLD – dotychczasowa wiceprezydent od spraw społecznych i mieszkaniowych, oraz Artur Kijewski z PiS, któremu podlegały sprawy komunikacji, edukacji, kultury, turystyki i sportu, zostaną odwołani ze swoich funkcji. Prezydent Grzegorz Sapiński przyznał podczas środowej konferencji prasowej, że jest to dla niego sytuacja niezręczna, bo przez ponad 3 lata współpracował z Pawliczak i Kijewskim, ale wydarzenia z początku marca „nie dają mu wyboru”. Chodzi o Sesję Rady Miejskiej z ubiegłego tygodnia, podczas której koalicyjni radni: SLD i PiS opowiedzieli się za zdjęciem z porządku obrad prezydenckiego projektu uchwały o przyłączeniu do Kalisza gminy Żelazków. Grzegorz Sapiński potraktował to wręcz jako zdradę i za nielojalność postanowił wymierzyć srogą karę.

Co z koalicją?

Prezydencką, jak ją już okrzyknięto – egzotyczną -  koalicję w Radzie Miejskiej tworzyły: SLD, PiS i Tak dla Kalisza. Tylko ostatni Klub radnych poparł dążenia prezydenta do włączenia Żelazkowa w granice Kalisza i tym samym staranie się o powrót do statusu 100-tysięcznego miasta. Tym już Kalisz nie jest, a ostatecznie potwierdziło to poniedziałkowe pismo wojewody do prezydenta. Kalisz ma 98 tysięcy mieszkańców, a to oznacza, że nie może mieć już 25 przedstawicieli w Radzie Miejskiej, tylko 23. Prezydent nie może powołać trzech wiceprezydentów, tylko dwóch.

Rozgoryczony postawą koalicjantów Sapiński uważa, że w takiej sytuacji nie ma sensu utrzymywać trojga wiceprezydentów, skoro wedle wytycznych, miasto poniżej 100 tysięcy mieszkańców może ich mieć dwóch. - Ja nie zamierzam rzucać monetą czy to ma być jeden wiceprezydent czy drugi. Skoro obydwa kluby opowiedziały się za tym, że nie walczymy o to, by Kalisz miał powyżej 100 tysięcy mieszkańców i by nie szedł np. drogą Opola, które jest wskazywane jako przykład świetnego rozwoju (…), to dla mnie sprawa stała się jasna – wyjaśnia prezydent. Grzegorz Sapiński wysnuł również przypuszczenie, że zachowanie radnych mogło być już wstępem do kampanii wyborczej.

I zastanawia się, czy w ogóle powoła na tych 9 miesięcy, nowego zastępcę. - To nie będzie tak, że dziś odwołuję, jutro powołuję. Najpierw zobaczę, czy będziemy w stanie udźwignąć to wszystko bez powoływania wiceprezydenta – mówi Sapiński.

Obowiązki Karoliny Pawliczak i Artura Kijewskiego zostaną podzielone między trzy osoby: wiceprezydent Barbarę Gmerek, sekretarza miasta – Stefana Kłobuckiego i między prezydenta Sapińskiego.

"Egzotyczna" koalicja nie przetrwała nawet jednej kadencji.

Czy tak poważny kryzys w ekipie rządzącej oznacza koniec prezydenckiej koalicji? Wydaje się to oczywiste, ale prezydent twierdzi, że „los koalicji jest w rękach koalicji”, a szefowie miejskich struktur zarówno z PiS jak i SLD z nim jeszcze nie rozmawiali.

Kontaktowaliśmy się dziś z Dariuszem Witoniem z Klubu Radnych SLD i Tadeuszem Skarżyńskim z Klubu Radnych PiS i pytaliśmy o decyzje w sprawie przyszłości miejskiej koalicji. Obaj panowie przekazali nam, że czekają na rozwój wydarzeń i dopóki nie dojdzie do faktycznego odwołania wiceprezydentów, oni nie zajmą stanowiska w tej sprawie.

Rozpad koalicji Grzegorz Sapiński bierze pod uwagę, ale się tego nie obawia. Mówi, że wielu samorządowców nie ma oficjalnego poparcia radnych, a rządzą.

„Nie będę robił żadnej wendety”

Zaraz po informacji o odwołaniu wiceprezydentów, pojawiły się domysły, że funkcje stracą również osoby wywodzące się z PiS lub SLD zatrudnione w miejskich spółkach. Pominąć można już fakt, że w tej sytuacji nikt już nie kryje się z tym, że wiele osób posady otrzymały głównie z uwagi na partyjną przynależność, a nie w związku z kompetencjami, wykształceniem i doświadczeniem. – To nie jest automat – wyjaśnia prezydent.  - Ludzie w spółkach mają rekomendacje partyjne, ale też wykonują swoje obowiązki. Ja uważam, że po dżentelmeńsku byłoby tak, że jako partia rekomendowali swoich członków i oni sami podają się do dymisji. Natomiast ja nie będę robił żadnej wendety, to nie należy w mojej naturze – zapewnia Sapiński.

Stracona szansa na większy Kalisz

Prezydent liczył, że jeśli 1 marca radni przyjęliby uchwałę w sprawie przyłączenia Żelazkowa do Kalisza, to wówczas realne byłoby powiększenie Kalisza jeszcze w wakacje tego roku.  - Jeżeli w lipcu poznalibyśmy informację Rady Ministrów, że od nowego roku w jeden organizm mają być połączone dwie gminy: gmina miejska Kalisz i gmina wiejska Żelazków, to wtedy wybory odbywają się na nowych zasadach i wtedy byłyby wybierane 25 osób do Rady i ja miałbym prawo powołać trzech zastępców. Dziś nawet nie mamy szans o to wałczyć – tłumaczy Sapiński. Wnioski o zmianę granic administracyjnych składa się bowiem zawsze do końca marca. Wraz z 1 kwietnia mija termin, zatem Kalisz w tym roku nie złoży już wniosku o powiększenie granic. Prezydent nie będzie już najbliższych tygodniach przygotowywać kolejnego projektu uchwały dotyczącego włączenia innych gmin czy miejscowości do Kalisza. Wniosek do ministerstwa w tej sprawie możemy złożyć zatem dopiero za rok.

Uchwała z 25 stycznia wyrażająca wolę radnych Kalisza do powiększenia granic miasta o 17 miejscowości z ościennych gmin wciąż obowiązuje. Ale nie niesie ona ze sobą żadnych procedur, czyli nie wiąże się ze złożeniem wniosku o rozszerzenie granic do ministerstwa. To efekt kompromisu zawartego na Radzie Aglomeracji Kalisko-Ostrowskiej. Prezydent przeprowadzi jedynie konsultacje z kaliszanami w tej sprawie. Wniosek będzie można złożyć od stycznia do końca marca 2019 roku, i to po kolejnej uchwale Rady Miejskiej Kalisza.

Tu pojawia się pytanie o sposób realizowania właściwego dla Kalisza pomysłu. To, że powinien poszerzyć swoje granice, jest oczywiste dla każdego, komu leży na sercu rozwój miasta. To, jakimi metodami i w jakim stylu Grzegorz Sapiński chciał to osiągnąć, niestety budzi niesmak, a określenie posła Jana Mosińskiego o poruszaniu się w tych kwestiach jak  „słoń w składzie porcelany” wydaje się trafne. Gdyby do tematu powiększenia Kalisza podejść z mniejszym apetytem i większą dozą dyplomacji i szacunku w stosunku do wójtów i burmistrzów, być może nie zakończyłoby się to tragifarsą.

Poklepywanie się z wójtem w sportowym stroju

Grzegorz Sapiński był brany pod uwagę jako jeden z kandydatów Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Kalisza. Jego wewnętrznym rywalem był poseł Piotr Kaleta. Decyzja miała zapaść niebawem. Po informacji o odwołaniu wiceprezydenta z PiS, Sapiński przekreślił swoje szanse na start w wyborach z listy Zjednoczonej Prawicy.-  Już dawno mówiłem, że p. Sapiński najpierw powinien pomyśleć, a potem mówić. I tym razem było podobnie. Najpierw powiedział. Jutro składamy na ręce Prezesa PiS protest. Grzegorz Sapiński nie może być kandydatem na prezydenta Kalisza. Nie może być nawet kandydatem na kandydata – napisał w poniedziałek na facebooku poseł Jan Mosiński.

Grzegorz Sapiński groźby posła uważa za śmieszne i z ironią stwierdza: - Poseł mówi, że pójdzie na skargę do pana Kaczyńskiego, a ja się tego „wystraszyłem” i teraz już zmienię zdanie. Wybaczcie państwo, ale w pewnym momencie to ogarnia mnie śmiech – kwituje Sapiński.

Prezydent Kalisza uważa, że posłowie PiS nie angażowali się i nie angażują w rozwój naszego miasta, a kierują się tylko partyjnymi interesami. Tak samo, zdaniem Sapińskiego, zachowali się radni podczas głosowania w sprawie włączenia Żelazkowa. – Teraz decyzja należy do mieszkańców czy (podczas jesiennych wyborów – przyp. aut.) wybiorą te same osoby czy takie, które będą chciały rozwoju Kalisza. Czy postawią na takie, które będą słuchały swoich partyjnych wytycznych, że tego nie wolno dotknąć i takich, którzy będą czekali na poklepywanie pana wójta na sesji w naszej Sali Recepcyjnej imienia prezydenta śp. Bujnickiego. Przepraszam za emocje, ale to co się stało, że przyszedł tutaj wójt, w sportowym stroju i poklepywał radnych, to nie jest na moje nerwy – mówi wzburzony Sapiński.

Powstanie Komitet Wyborczy Wyborców Grzegorza Sapińskiego

Wicepremier Jarosław Gowin, szef partii Porozumienie, do której od niedawna należy Grzegorz Sapiński, jest już poinformowany o napiętej politycznej sytuacji w Kaliszu. Sapiński w Porozumieniu jest pełnomocnikiem Gowina ds. samorządności. Nie obawia się dotkliwych konsekwencji za wyrzucenie z Ratusza wiceprezydenta z PiS. Żartuje nawet, że Jarosław Gowin „ewentualnie będzie mógł go wyrzucić z partii”. - Pan premier Gowin przyjmuje takie rzeczy do wiadomości i tyle. I rozważa pewnie w swoim mniemaniu, jak się w tej chwili zachować. Jest poinformowany o całej sytuacji, ale to jest poważny człowiek, on mnie nie będzie karcił, bo on wie, że ja będę walczył o swoje miasto – mówi prezydent.

Grzegorz Sapiński będzie ubiegał się o ponowny wybór na urząd prezydenta Kalisza. Wystartuje jednak „pod własnym szyldem”. - Bo ja mam swoje nazwisko. Będę kandydatem niezależnym o tyle, że jestem członkiem partii Porozumienie. Ale to, że jestem w partii Porozumienie oznacza, że jestem politykiem chadeckim, a nie, że będę realizował politykę partii Porozumienie w innych powiatach bądź gminach. Ja jestem centroprawicowy. Kiedyś byłem w innej partii, ale partia się zmieniła. Ja dalej jestem centroprawicowy. Odpowiada mi to miejsce, w którym jestem – partia Porozumienie – natomiast w sprawach kaliskich, liczy się Kalisz i nic więcej – zapewnia prezydent.

Jesienią powstanie zatem Komitet Wyborczy Wyborców Grzegorza Sapińskiego.  - Dla mnie idea kandydowania do samorządu pod swoim nazwiskiem jest najlepsza, bo mieszkańcy wiedzą, wyrabiają sobie zdanie i albo mówią: „Tobie kolego już dziękujemy” albo „dalej chcemy korzystać z Twoich usług” – dodaje Sapiński.

Co powiedzą mu kaliszanie? Dowiemy się za 9 miesięcy.

Agnieszka Gierz, fot. Magazyn Miejski


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 23°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1022 hPa
Wiatr: 18 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Rozliczanie projektów unijnych Rozliczanie projektów unijnych Zajmujemy się kompleksowo rozliczaniem projektów unijnych. Opracowujemy całą dokumentację niezbędną do rozliczenia poszczególnych etapów realizowanego projektu unijnego. W uzgodnieniu z klientem przygotowujemy lub pomagamy przygotować dokumenty związane z realizacją projektu, wyborem wykonawców usług lub dostawców urządzeń stanowiących koszty kwalifikowane projektu. Prowadzimy też bieżący monitoring realizowanego projektu, tak aby uniknąć niepotrzebnych trudności czy problemów na poszczególnych etapach rozliczania projektu. Zakres usługi: - przygotowywanie wniosków o płatność (zaliczkową, pośrednią, końcową), - wsparcie przy sporządzaniu dokumentacji ofertowej, przygotowaniu umów z wykonawcami, pracownikami i zleceniobiorcami, - przygotowywanie, sprawdzanie i prawidłowe opisywanie dokumentów księgowych potrzebnych do rozliczenia projektu unijnego, - przygotowywanie oświadczeń, wyjaśnień oraz sprawozdań dla instytucji odpowiedzialnej za zatwierdzanie wydatków wynikających z wniosków o płatność, - komunikowanie się z instytucją odpowiedzialną za zatwierdzanie wydatków wynikających z wniosków o płatność, - przygotowywanie korespondencji na potrzeby realizacji projektu unijnego, - przygotowanie wzorów oznakowania dla projektu unijnego (naklejka, listownik, tablica informacyjna, informacja na stronę www itp.), - bieżący monitoring realizacji projektu unijnego i przygotowywanie ewentualnych zmian do harmonogramu rzeczowo-finansowego projektu.
Belki rustykalne sufitowe i maskownice na wymiar - BONUS MAJOWY 10 procent! Belki rustykalne sufitowe i maskownice na wymiar - BONUS MAJOWY 10 procent! Belki rustykalne sufitowe i maskownice na wymiar – BONUS MAJOWY 10%! Aby otrzymać BONUS MAJOWY 10%, wpisz w komentarzu do zamówienia hasło: „BONUS MAJOWY 2026” Promocja obowiązuje do 31.05.2026 włącznie. Dodatkowy rabat handlowy ustalany indywidualnie podczas opracowania wyceny zamówienia. Szukasz efektownego wykończenia wnętrza lub elewacji? Oferujemy superlekkie belki rustykalne, maskownice drewnopodobne oraz dekoracyjne profile wykonywane na wymiar. W naszej ofercie znajdziesz: * belki sufitowe imitujące drewno * styropianowe i blaszane maskownice na wymiar * lekkie profile dekoracyjne drewnopodobne * elastyczne deski dekoracyjne i elewacyjne * nowoczesne imitacje drewna do wnętrz i na elewacje Lekka konstrukcja Łatwy montaż Realistyczna struktura drewna Produkcja na wymiar Bezpośrednio od producenta Zamów zestaw 13 próbek naszych imitacji drewna na stronie i wybierz idealny kolor oraz strukturę. Tel.: 721 564 516 www.plastmaker.pl Rustic Ceiling Beams & Custom Covers – MAY BONUS 10%! To receive the MAY BONUS 10% discount, enter the code: “MAY BONUS 2026” in the order comments section. Promotion valid until May 31, 2026 inclusive. Additional commercial discounts are determined individually during the quotation process. Looking for stylish interior or facade finishing solutions? We offer ultra-light rustic ceiling beams, custom wood-look covers, and decorative profiles made to size. Our offer includes: rustic ceiling beams with wood imitation custom polystyrene and metal covers lightweight decorative wood-look profiles flexible decorative and facade boards realistic wood imitation for interiors and exteriors ultra lightweight easy installation realistic wood texture custom-made products direct from manufacturer Order a set of 13 wood imitation samples on our website and choose the perfect color and texture. Phone: +48 721 564 516 www.plastmaker.pl